Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Komorowski: Palikot na szefa partii? To żarty

A jak pan słyszy, że Palikot szykuje się na fotel szefa partii, to?

To myślę, że albo chciał zadrwić z dziennikarzy, a dziennikarze kupili ten pomysł, albo chciał kogoś podrażnić.

Myśli pan, że Schetyna rzeczywiście knuje przeciwko Palikotowi?

Nie, nie, proszę pana, nie miałem okazji rozmawiać z Januszem Palikotem, ale według mnie trochę drażnił się z dziennikarzem, a dziennikarz w to uwierzył.

Pan mówi tak: Palikot jest pierwszy, ja pewnie będę następny. Przed wyborami będzie wysyp oskarżeń. Wie pan, że tak mówi ktoś, kto wie, że coś szykuje się na jego głowę?

Wie pan, my oczywiście mamy jakieś informacje z PiS-u, że krążą gdzieś, gdzie są usłużni dziennikarze, którzy się zajmują zbieraniem różnych haków, że są całe instytucje. Mamy doświadczenie z poprzedniej kampanii.

A czym ma zostać uderzony Bronisław Komorowski?

Nie mam zielonego pojęcia?

Ale pan wie, że czymś będzie uderzony?

Nie, ja akurat takich informacji nie mam, ale mamy doświadczenie ze sposobu postępowania PiS-u w czasie poprzednich wyborów. Po kolei były ataki na różne osoby i teraz też tak samo będzie. Może być pan spokojny. Ja nie wiem czy to będzie Donald Tusk, czy będzie Schetyna, czy będzie Drzewiecki, czy będzie ktokolwiek inny? czy Bronisław Komorowski, to jest obojętne. Widać wyraźnie, że PiS wrócił do starej taktyki, porzucił taktykę miłości politycznej ogłaszaną przez Jarosława Kaczyńskiego parę miesięcy temu i wrócił do polityki awantury i agresji w stosunku do wybranych osób.

Dziś jest pan bohaterem artykułu w "Gazecie Polskiej", zarzuty powiązania z Prokomem, polowania, wspólna willa wynajmowana przez Krauzego?

Z kim? Z Prokomem?

Tak, z Prokomem. Willa w Lasach Janowskich?

No i pan widzi, powiedziałem i już jest.

A może pan wiedział, że ten artykuł się ukazał?

No akurat nie wiedziałem. Ale tak się na ogół zaczyna. Dopóki PiS miał decydujący wpływ na media publiczne, to zawsze jakaś niszowa gazetka coś napisała, a później szło to falą bardzo daleko.

Odnosząc się do meritum, gazeta sugeruje, że były polowania w willi wynajętej przez Prokom, a potem były kontrakty zbrojeniowe dla Prokomu i firmy Autoheat. Pan ma w tej sprawie czyste sumienie?

Ja mam czyste jak kryształ. Ja znam sprawę dokładnie i rzeczywiście bywałem we Władysławowie i polowałem, tylko tyle, że ci panowie nie wiedzą, że osoba, która prowadziła, a nie była właścicielem tego ośrodka jest ojcem mojej chrześniaczki. To są po prostu powiązania rodzinne, a nie polityczne.

Ale przyzna pan, że powiązania rodzinne też mogą czasem owocować podejrzanymi związkami.

To jest śmieszne. Ja pana Krauzego na oczy nie widziałem.

Wytoczy pan "Gazecie Polskiej" proces?

Nie wiem, przeczytam to, ale uważam, że niewarto "Gazetą Polską" się zajmować, bo to kompletna nisza medialna.

A "Rzeczpospolita" wczoraj pisze: Będzie komisja w Sejmie. Będzie rzeczywiście?

Wie pan, zobaczymy, taka jest propozycja Lewicy, aby rozpocząć pracę nad zmianami w konstytucji, od powołania takiej wielkiej komisji czy rady konstytucyjnej. Ja osobiście sądzę, że zawsze lepiej jest powoływać wielkie ciała, z takim szumem, jeśli jest już dogadany główny kierunek zmian w konstytucji, a przynajmniej jest jakieś porozumienie polityczne.

Bo na razie go nie ma. System prezydencki, czy kanclerski to są jakieś mętne idee.

Więc ja widzę tą pracę od innego końca, od złapania najpierw ewentualnie porozumienia, czy warto zająć się zmianami w konstytucji, a dopiero potem uderzanie w wielki dzwon komisji.

Czyli ogłaszanie dzisiaj, że komisja konstytucyjna będzie, jest przedwczesne?

Przedwczesne, aczkolwiek jest to projekt do rozważenia, absolutnie.

Źródło informacji: RMF

więcej o:
spot,
prezydent,
polowania,
doświadczenie,
Fotyga,
pomysł,
Prawo i Sprawiedliwość,
Janusz Palikot,
Bronisław Komorowski,
Anna Fotyga,
wywiady

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 48%
  • nie 52%
Ocen: 27
Zamknij

Dodatki

Warto przeczytać

 


Informacje dodatkowe