Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Pitera: Sikorski będzie musiał się dostosować

Poprosi pani ministra Sikorskiego o wyjaśnienie całej tej historii?

Taki jest obowiązek w tej chwili. Od tego są księgowości, przepisy wewnątrz kancelarii.

Nie dziwi pani ten odruch? Poproszenie o fakturę na koniec kolacji jest jawnym dowodem na to, że pan minister chciał zjeść tę kolację na mój koszt.

Jeśli mam jakikolwiek cień wątpliwości w jakiejkolwiek sprawie, wolę na wszelki wypadek zapłacić.

A myśli pani, że gdyby "Fakt" tego wszystkiego nie opisał, to pan minister też by dla świętego spokoju zapłacił?

Nie mam zielonego pojęcia. To jest rola mediów. Umówmy się, ale tego typu zdarzenia, jeżeli się ujawniały w demokratycznym świecie, kończyły się w taki sposób, że zazwyczaj ministrowie zwracali pieniądze.

Skandaliczna historia, czy tylko mała niepoprawność?

Powiedziałbym inaczej. Była to norma do tej pory. Z tą normą zerwał ten rząd.

Minister Sikorski najwyraźniej w poprzednim rządzie się przyzwyczaił.

Nie. Ja jestem przygotowana, że takie rzeczy będą się czasami zdarzały i tak już jest, że jeżeli zmieniamy obyczaj, to jeszcze czasami zdarzają się tego typu wpadki.

Czyli minister Sikorski postępuje według obyczajów, do których przyzwyczaił się w rządzie Kaczyńskiego?

Będzie musiał się dostosować.

Czy przekaże pani w końcu Mariuszowi Kamińskiemu ten swój raport o działaniach CBA, czy nie?

Jak na razie poszło to do komisji śledczej. Sądzę, że to jest tak naprawdę pierwszy organ, który zweryfikuje jego zawartość.

Premier mówi tak: "Jest rzeczą absolutnie stosowną, żeby wzywany przez speckomisję szef CBA miał możliwość zapoznania się z tym raportem".

To nie jest raport z kontroli. Tylko szef organu kontrolowanego może zapoznawać się z protokołem kontrolnym.

Rozumiem, ale skoro Kamiński ma o tym mówić przed speckomisją, to logika nakazuje, żeby mu to pokazać.

Jeżeli być może będzie musiał odpowiedzieć na pytania, bo tak komisja uzna, to nie powinien się zapoznawać. Dlatego, że to jest konfrontacja pewnych faktów z jego pamięcią czy też stanem rzeczy.

Czyli pani tego raportu mu nie przekaże?

Uważam, że po komisji śledczej, która już wykorzysta ten materiał, nie będzie najmniejszych przeszkód, żeby on to dostał.

Czyli wtedy tak, teraz nie?

Tak.

A skierowała pani do prokuratury zawiadomienie o przecieku tej historii?

To są procedury, na które ja nie mam wpływu. One wynikają z ustawy o ochronie informacji niejawnych.

Czyli gdzieś tam być może poszło zawiadomienie, a pani o tym nie wie?

Być może tak.

A przeprosi pani tego Eugeniusza Kłopotka wreszcie, czy będzie się pani z nim procesowała przed komisją etyki?

Zastanawiam się, co zrobić z innym faktem, ponieważ "Newsweek' opisał tę sytuację wreszcie w takim kontekście, w jakim to miało sens. Opisał też parę przypadków, w tym posłów PiS, którzy naciskali na UOKiK, żeby cofnąć karę finansową.

I co w związku z tym?

Właśnie się zastanawiam, bo jak widzę do dzisiaj nic się nie dzieje na ten temat w Sejmie. Może będę musiała ten artykuł złożyć do komisji etyki.

Kłopotka pani przeprosi czy nie?

Nie mówimy w ogóle kategoriach obrażenia kogokolwiek. Mówiliśmy o rzeczach, które są dość istotne w naszym życiu publicznym.

Czyli czuję, że nie. Dziękuję za rozmowę.

Źródło informacji: RMF

więcej o:
rząd,
julia,
wątpliwości,
skarb,
pani minister,
Skarb Państwa,
samolot,
kancelaria,
Radosław Sikorski,
Tomasz Arabski,
prezydent,
arabski,
minister,
Sikorski,
wywiady,
Julia Pitera

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 28%
  • nie 72%
Ocen: 29
Zamknij

Dodatki

Warto przeczytać

 


Informacje dodatkowe