Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Pitera: Zawiadamiam prokuraturę

Pytanie właśnie, czy zostali naciągnięci, oszukani, czy też nie.

Ma to wyjaśnić śledztwo prokuratorskie. Proszę nie wierzyć w cuda, że którakolwiek ze stron przyzna ten stan rzeczy. Natomiast z całą pewnością odezwą się głosy obrończe, które będą twierdzić, że "Wszystko jest ok. Cel uświęca środki".

A pani zdaniem w tym wypadku cel nie uświęca środków?

Nie.

Czy nie jest tak, że za chwilę się okaże, że to CBA bardziej zgrzeszyło łapiąc Sawicką, niż Sawicka biorąc łapówkę?

Nie. To jest tak, jak byśmy mówili, że w momencie, w którym się łapie przestępcę od razu trzeba na niego wydać wyrok bez sądu. Dlatego jesteśmy państwem demokratycznym, że zanim się stwierdzi cokolwiek, trzeba to stwierdzić dostępnymi metodami prawnymi.

Czy Platforma powinna pani zdaniem poprzeć ustawę, która podporządkowuje szefa CBA ministrowi spraw wewnętrznych?

Nie czytałam tej ustawy. Poseł Karpiniuk, który ją ma, miał mi ją zostawić. Jeszcze nie zdążyłam przeczytać.

Ale ta idea się pani podoba? Uważa pani, że to rzeczywiście coś zmieni w pracy CBA?

Podporządkowanie jest istotne, bo jak widać tego nadzoru nie ma. O tej akcji chociażby prawdopodobnie nikt nie wiedział. Nawet ze słów pana ministra Wassermanna - koordynatora, który na ten temat udziela dziwnych informacji.

Z drugiej strony to wy pozbyliście się koordynatora.

Ale tamta sprawa była za jego czasów i on się upiera, że jest to potrzebne, jak widać jest to fikcyjne, skoro, jak się okazuje jest to kolejna rzecz, o której on nie wiedział.

Zmiana ustawy? Nie ma pani zdania?

Nie mam zdania, ja mogę myśleć w kategoriach koncepcji, jak ta służba powinna działać, bo jest to dla mnie istotniejsze.

A marzy się pani widok Andrzeja Urbańskiego za kratkami?

Nie, to nie chodzi o Andrzeja Urbańskiego za kratkami.

Bo zawiadamia pani prokuraturę o popełnieniu przez władze TVP przestępstwa.

Tak, ponieważ uważam, że powinno się stwierdzić, jak doszło do tego, że po raz kolejny telewizja nie jest w stanie wynegocjować relacji z wydarzeń sportowych, które są bardzo istotne dla wielu płatników abonamentu.

Ale jakie w tym wszystkim może być przestępstwo? To może być błąd biznesowy, niedopełnienie obowiązków.

Jest to spółka Skarbu Państwa i jeżeli był błąd biznesowy, to jak pan wie, w normalnej spółce się odwołuje władze, żeby następne nie popełniały błędów.

Ale to jest sprawa dla właściciela, nie dla prokuratora, albo dla nas, którzy płacimy abonament.

Nie, to trzeba wyjaśnić. Proszę zwrócić uwagę; była zrobiona kontrola telewizji, została nałożona klauzula "tajne" i schowano to do kancelarii tajnej i tylko człowiek, który ma wgląd do tego typu dokumentów poza zezwoleniem telewizji, będzie mógł ustalić rzeczy, o których mówię.

Ale jakie przestępstwo może tu wchodzić w grę?

Na przykład takie, że słyszałam, że osoba negocjująca, a słyszałam, bo było to powiedziane na komisji, negocjująca w imieniu zarządu telewizji publicznej nie prowadziła negocjacji. Była złożona wyłącznie oferta finansowa. Tymczasem negocjacje ustne są jednym z ważniejszych elementów, żeby wygrać to zamówienie.

ródło informacji: RMF

więcej o:
telewizja publiczna,
telewizja,
służba,
przestępstwo,
Julia Pitera,
julia,
FBI,
rzeczy,
prokuratura.,
CBA

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 44%
  • nie 56%
Ocen: 95
Zamknij

Dodatki

Warto przeczytać

 


Informacje dodatkowe