Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Pitera: To żenująca historia

Pani minister, kto zapłaci 10 tysięcy kary za nieudostępnienie raportu CBA panu Brzozowskiemu?

Nie, nie za nieudostępnienie. Mamy taki dziwaczny zwyczaj komentowania wyroków sądu, których nie znamy. Po pierwsze, uzasadnienie wyroku sądu będzie dopiero za około dwa do trzech tygodni. Po drugie, nie za to jest nałożona kara.

Wiemy, że jest kara 10 tysięcy. Wiemy, że obywatel Brzozowski żądał udostępnienia mu raportu, nie dostał tego raportu i 10 tysięcy jest.

Ale ja zakładam, ze pan redaktor jest ciekaw, jakie są fakty, a nie, jakie są komentarze. Niestety żyjemy w rzeczywistości, której często komentarze rozmijają się z faktami. Otóż chciałam panu powiedzieć, że z tego, co zrozumiałam - bo z całą pewnością będzie można powiedzieć, jak zobaczymy uzasadnienie wyroku - natomiast z wypowiedzi rzeczniczki Sądu Administracyjnego wynika, że skarga na nieudostępnienie wpłynęła, zanim pan Brzozowski dostał raport, a w każdym razie tą odtajnioną część, bo oczywiście całości nie dostanie.

Ale jest wyrok? Jest 10 tysięcy do zapłacenia czy nie ma? Skoro mówimy o faktach.

Panie redaktorze, jak rozumiem - między innymi z komentarzy pana, dziennikarzy - jest.

Jeśli się okaże, że Kancelaria Premiera musi zapłacić 10 tysięcy, pani te 10 tysięcy da z własnej kieszeni czy nie?

Przede wszystkim jeszcze jest kasacja. Bardzo proszę, rozmawiajmy o rzeczach, które się wie.

Rozumiem: kasacja, rozumiem: proces, rozumiem: ostateczny werdykt, pytam, czy jeśli ostateczny werdykt będzie taki, to pani zapłaci czy nie.

Nie namówi mnie pan na deklaracje, które są w trakcie postępowania sądowego.

A nie uważa pani, że taka deklaracja i takie wyasygnowanie 10 tysięcy byłoby godne i honorowe?

Ale to wraca z budżetu państwa do budżetu państwa... to nie do pana Brzozowskiego idą te pieniądze, bo ja czasami myślę, że państwo myślą, że to jest 10 tysięcy dla pana Brzozowskiego. Otóż nie. To jest 10 tysięcy ze Skarbu Państwa do Skarbu Państwa.

A jak to się stało, że oryginał tego raportu został zniszczony? Że go nie ma?

Ja nic nie poradzę na to, że mecenas z Kancelarii Premiera nie wie, co mówi. On już jest odsunięty od tej sprawy. Nie było żadnego egzemplarza zniszczonego. Pan mecenas miał po prostu kłopot z nauczeniem się...

Czyli oryginał jest.

Oczywiście, że oryginał jest. Bo jest w kancelarii tajnej.

Bo słyszeliśmy, Kancelaria Premiera tłumaczyła, że zniszczyła go.

To jest problem pana mecenasa, który miał kłopot ze zrozumieniem...

Nie, to jest kłopot Kancelarii Premiera, która zatrudnia takich adwokatów.

Nie. To jest pan, korty funkcjonuje od iluś tam lat i miał kłopot ze zrozumieniem całej procedury.

Oryginał jest, mecenasa nie ma.

Oryginał jest, mecenas się zajmuje czym innym - mam nadzieję, że troszkę staranniej.

Kiedy wreszcie ujrzymy pani wychuchaną, wypieszczoną ustawę antykorupcyjną?

Już 16 marca mija termin uzgodnień międzyresortowych.

Czyli jest gotowa?

Oczywiście, że jest gotowa.

Brawo, strasznie długo na nią czekaliśmy.

To, panie redaktorze, wymagało przejrzenia wyroków sądów administracyjnych.

Lata, lata, lata.

No nie lata. Bez przesady.

Jawne oświadczenia majątkowe - kto je będzie musiał składać?

De facto cały korpus służby cywilnej.

Prezydent też?

Też. Dlatego, że zasady będą równe dla wszystkich.

A jego urzędnicy?

Jego urzędnicy też.

Bo do tej pory prezydent jakoś tak musiał składać, ale przed wejściem na urząd, a potem już było gorzej z tym.

Proszę się nie skupiać na prezydencie Rzeczypospolitej. Problem polega na tym, że dla różnych grup stosowane były różne przepisy, a większość oświadczeń była niejawna, w związku z tym mógł pan wpisywać, co pan chce, i pies z kulawą nogą się tym nie zainteresował.

Od dnia wejścia w życie ustawy, kto będzie musiał składać te oświadczenia?

De facto wszyscy urzędnicy merytoryczni, wszyscy ci, którzy są enumeratywnie wymienieni w ustawie.

Jaka to jest grupa osób? Jaki rząd wielkości?

No spory. Nie pamiętam w tej chwili.

Kilkanaście tysięcy? Kilkadziesiąt tysięcy?

No nie. No bez przesady. Sam Sejm, sam parlament to jest 560 osób. Sami radni do tej pory to jest około 50 tysięcy ludzi. 2460 gmin. Troszkę więcej niż w tej chwili - tak bym to powiedziała.

Kiedy ustawa ma szansę wejść w życie?

Zobaczymy, ile jeszcze Sejm będzie nad nią tam... udeptywał ją, bo...

A do końca roku będzie gotowa?

No to już dalej będzie zależało od Sejmu.

Źródło informacji: RMF

więcej o:
RMF,
minister,
pani minister,
mecenas,
urzędnicy,
julia,
piskorski,
Paweł Piskorski,
oryginał,
wywiady,
Julia Pitera

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 56%
  • nie 44%
Ocen: 29
Zamknij

Dodatki

Warto przeczytać

 


Informacje dodatkowe