Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Marcinkiewicz nadal jeździ rządową limuzyną

Do luksusu łatwo się przyzwyczaić. Były premier Kazimierz Marcinkiewicz, który wiele razy podkreślał swoją skromność, nie może zrezygnować z rządowej limuzyny. Choć od kilku dni pracuje już w banku PKO BP, wciąż korzysta z rządowego auta - informuje "Fakt".

Marcinkiewicz już nie jeździ tramwajem/fot. G. Rogiński
Marcinkiewicz już nie jeździ tramwajem/fot. G. Rogiński /East News

Centrum Warszawy wczesnym rankiem. Reporter "Faktu" zauważył, że pod jedną z kamienic podjeżdża BMW Biura Ochrony Rządu. Po chwili do limuzyny podchodzi doradca bankowy Kazimierz Marcinkiewicz. Kierowca staje na baczność i otwiera drzwi byłemu szefowi rządu. Limuzyna wiezie Marcinkiewiczaszukaj do siedziby PKO BP.

Jak to możliwe, że Marcinkiewicz jeździ rządowym autem? Przecież zrezygnował z limuzyny i ochrony BOR, gdy został komisarzem Warszawy. Wielokrotnie można go było spotkać, jak samotnie spaceruje ulicami Warszawy albo jeździ samochodem z ratusza. Gdy jednak przegrał wyścig o prezydenturę stolicy, został bez auta. Jak zatem dostać się do pracy? Wycieczki metrem czy tramwajem są dobre... ale w kampanii wyborczej - komentuje dziennik.

Były premier szybko przypomniał sobie o eleganckim samochodzie z BOR, który przydzielił mu dawny podwładny, wicepremier Ludwik Dorn. I do dziś nie może z tego zrezygnować - czytamy w "Fakcie".

Źródło informacji: INTERIA.PL/PAP

więcej o:
rząd,
Auta,
Kazimierz,
PKO BP SA,
Kazimierz Marcinkiewicz

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 70%
  • nie 30%
Ocen: 340
Zamknij

Dodatki

Warto przeczytać

 


Informacje dodatkowe