Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Nowak: Prezydent ma 600 osób, niech go informują

Nie ma żadnego zaproszenia od prezydenta?

Pan prezydent nie przesłał żadnego zaproszenia.

A premier nie miałby ochoty porozmawiać?

Nie wiem. Proszę zapytać pana premiera, ale proszę pamiętać też o tym, że pan prezydent jest bardzo wrażliwy na punkcie etykiety i procedencji, i nikt nigdy do pana prezydenta się nie wprasza. Jeżeli jest zaproszenie ze strony pana prezydenta, to zawsze pan premier na nie odpowiada pozytywnie.

Bo czytam dzisiaj w gazecie, że warto byłoby porozmawiać o nominacjach ambasadorskich. Podobno są wstrzymywane. Czy listy uwierzytelniające.

Nie wiem.

A nominacja dla Fotygi podpisana? Kontrasygnowana przez premiera?

Nie wiem, czy procedura opiniowania przez parlament została już zakończona.

A jeśli została, to premier podpisze tę nominację?

Proszę pytać ministra spraw zagranicznych.

Ale to premier kontrasygnuje, wobec czego pytam szefa gabinetu premiera, którym jest pan zdaje się, o to czy będzie taka kontrasygnata?

Może mnie pan pytać post factum. Takiej kontrasygnaty nie ma.

Bo pan przewidywać przyszłości nie umie.

Nie.

Chociaż jako szef gabinetu politycznego właściwie pan powinien.

Zazdroszczę panu tych zdolności, ale ja nie potrafię.

Nie nazywa się pan Wernyhora?

Nie.

To błąd.

Jak widać, nie.

A jak to jest z Jerzym Buzkiem? Może prezydent pomógłby obsadzić go na fotelu szefa Parlamentu Europejskiego, bo słyszę że Włoch się rwie do tej funkcji i Buzek polegnie za chwilę.

Wielu by chciało, natomiast rzeczywiście Jerzy Buzek jest najpoważniejszym kandydatem. To też nie jest sprawa rządu, ani prezydenta żeby była jasność. To są sprawy partyjne.

Nie poprosicie o pomoc prezydenta?

Jeżeli prezydent ma pomysł i wie jak pomóc, a najpewniej mógłby pomóc poprzez partię swojego brata, wtedy byśmy rzeczywiście potrzebowali takiego wsparcia.

To może warto o tym porozmawiać?

Bardzo byśmy na to liczyli, tylko problem PiS polega na tym, że PiS w Parlamencie Europejskim jest w zmarginalizowanej frakcji. Razem z nacjonalistami i postfaszystami włoskimi na przykład.

Ale teraz zmienia frakcję i będzie z konserwatystami brytyjskimi.

To jest ta sama frakcja. Obsada przewodniczącego Parlamentu Europejskiego będzie się decydowała w gronie dwóch frakcji - socjalistycznej i chadecko-konserwatywnej, w której jest Platforma Obywatelska.

Czyli prezydent nic nie może z tym robić?

Jeżeli prezydent jest w stanie przekonać partię swojego brata, żeby przeszła do naszej frakcji, wtedy zwiększymy stan posiadania dla Polski w tej frakcji, wtedy na pewno szanse polskiego kandydata rosną.

Ostatnie pytanie. Co premier może zrobić dla Lecha Wałęsy, który prosi rząd, żeby premier wyjaśnił, kto stoi za atakami na niego. Premier będzie coś w tej sprawie robił czy nie?

Od wielu miesięcy Platforma Obywatelska, pan premier, cały rząd, solidarnie bronią czci i honoru Lecha Wałęsy.

Ale prezydent (Wałęsa - red.) żąda głowy Kurtyki na tacy.

Jako gdańszczanin całym sercem obiema rękami i nogami podpisuje się pod apelami obrony Lecha Wałęsy.

Ale głowy Kurtyki mu nie dacie?

Proszę nie mieszać różnych systemów odpowiedzialności.

To prezydent miesza. Żąda wszystkiego. Mówię o prezydencie Wałęsie.

Nie jest w zakresie rządu dostarczanie komukolwiek, jakiejkolwiek głowy. Co do ustawy o IPN i konieczności rozstrzygnięcia i odpolitycznienia tego ciała, wyprostowania pewnych rzeczy, nie pisania historii na nowo, w której inni bohaterowie zajmują centralne miejsca, a prawdziwi bohaterowie są zrzucani z piedestałów, na pewno coś trzeba będzie zrobić.

Rząd nie jest od dostarczania głowy na tacy. Tym dumnym oświadczeniem kończymy Kontrwywiad. Dziękuję bardzo.

ródło informacji: RMF

więcej o:
rząd,
sławomir,
Kamień Pomorski,
szef gabinetu,
szef gabinetu politycznego,
wywiady,
Sławomir Nowak,
tragedia w Kamieniu Pomorskim,
prezydent

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 47%
  • nie 53%
Ocen: 52
Zamknij

Dodatki

Warto przeczytać

 


Informacje dodatkowe