Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Kownacki: Nie było telefonu do premiera

Ale potem są jakieś negocjacje, są wieczorne spotkania, na których są szefowie negocjacji i tam można by troszeczkę odejść od tych ustaleń, które są przed szczytem. Prezydent tego nie może zrobić, bo nie ma za sobą ani rządu, ani koalicji. Jest bezradny.

Gdyby było tak, jak pan mówi, to w ogóle nie powinien wyjeżdżać z kraju prezydent. A tak nie jest. Ustalmy w końcu, o co nam chodzi: czy nam chodzi o spotkania na szczycie, tam, gdzie są ewentualnie podejmowane decyzje, a na tym szczycie w sprawach klimatycznych decyzje nie będą podejmowane, jeśli w ogóle będzie ta kwestia rozpatrywana. Natomiast cały drugi dzień szczytu poświęcony jest sprawom międzynarodowym. Cały drugi dzień szczytu jest poświęcony stosunkom z Rosją, Ukrainą, Gruzją, krajami, które powstały po rozpadzie Związku Sowieckiego.

A co będzie, jeśli premier nie będzie chciał jednak polecieć na ten szczyt z prezydentem? Prezydent poleci tam sam?

Możemy dowolnie jakieś takie absurdalne scenariusze rozważać, tylko nie wiem, czemu to ma służyć. A co będzie, jeżeli zamiast premiera Marsjanie tam będą chcieli polecieć?

To ciekawa kwestia. Ale jest tak, że rządowy Tupolew jest w rękach rządu. Także to nie pan, tylko minister obrony narodowej czy szef Kancelarii Premiera decyduje o tym, gdzie i kiedy on poleci.

Nie. O tym, gdzie leci samolot, decyduje dysponent tego samolotu, a nie ktoś, kto administruje.

A kto jest jego dysponentem?

Prezydent.

Ale ktoś musi podpisać decyzję o wylocie samolotu i to jest decyzja podejmowana przez któregoś z urzędników rządu.

Ale chyba nie rozumie pan tego w ten sposób, że ten urzędnik decyduje, że premier czy prezydent ma gdzieś lecieć.

Ale co będzie, jeśli prezydent tego samolotu mieć nie będzie. Rzeczywiście poleci z prezydentem Litwy wtedy?

Nie wiem, być może.

Jest to rozpatrywane?

Ja zakładam, że nic takiego się nie zdarzy.

Ale musi pan też mieć wersję pesymistyczną założoną.

Jeżeli rzeczywiście samolot by nie poleciał z prezydentem, na przykład okazałoby się, że jest epidemia wśród pilotów, to wtedy cóż, są samoloty rejsowe, są samoloty czarterowe, są właśnie - jak mówił prezydent - przyjaciele.

Czyli prezydent Litwy Valdas Adamkus wtedy zabiera prezydenta na pokład i nie ma problemu. Panie ministrze, niech pan się już nie zajmuje tym SMS-em.

Już wyłączyłem telefon, przepraszam bardzo.

Wtedy poleci z Valdasem Adamkusem?

Na przykład.

To jest realny scenariusz.

To jest jeden z możliwych, moim zdaniem, nie jest realny. Realny jest tylko jeden, że poleci razem z premierem.

Źródło informacji: RMF

więcej o:
scenariusz,
prezydent,
szczyt,
Kownacki,
Piotr Kownacki,
Lech Kaczyński

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 33%
  • nie 67%
Ocen: 16
Zamknij

Dodatki

Warto przeczytać

 


Informacje dodatkowe