Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Samolot był "przerobionym bombowcem"?

Ekspert ds. lotnictwa, Piotra Abraszka z czasopisma "Nowa Technika Wojskowa" skomentował wypowiedź prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego w portalu blogpress, który m.in. stwierdził, że prezydencki samolot, który rozbił się w Smoleńsku, był "przerobionym bombowcem":

- Na pewno nie był to przerobiony bombowiec. Ogólnie samoloty radzieckie były przystosowane do operowania na lotniskach o nieco gorszym standardzie, ale chodzi tu np. o nawierzchnię. W związku z tym, nie można powiedzieć, że były to szczególnie mocne lub szczególnie słabe samoloty; one po prostu spełniały swoje zadanie.(...)

To był samolot pasażerski, od początku, jeszcze w latach 60., projektowany w celu przewozów pasażerskich. Tu-154M to akurat ostatnia wersja linii Tu-154, w której poprawiono ekonomikę: przeprojektowano skrzydło, zmieniono napęd. To miało sprawić, by był to samolot ekonomiczniejszy od jego poprzednich wersji, np. Tu-154b2.(...)

Żaden samolot by sobie nie poradził po ścięciu drzew, bo konstrukcja nie jest liczona na takie przypadki. Jest to taki stan obciążeń, który nie jest brany pod uwagę przez konstruktorów na całym świecie, nie tylko w Rosji. Jeżeli byłby brany, to byśmy otrzymali strukturę pancerną - samolot, który nigdy by się nie oderwał od ziemi, bo byłby za ciężki.(...)

Samoloty pasażerskie budzą zaufanie swoją budową, mają dużą rozpiętość skrzydeł, wyglądają masywnie, ale w rzeczywistości jest to cienkościenna konstrukcja, która jeżeli jest eksploatowana niezgodnie z przeznaczeniem - czyli np. wystarczy, że podczas kołowania uderzy skrzydłem w jakiś samochód pożarniczy na lotnisku - to idzie do remontu. Jest tak, bo już się nie nadaje do dalszej bezpiecznej eksploatacji.

Źródło informacji: INTERIA.PL/PAP

więcej o:
samolot

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 64%
  • nie 36%
Ocen: 258
Zamknij

Dodatki

Warto przeczytać

 


Informacje dodatkowe