Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

"Raporty Pitery można sobie wsadzić..."

Ale byli tacy, którzy wtedy Wałęsę wspierali a dzisiaj twierdzą, że był największym zagrożeniem demokracji i oni są w okolicach pańskiej partii.

To świadczy o tym, że są politycy, którzy potrafią przyznać się do swojego błędu. Ci wszyscy, którzy Wałęsę wspierali na początku lat 90. dzisiaj twierdzą, że był to ich błąd.

Jeśli się okaże rzeczywiście i ta książka IPN będzie dowodziła, że Wałęsa był "Bolkiem" uważa pan, że on powinien stracić te wszystkie przywileje honorowe, postprezydenckie, reprezentacyjne?

Nie uważam tak. Wałęsa jest w pewnym stopniu takim polskim dobrem narodowym szczególnie w tym wymiarze międzynarodowym.

Nawet z ewentualną przeszłością "Bolka"?

Z przeszłością "Bolka" to jest tak, że Wałęsa tak naprawdę najwięcej straci w oczach własnych i w oczach własnych rodaków.

Czyli na przykład ambasadorem Euro 2012 powinien pozostać?

Ja uważam, że Wałęsa, aby pozostać wielką postacią historyczną powinien potrafić przyznać się sam Polakom do tego, że na początku lat 70. być może został złamany, być może ci, którzy dzisiaj stroją się w piórka jego obrońców, doprowadzili do tego, że jako młody robotnik podpisał te dokumenty, o których ci historycy wspominają. Gdyby na początku lat 90. Wałęsa potrafił się do tego przyznać i wyjść z twarzą, dzisiaj byłby postacią wielką, a tak to jest postacią na wyrost.

Do nieślubnych dzieci też się powinien przyznawać, czy związani z PiS-em młodzi historycy powinni mu je wyszukiwać?

Ja nie znam tego pana, który jakoby jest związany z PiS-em.

Redagował waszą partyjną gazetkę podobno.

Jaką partyjną gazetkę? Nie znam tego człowieka, natomiast jeśli chce się zajmować nieślubnymi dziećmi Wałęsy, to niech się zajmuje, mnie to ani parzy, ani grzeje. Większym problemem dla mnie jest to, co Wałęsa w ostatnich dniach wygaduje - ta retoryka, ten język agresji i nienawiści, którego używa. Jako osoba, która na początku lat 90. szczerze Wałęsą była zafascynowana, (sam na pielgrzymkach do Częstochowy z Nowego Sącza jako młody człowiek nosiłem w klapie matkę boską "wałęsowską" jak to się wtedy mówiło), dzisiaj z przykrością stwierdzam, że młodzieńcza fascynacja tym politykiem była fascynacją chyba źle, a nawet na pewno źle ulokowaną.

Każdy ma jakieś grzech młodości.

Ja nie traktuje tego w kategoriach grzechu, ale w kategoriach wielkiego rozczarowania. Wałęsa jest postacią tragikomiczną.

Czy pana młodzi podwładni, którzy obliczyli, że Julia Pitera kosztuje 144 tysiące i obwieścili, że będziecie zastanawiać się, czy nie zwrócić się do premiera o to, by zlikwidować jej urząd, dostaną pochwałę czy naganę?

A to nie są moi podwładni, tylko moi koledzy z klubu parlamentarnego.

To pańscy koledzy, ale młodzi.

Wpisali się pewną retorykę. Myślę, że już inaczej z panią Julią Piterą nie należy rozmawiać, bo poważne argumenty...

Tylko okazuje się, że Pitera nie ma ani laptopa, ani telefonu, ani sekretarki, która zarabia sześć tysięcy. Jak kulą w płot trafili.

Ma za to maszynę do pisania i owoce jej pracy są takie, jak słyszymy i widzimy. Pani Julia Pitera jest dzisiaj problemem Platformy Obywatelskiej, a te wszystkie jej raporty można wsadzić tam... gdzie nie powinno się wsadzać.

ródło informacji: RMF

więcej o:
Joachim Brudziński,
przepraszam,
sprawiedliwość,
Bolek,
Lech Kaczyński,
Prawo i Sprawiedliwość,
Julia Pitera,
julia,
raport Pitery,
Lech,
Lech Wałęsa

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 53%
  • nie 47%
Ocen: 151
Zamknij

Dodatki

Warto przeczytać

 


Informacje dodatkowe