Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Pitera: Jeśli Bondaryk, to i Kownacki

A jaki ta sprawa powinna mieć finał, powinno się ukarać raczej Bondaryka, czy raczej Kamińskiego?

Powinno się zmienić przepisy, co zrobiliśmy, bo projekt jest gotowy, są robione w tej chwili ostateczne poprawki.

Projekt ustawy antykorupcyjnej? Trochę on się przeleżał.

Przeleżał się, panie redaktorze, ponieważ tamtej ustawie towarzyszyły wyroki sądów administracyjnych, wyroki Trybunału Konstytucyjnego, wszystko to wymagało uwzględnienia.

Ale co, spuścić zasłonę milczenia na całą tę sprawę czy karać Kamińskiego?

Ja naprawdę nie zmierzam do tego, żeby karać ludzi, to były takie idee fix PiS-u. gdyby tu siedział Zbigniew Ziobro, to by powiedział: "Powiesić".

A jaki finał powinna mieć sprawa - może też trzeba by wieszać - dwóch kolegów szefa gabinetu premiera, którzy zasiadają z radach nadzorczych Cefarmu i Lotosu?

Pamiętam koniec listopada 2007 roku, kiedy do spółek Skarbu Państwa i to tych największych rozdzwoniły się telefony, i dzwoniła Julia Pitera, żądając zatrudniania rozmaitych osób mojego otoczenia. Bogu dziękuję, że oddalam do prokuratury, ponieważ dzisiaj wiadomo, kto to dzwonił...

Kto dzwonił?

Dzwoniła młoda kobieta, która nie chce się przyznać, kto ją do tego nakłonił.

Czyli uważa pani, że w sprawie Nowaka jest tak samo, czyli że ktoś bez jego wiedzy i zgody dzwonił i zostali zatrudnieni?

Nie, tylko ja nie słyszałam od nikogo, kto by powiedział, że on rekomendował. Słyszałam tylko, że są dwie osoby, które są osobami znajomymi.

To mówią anonimowo urzędnicy Kancelarii Premiera. Rozumiem, że pani powie, że anonimowo to nieistotne.

Na mój temat mówili anonimowo nawet, że mam torbę podróbkę.

Czyli kiedy Sławomir Nowak mówi: "Nie mam z tym nic wspólnego", pani mu wierzy.

Ja mu wierzę absolutnie, dlatego w momencie, kiedy ktoś z tych spółek by powiedział, że były rekomendacje, tak jak w przypadku tych agencji rolnych, to rzeczywiście są do tego podstawy, w tej sytuacji nie.

Ale jak pani spojrzy na dziesiątki nazwisk różnych działaczy Platformy albo ich rodzin, ich krewnych, ich żon, robią dokładnie to samo, to znaczy, rekomendują swoich najbliższych do spółek Skarbu Państwa, to nie widzi pani naprawdę problemu nepotyzmu w Platformie?

Widzę, przynajmniej w jednym przypadku, bo nie wiem, jak jest w innych wnioskach, które zgłosiłam, już taka osoba zrzekła się funkcji w spółce.

Kto się zrzekł?

W Lublinie. PKS Wschód.

Ale nazwisko?

Nie pamiętam nazwiska, był prezesem.

Ale jest jeszcze żona posła Wojnarowskiego, jest mąż posłanki Lipiec, są dziesiątki innych działaczy, prasa o tym pisze. Gdzie jest komisja dyscyplinarna Platformy? Gdzie jest Najwyższa Izba Kontroli?

Najwyższa Izba Kontroli powiedziała po moim wniosku, żebym nie pakowała jej w sprawy polityczne, wolę tego tematu nawet nie komentować, proszę sobie przypomnieć mój dialog z Najwyższą Izbą Kontroli.

To na koniec Michał Boni: "To jest moja ostatnia rozmowa z RMF-em, w życiu już nie". Co z tym zrobić?

Ja uważam, że Michał powinien przeprosić, aczkolwiek jest tak, że ludzie mają swoją specyfikę charakteru, która jednocześnie pozwala im wypełniać obowiązki. Michał, żeby robić to, co robi - przepraszam, że mówię o nim po imieniu, ale myśmy studiowali razem - żeby wypełniać obowiązki, które wypełnia, musi mieć bardzo twardy charakter i rozumie, że to, co w pewnych sytuacjach jest niezbędne do tego, żeby te obowiązki wypełniać, w innych jest niestety trudne.

Twardość charakteru, twardością charakteru, ale uważam, że przeprosiny się należą.

Ja też powinnam być przeproszona przez parę osób, ale brną dalej.

Źródło informacji: RMF

więcej o:
dostęp,
RMF FM,
CBA,
RMF,
julia,
Kownacki,
bondaryk,
wywiady,
Julia Pitera

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 47%
  • nie 53%
Ocen: 47
Zamknij

Dodatki

Warto przeczytać

 


Informacje dodatkowe