Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Rokita: Baletnica nie ma aż tak uciążliwej pracy

Andrzej Stankiewicz: Państwo wiedzą? My nie! Jan Krzysztof Bielecki jest w tej chwili bardzo dobrze opłacanym prezesem jednego z prywatnych banków. Myśli pani, że porzuci tę posadę?

Agnieszka Burzyńska: Mówił nam, że nigdzie się nie wybiera, do polityki na pewno nie.

Nelly Rokita: No, na razie nie, bo nikt jemu tego nie zaproponował. Oczywiście rozmowy się toczą i zawsze jego nazwiska gdzieś tam się pojawia. Donald Tusk osobiście je wymieniał.

Andrzej Stankiewicz: A co z pani mężem: "Jan Rokita, to zwierzę polityczne i jego obowiązkiem jest powrót do polityki" - to pani słowa.

Agnieszka Burzyńska: To kiedy mąż wraca?

Nelly Rokita: Jestem bardzo szczęśliwa, że mój mąż wrócił trochę do polityki.

Agnieszka Burzyńska: Jest publicystą, to nie jest prawdziwa polityka.

Nelly Rokita: To nie jest prawdziwa polityka, bo to nie jest czas dla takich polityków jak mój mąż, dla którego najważniejsze jest los państwa, a nie rozgrywki partyjne.

Andrzej Stankiewicz: A może dobrym czasem będzie czerwiec 2009, czyli wybory do parlamentu europejskiego. Wówczas Jan Rokita mógłby wystartować?

Nelly Rokita: To proszę pytać mojego męża, ja nie jestem jego rzecznikiem. Aczkolwiek mówię, że jestem jego asystentką i do tego się przyznaję.

Agnieszka Burzyńska: Mąż nie mówił nic Pani o swoich planach?

Nelly Rokita: Wie pani, nawet gdyby mówił o tym, to jestem na tyle oddana swojemu mężowi żeby o tym nie informować, nim on o tym nie powie. Nigdy nie zdradzę jego planów, nawet gdybym wiedziała jakie są. W tym wypadku nawet nie wiem.

Agnieszka Burzyńska: Czy jeśli Jan Rokita zdecyduje się na powrót do polityki pani się wycofa, czy nie?

Nelly Rokita: Wie pani, ja odgrywam w polskiej polityce taką wyjątkową rolę. Dla mnie ta rola została przeznaczona trochę przez sytuację polityczną w Platformie, z którą ja się nie pogodziłam po wyrzuceniu mojego męża. Tak naprawdę na znak protestu zdecydowałam się na kandydowanie, na pokazanie, że wolno w wolnej Polsce mieć sympatię dla Jarosława Kaczyńskiego. W Platformie była dyktatura. Ja jestem jedyną osobą, która się sprzeciwiła i powiedziała to na głos.

Agnieszka Burzyńska: W PiS-ie jest pełna demokracja?

Nelly Rokita: O wiele większa pani redaktor, naprawdę o wiele większa. Mam nadzieję, że w Platformie to się zmieni, że pojawiają się głosy, że trzeba pracować merytorycznie, że nie trzeba cały czas mówić źle o PiS-ie, że nie trzeba cały czas ich atakować, że zaczynajmy pracować. Ja takie głosy słyszę i widzę sympatię ze strony niektórych posłów Platformy Obywatelskiej.

Agnieszka Burzyńska: Premier według pani czuje się dobrze? Premier Donald Tusk?

Andrzej Stankiewicz: Bo ostatnio podobno nie dosypia, traci włosy przez "pomostówki".

Nelly Rokita: Premier stara się czuć dobrze. On wprowadził taką grę w politykę z której chciałby teraz się wycofać. Gra polega na tym, że bije silniejszy - taka czysto liberalna gra. Ten silniejszy wygrywa.

Agnieszka Burzyńska: Ale pytamy o zdrowie.

Nelly Rokita: Ja mam wrażenie, że Donald Tusk nie jest do końca potworem i nie jest złym człowiekiem z natury. I dlatego chyba stara się wycofywać. To co zrobił w Brukseli, kiedy zrozumiał, że popełnia straszny błąd. Potrafi przepraszać. Poza tym, Donald Tusk miał prawdopodobnie strasznie ciężkie życie, tak opowiadają ludzie z Platformy Obywatelskiej. Może teraz po tym jak walczył o to, by wyjść z tego podwórka z którego pochodzi, z tej rodziny z której on pochodzi, teraz kiedy on osiągnął to wszystko - to się zmęczył. Mam wrażenie, że jest trochę zmęczony.

Agnieszka Burzyńska: Powinny być coroczne raporty o zdrowiu najważniejszych polityków?

Andrzej Stankiewicz: Premiera, prezydenta, marszałka Sejmu, Senatu, żebyśmy wiedzieli czy oni są zdrowi na ciele i umyśle?

Agnieszka Burzyńska: Czy są zmęczeni, czy się dobrze czują?

Nelly Rokita: Wydaje mi się, że jednak zdrowie jest strasznie osobistą sprawą.

Agnieszka Burzyńska: Czyli nie?

Nelly Rokita: Raczej nie, to sam premier czy prezydent powinien zadecydować, czy stać ich taki gest.

Agnieszka Burzyńska: A powinni się według pani zdecydować na taki krok?

Nelly Rokita: Pani może pytać tylko mnie osobiście. Gdybym ja miała szczęście albo nieszczęście spełniać taką funkcję w państwie, to na pewno bym się wycofała, gdybym czuła się źle zdrowotnie, miałabym jakieś problemy. Na pewno bym się wycofała.

Agnieszka Burzyńska: Ale czy by się pani nie zawahała opublikować te informacje o swoim zdrowiu?

Nelly Rokita: Zawahałabym się bez wątpienia. Nie jest to dobra droga, by mówić o zdrowiu ważnych osób w państwie, bo media lubią czasami trochę coś podkręcić, coś dodać. Poza tym, efekty leczenia mogą być różne. Nie mówiąc już o tym, że skorumpowani lekarze mogą dodać do tego trochę przypraw.

Agnieszka Burzyńska: To już teoria spisku, zostawmy to. Na koniec, co Pani przygotowuje na święta mężowi, upiecze pani coś specjalnego?

Nelly Rokita: Ja robię zawsze barszcz z uszkami i kwaszę buraki. To jest moje zadanie, przy tym zostanę. Te święta będą dla nas wyjątkowe, bardzo się cieszę, że całą rodziną zdecydowaliśmy się tym razem spędzić święta nie w domu, tylko w domu u księdza Andrzeja, który prowadzi wspaniały stowarzyszenie "U Siemachy" z dziećmi z ciężkich rodzin. Z takich rodzin, które nie mają takich normalnych świąt. Ksiądz Andrzej gromadzi ich w swoim domu. Razem z nami zaprosił dzieci.

Andrzej Stankiewicz: Będą prezenty, będą kolędy?

Nelly Rokita: Będą prezenty, będą kolędy i będzie chyba tym razem mniej prezentów, a może więcej uśmiechów i więcej miłości. To jest miejsce, w którym powinno być więcej miłości, prawdziwej przyjaźni, a nie polityka. Polityka jest kontrowersyjna. Tu muszą być rozmowy, dyskusje, a stół wigilijny jest po żeby się łączyć. Także wszystkim życzę, by ten stół wigilijny był radosny.

Agnieszka Burzyńska: I więcej miłości. Choć to co prawda hasło Platformy Obywatelskiej. Dziękujemy bardzo. Naszym gościem była Nelly Rokita.

Nelly Rokita: Dzięki, wszystkiego dobrego.

ródło informacji: INTERIA.PL/RMF

więcej o:
prezydent,
Jarosław,
Jan Rokita,
kasjerka,
problem,
święta,
in-vitro,
przedsiębiorca,
Jarosław Kaczyński,
bielecki,
Jan Krzysztof Bielecki,
Dorn,
polityka,
pomysł,
zdrowie,
posłowie,
mąż,
problemy,
Lech Wałęsa,
Lech,
Donald Tusk,
Prawo i Sprawiedliwość,
Stankiewicz,
burzyńska

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 44%
  • nie 56%
Ocen: 55
Zamknij

Dodatki

Warto przeczytać

 


Informacje dodatkowe