- Otworzyłam woreczek następnego dnia rano. Zobaczyłam kilka kamieni szlachetnych. Były bardzo małe i wyglądało na to, że są brudnego pochodzenia - dodała.
Campell powiedziała, że następnego dnia rozmawiała na temat tego prezentu podczas śniadania ze swoją agentką Carole White i aktorką Mią Farrow.
- Jedna z nich powiedziała, że to na pewno od (ówczesnego prezydenta Liberii) Charlesa Taylora, a ja odparłam: "Przypuszczam, że tak" - powiedziała Campbell, która w trybunale w Hadze miała związane włosy i była ubrana w beżowy kostium ze spódnicą do kolan.
Charles Taylor, były prezydent Liberii, od stycznia 2008 roku jest sądzony w związku z rolą, jaką odegrał w wojnie domowej w sąsiednim Sierra Leone.
Konflikt (1991-2002) kosztował życie 120 tys. ludzi; tysiące ludzi zostało rannych. Zarzuca mu się m.in., że potajemnie kierował rebeliantami ze Zjednoczonego Frontu Rewolucyjnego (RUF) w Sierra Leone, dostarczając im broń i amunicję w zamian za diamenty.
61-letni obecnie Taylor nie przyznał się do żadnego z postawionych mu zarzutów.











~USA
Ta baba to mutant.
~Wąski
no i co to ma wspólnego ze zbrodniami? ciekawe kto dostarczał im broń-usa czy rosja?
~Cichy
~czytelnik
tej inteligentki. Ona "mysli" (w tym przypadku abstrakcyjne pojecie), ze one byly od tego czy tam...
~czytelnik
az mnie brzucho rozbolal: "Były bardzo małe i wyglądało na to, że są brudnego pochodzenia - dodał...
~55
ciekawe,zainteresowala sie nastepnego dnia co w woreczku...haha
~lulu
opinii
~az
niech ONZ pocaluje ja w tylek, ONZ sie nie liczy na arenie swiatowej, niech ONZ wyprowadzi sie z ...
~ADAM
darmozjadow
dlaczego interia nie pisze o powodzi w Pakistanie???
dodaj komentarz »wszystkie wątki »