Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Książka IPN: Kwaśniewski też był agentem

Będzie pan namawiał Napieralskiego, by próbował coś jeszcze kleić z Borowskim i Demokratami, czy uważa pan, że to zamknięty rozdział?

W SDPL dokonuje się bardzo istotna zmiana pokoleniowa.

Czyli już nie będzie Borowski.

To jest ważne i trzeba docenić tę decyzję Marka Borowskiego. To jest polityk, który, moim zdaniem właściwie odczytuje znaki czasu. Czy młode pokolenie SDPL-u i młode pokolenie SLD się porozumie? Nie wiem. Ja byłbym za tym, uważam, że lewica dzisiaj jest za słaba, żeby się dodatkowo dzielić.

A widzi pan jakiegoś kandydata na prezydenta lewicy?

Na pewno są. Gdyby patrzeć na to obiektywnie, to wśród tych, którzy są przygotowani, dysponują już i wiekiem, i wiedzą, i są znani społecznie, i na pewno są poważnymi kandydatami - oczywiście że są.

Nazwiska.

W tej chwili namawia mnie pan na spekulacje, ale pierwsze takie narzucające się to jest oczywiście wicemarszałek Szmajdziński. On już był w grupie tych, którzy byli rozważani w poprzednich wyborach - na pewno o nim powinno się mówić. Nie sądzę, żeby Włodzimierz Cimoszewicz chciał po raz trzeci podjąć tę próbę, choć na pewno ma wszelkie kwalifikacje żeby kandydować.

Twierdzi, że nie będzie chciał.

Ale to nie wyczerpuje jeszcze listy. Sądzę, że na tej liście mogą się również znaleźć kandydaci jakby ponadpartyjni, którzy dzisiaj zasiadają w Parlamencie Europejskim.

Pytam także dlatego, bo za cztery dni półmetek prezydentury, albo pierwszej kadencji tej prezydentury, Lecha Kaczyńskiego. Pańska ocena tej prezydentury to?? Trójka, czwórka, szóstka?

Jest taka dobra zasada, żeby poprzedników nie pytać o następców, a następców o poprzedników.

Ale możemy ją złamać. Zasady są po to, żeby czasami je łamać.

Myślę, że każdy ma prawo do indywidualnej oceny tej prezydentury. Ja wiem, że to jest ciężka praca i mam może więcej wyrozumiałości dla niektórych spraw, które przez dziennikarzy są bardzo eksploatowane, które naprawdę wynikają z wielkiego wysiłku, jakim jest sprawowanie tego urzędu, choć na pewno na miejscu Lecha Kaczyńskiego byłbym bardziej otwartym, bardziej ponadpartyjnym prezydentem - to jest moja główna krytyka. Może dlatego, że to się tak zasadniczo różni od mojej prezydentury. Ja chciałem być prezydentem łączącym, nie dzielącym.

Dziękuję za rozmowę.

Źródło informacji: RMF

więcej o:
"Wałęsa",
Lech Wałęsa,
teczki,
Aleksander Kwaśniewski,
IPN,
Sojusz Lewicy Demokratycznej,
Lech,
Kwaśniewski

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 51%
  • nie 49%
Ocen: 122
Zamknij

Dodatki

Warto przeczytać

 


Informacje dodatkowe