Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Komorowski: Kaczyński sprzedał honor za 300 zł

Ale pan powiedział "chyba że". Chyba że co?

Wie pan, chyba żeby nastąpiło trzęsienie ziemi na miarę taką, która zatopiła Atlantydę.

To w Polsce wszystko jest mało prawdopodobne, bo nie leżymy w strefie sejsmicznej.

Ja uważam, że należy budować scenariusze optymistyczne tzn. starać się jak najlepiej rządzić i obecny rząd to robi - z trudnościami - bo weto prezydenta czasami przeszkadza, ale wiele też wskazuje, że i z wetem prezydenta można sobie poradzić.

Na razie czytam dzisiejsze gazety i widzę na horyzoncie kolejne weto. Podobno jest kolejny pomysł na to, aby stworzyć ustawę, która rozpędzi na cztery wiatry KRRiT?

Tym razem widać tę ustawę, która rzeczywiście pozwoli na zlikwidowanie przechyłu propisowskiego w KRRiT, pozwoli zreformować media publiczne, bo to jest potrzebne z punktu widzenia mediów publicznych, przy zminimalizowanym ryzyku weta prezydenckiego, a przynajmniej przy dużej szansie odrzucenia go. Część opozycji mówi, że chciałaby tych zmian i to bardzo dobrze.

Ale jesteście dogadani - mówiąc kolokwialnie - z SLD?

Od pewnego czasu takie rozmowy prowadzimy i uważam, że one mają głęboki sens. Ich alternatywą jest pozostawienie mediów, że tak powiem, w niewoli egipskiej PIS-u.

Pan zaczął od 300 złotowych usprawiedliwień, czy też usprawiedliwień wartych 300 złotych. Czy te usprawiedliwienia trafią do prokuratury?

Ja skierowałem sprawę do Komisji Etyki Poselskiej. Jako marszałek byłbym zainteresowany tym, żeby na tym poziomie sprawa się zakończyła, ale jeżeli będą wnioski komisji etyki idące o wiele dalej, wskazujące na złamanie prawa a nie tylko dobrych obyczajów, to absolutnie tego nie wykluczam. Tym bardziej, że Lewica zapowiedziała chęć skierowania wniosku do prokuratury.

I jeśli złamanie prawa, to rozumiem poświadczenie nieprawdy w tych usprawiedliwieniach, dowodzących, że tego dnia posłowie PIS-u byli zupełnie gdzieś indziej, chociaż byli w Sejmie?

Ewidentnie posłowie PIS-u, część z nich, przedstawili fałszywe, nieprawdziwe usprawiedliwienia, a z tytułu ich ewentualnego przyjęcia mieliby korzyść w postaci 300 złotych zaoszczędzonych.

Pan miałby ochotę zostawić tę sprawę do dyspozycji prokuratury?

Ja do tego nie dążę. Wolałbym, żeby sprawa zakończyła się na poziomie Sejmu i komisji etyki, ale jeżeli się okaże, że jest złamanie prawa, to wtedy prokuratura.

ródło informacji: RMF

więcej o:
Prawo i Sprawiedliwość,
Marszałek Sejmu,
RMF FM,
RMF,
posłowie,
Kurtyka,
telefon,
problem,
złamanie,
usprawiedliwienia,
prokuratura,
honor,
IPN,
wywiady,
Bronisław Komorowski

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 43%
  • nie 57%
Ocen: 54
Zamknij

Dodatki

Warto przeczytać

 


Informacje dodatkowe