Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Kurski: Wałęsę może wyzwolić tylko prawda

To na koniec wątku piłkarskiego: ile kosztowała pana wycieczka do Austria w sensie nie kosztów własnych a kar, które miał wyznaczyć panu klub i Sejm?

Nie prywatna wycieczka, a od czterech miesięcy planowana wyprawa na mecz.

Nie powiedziałem, że prywatna; powiedziałem - wycieczka.

Myślę, że nic. Napisałem pismo do szefa kluba?

Marek Suski skarżył się, że nic mu pan nie powiedział i że będzie kara w tej sytuacji.

Jest mi bardzo przykro, bo trzy albo cztery dni przed meczem skierowałem pismo do Przemysława Gosiewskiego i poinformowałem o tym prezesa partii w obecności Arkadiusza Mularczyka i Przemysława Gosiewskiego.

Marszałek Sejmu zabrał 160 złotych?

Nie wiem. Jest za wcześnie. Jak marszałek chce zabierać pieniądze za to, że się kocha Polskę, to proszę bardzo.

Teraz znacznie poważniejsze sprawy. Przeżywał pan okres młodzieńczej i męskiej fascynacji Lechem Wałęsą?

Może nie męskiej, ale na pewno młodzieńczej.

Jakby miał pan porównywać fascynację Jarosławem Kaczyńskim i Lechem Wałęsą, to która była silniejsza?

Kaczyńskim. Mimo wszystko Kaczyńskim, bo Kaczyński jest niezwykłym połączeniem intelektu z charakterem i wartości z realizmem politycznym.

Ale Wałęsą też była?

Wałęsa jest był dla mnie, jest i pewnie będzie symbolem "Solidarności". Cała moja młodość to zaangażowanie się w podziemną "Solidarność", której symbolem był Lech Wałęsa.

Nawet jak pan przeczyta książkę IPN, w której jest napisane, że Lech wałęsa Był "Bolkiem", że na początku lat 70. współpracował i że wziął za to 13 tysięcy złotych, to fascynacja nie minie?

Fascynacja minęła wiele lat temu, kiedy został prezydentem i zmienił kurs. To wzbogaci ocenę Wałęsy, natomiast nie zmieni jego generalnego pozytywnego bilansu dla Polski. Nie popadajmy też w histerię, że w związku z nowymi faktami ma być jakiś zakaz i Lech wałęsa ma być immunizowany na prawdę historyczną. To jest naprawdę histeria, która zaczyna mi przypominać 4 czerwca 1992 roku.

Ale nawet wiceprezes IPN mówi, że ta książka to nagonka, inkwizycja i wstyd.

Dlatego mi to przypomina 4 czerwca 1992 roku, bo pani Dmochowska nie jest dla mnie wiceprezesem IPN. Dopiero dzisiaj się dowiedziałem, że jest taki wiceprezes IPN. Ta publikacja trochę mi przypomina bunt prokuratorów po przegranej PiS. Pani Dmochowska jest posłanką Unii Demokratycznej.

Była, ale była też żołnierzem Armii Krajowej.

Ale jeśli ktoś obalał rząd Jana Olszewskiego razem z Lechem Wałęsą to niech przynajmniej przy tej publikacji skorzysta z rady prezydenta Chiraca i nie wypowiada się zbyt intensywnie.

Pani Dmochowska powinna milczeć?

Wydaje mi się, że jeżeli jej wypowiedź służy wyłącznie zakneblowaniu publikacji opartej na historycznych faktach to niech to ocenią słuchacze.

Ta książka się ukaże być może nawet jutro i co daje z tą wiedzą mamy zrobić? Lech Wałęsa, były prezydent, laureat nagrody Nobla, lider Solidarności, historyczna postać, dzisiaj na pomnikach.

Wydaje mi się, że Polacy są przygotowani na przyjęcie nawet najbardziej trudnej prawdy o Lechu Wałęsie.

ródło informacji: RMF

więcej o:
posłowie,
sprawiedliwość,
wycieczki,
reprezentacja,
Jacek Kurski,
Prawo i Sprawiedliwość,
Lech,
Lech Wałęsa,
IPN,
Kurski

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 56%
  • nie 44%
Ocen: 105
Zamknij

Dodatki

Warto przeczytać

 


Informacje dodatkowe