Stalowy most na kanale odrzańskim był najprawdopodobniej źle zakotwiczony. Uniesiony wysoką wodą zniknął z oczu mieszkańców Kopania. Konstrukcja była wykorzystywana przez okolicznych rolników do dojazdów na pola. O solidności mostu świadczy nie tylko fakt, że przejeżdżały po nim potężne maszyny rolnicze, ale i to, że w stanie niemal nienaruszonym pokonał kilkanaście kilometrów wezbranych wód.
Kiedy opadną wody Odry, które na razie uniemożliwiają dojazd dźwigu do śluzy w Oławie, most wróci na swoje miejsce. Żeby tylko nie połknął podróżniczego bakcyla, bo - jeśli spodobało mu się żeglowanie - gotów następnym razem spłynąć Odrą do Szczecina.








~edek beretka
Zbudowali go wzdłuż rzeki.
~kombinator
, to jedna musi wyjść na brzeg ;p
~kładka
innego sobie nie wyobrażam by sobie
tak pływał.
~perła
Te dziady jak zrobiły pojazdy, to zakopały się na wstępie manewrów na poligonie w Drawsku. Unijny...
~rybak
widocznie rzeką było bliżej, a poza tym przyzwyczajony był do oglądania wody..
~WML
no prawie jak w Wąchocku
dodaj komentarz »wszystkie wątki »