Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Komorowski: Kaczyński używa kłonicy politycznej

Nie będzie przeprosin dla prezydenta?

Ale za co?

Za te słowa? Nie będzie?

Ale za jakie? Dlaczego miałyby być?

Czyli nie będzie.

Jeżeli dzisiaj pan Kaczyński, jego brat, używa słów naprawdę grubiańskich...

... mówi, że pan się nie nadaje nie tylko do pełnienia swojej funkcji, ale do tego, by uczestniczyć w życiu publicznym cywilizowanego kraju.

... używa słów powszechnie uznanych za obraźliwe i pan go nie pyta, czy przeprosi? Pan mnie pyta o ślepego snajpera, którego, jak się okazało w ogóle nawet nie było.

Ale pan się nazywa Bronisław Komorowski, a nie Jarosław Kaczyński, wobec czego ja pana pytam.

Więc dlatego ja używam ironii, a nie kłonicy. Nie kłonicy politycznej, tylko ironii.

A te słowa o marszałku Komorowskim, który nie nadaje się już nie tylko do pełnienia swojej funkcji, ale do tego, by uczestniczyć w życiu publicznym cywilizowanego kraju, wypowiedziane przez Kaczyńskiego dzisiaj rano, to jest kłonica?

To jest kłonica polityczna, oczywiście, chęć odwrócenia uwagi od problemu, którym jest brak umiejętności działania na arenie politycznej Kancelarii Prezydenta i pewne wdanie się w aferę, która jest albo skutkiem bałaganu, albo planowania gruzińskiego.

Ale póki co to panem się zajmie sejmowa Komisja Etyki, bo szefowa tej komisji mówi: "Przyjrzę się zachowaniu marszałka Komorowskiego".

Proszę bardzo, ja jestem w pełnej gotowości do tego.

A jednak marszałek Sejmu przed komisją etyki to ewenement, nie pamiętam, żeby jakikolwiek stawał?

Zobaczymy, czy komisja etyki podzieli zdanie pana Kaczyńskiego, coś mi się wydaje, że nie bardzo, bo raczej tam są poważniejsi politycy niż pan Jarosław Kaczyński.

A komisja etyki zająć się powinna posłanką Kruk?

Może się zająć.

Ma pan jakiś pomysł na to, jak rozwiązać ten rosnący problem? Mamy posłankę Kruk, mamy posła Grzegorka, złapanego na tym, że śpi gdzieś na wykładzinie w hotelu sejmowym na jednym z pięter. No coś się dzieje z alkoholem w Sejmie niepokojącego.

Zawsze się działo.

Ale mam wrażenie, że może prasa częściej to dzisiaj wyłapuje.

Tak, prawdopodobnie tak, ale zawsze się działo. Tak jak w każdej grupie zawodowej i wśród parlamentarzystów są ludzie z problemem alkoholowym.

Ale uważa pan, że to jest potężna grupa?

Ja nie wiem, ilu jest pijących ze względu na problem alkoholowy dziennikarzy, ale podejrzewam, że polityków jest nie mniej. To jest stres, stres robi swoje, niszczy. Nie można ich wyeliminować z Sejmu, bo mogą to zrobić tylko wyborcy, więc można starać się im pomóc. W jaki sposób? No tak, ze zwrócimy się do klubów, by kluby podjęły próbę monitorowania sytuacji kolegów, koleżanek, którzy są narażeni na tego rodzaju problemy i sygnalizowania, i odpowiednio wczesnego wycofywania tych ludzi do pokoju hotelowego.

Ale na 460 posłów ilu, pańskim zdaniem, ma rzeczywiście problem alkoholem?

Mogę panu powiedzieć, że w poszczególnych grupach zawodowych jest to na ogół tak 4-7 procent.

To by było około 20-30 posłów, jak szybko liczę.

Ja nie wiem, ilu dziennikarzy, ilu księży, ilu chirurgów, nie ma pojęcia, ale wiem, że jest ten problem.

Ostatnie pytanie. Usłyszał pan kiedyś z ust Donalda Tuska, że jest w trójce jego potencjalnych następców?

Nie.

Nie było takiej rozmowy, że ktoś z trójki Schetyna-Komorowski-Chlebowski zostanie następnym premierem?

Wymyślona przez dziennikarzy teza.

Ale pan by nie odmówił?

Rozmowy nigdy.

A zostania premierem?

Poważni politycy w ten sposób nie rozmawiają, bo jest to przecież kwestia odpowiedzialności za państwo. To nie jest tak, że się spotka trzech facetów i się umówi, kto kim będzie.

Czasami tak to chyba wygląda jednak.

Może bywa, ale mam nadzieję, że nie w Platformie.

ródło informacji: RMF

więcej o:
Komisja Etyki Poselskiej,
Marszałek Sejmu,
brat,
ABW,
problem,
prezydent,
wywiady,
Bronisław Komorowski,
Platforma Obywatelska

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 38%
  • nie 62%
Ocen: 52
Zamknij

Dodatki

Warto przeczytać

 


Informacje dodatkowe