Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Stasiak: Jestem żołnierzem Rzeczpospolitej

Agnieszka Burzyńska: A kiedy do Polski popłynie kaspijska ropa?

Andrzej Stankiewicz: Kolejny szczyt, kolejne deklaracje w Kijowie.

Agnieszka Burzyńska: Tyle tylko, że w Kijowie zabrakło prezydenta Kazachstanu, a to on ma ropę a nie Litwa, Łotwa ani Gruzja.

Ale ma Azerbejdżan i to sporo.

Agnieszka Burzyńska: Ale nie tyle, co potrzeba.

Są dyskusje na ten temat.

Andrzej Stankiewicz: Kazachstan woli Putina od Kaczyńskiego.

Tego akurat nie wiem, czy w tych kategoriach, czy woli Putina od Kaczyńskiego, czy Miedwiediewa.

Agnieszka Burzyńska: Ale czy macie pomysł jak to zmienić, jak to odwrócić?

Po pierwsze, zasadnicze pytanie: Czy należy dbać o bezpieczeństwo energetyczne Polski? Należy. Czy należy zdywersyfikować? Należy. Czy należy budować projekty takie, które łączą kraje takie jak Guam, czy Gruzja i Ukraina.

Agnieszka Burzyńska: Ale to wiemy, że należy.

Tylko jak?

Andrzej Stankiewicz: Na razie są szczyty energetyczne, z których nic nie wynika.

Wynika. Jest przygotowane studium wykonalności, trwają prace, są zaangażowane kraje, podpisane umowy o rewersie, jest utworzona spółka. To już nie są deklaracje. To są prace dalece zaawansowane.

Agnieszka Burzyńska: Tylko ropy z Kazachstanu nie mamy.

Gdyby to było łatwe, proste i przyjemne, to pewnie nie trzeba by było na ten temat długo deliberować. Gdyby kwestia bezpieczeństwa energetycznego była taką betką, którą się rozstrzyga za strzepnięciem palców, to pewnie nie musielibyśmy o tym mówić. Dlatego właśnie trzeba szukać rozwiązań, a nie mówić, że to trudne. Trzeba to robić. Jeżeli i prezydent i rząd będą zdeterminowani wspólnie by to przeprowadzić, to się to stanie.

Agnieszka Burzyńska: Możemy mieć gaz z Gazociągu Północnego.

Andrzej Stankiewicz: Panie ministrze, Niemcy są naszym partnerem w Unii Europejskiej i NATO. Czy są lojalni w sprawach energetycznych wobec Polski. Czytamy w prasie - do Niemiec będzie płynął oczywiście Gazociąg Północny - ale Niemcy budują takie specjalne przejście do polskiej granicy i tym gazem niechcianym przez nas mogą nas po prostu zalać.

Ale to jest kwestia postawy polskiej, władz Polski, determinacji w tej sprawie, jasnego stanowiska. Nie sądzę, żeby Niemcy chcieli budować gazociąg do granicy i tam go zakończyć.

Agnieszka Burzyńska: Dlaczego my nie chcemy tego gazu, może to jest dobre rozwiązanie?

Nie bardzo. Dlatego, że jeżeli mówimy o dywersyfikacji, czyli o tym, że chcemy mieć gaz z różnych źródeł, to jest to rzecz oczywista. Proszę popatrzeć na przykłady z przeszłości i Ukrainy, i nasze, i wielu innych krajów. To jest oczywiste, jeżeli chodzi w ogóle o politykę energetyczną Unii Europejskiej. To nie jest żadna dywersyfikacja. To miałby być gaz płynący z Gazociągu Północnego, biegnącego po dnie Bałtyku. Z punktu widzenia Polski, to nie jest żadna dywersyfikacja. To jest wejście tak naprawdę tylnymi drzwiami z tym samym gazem.

Agnieszka Burzyńska: Co będziemy robić, żeby tak się nie stało?

Przede wszystkim nie udzielać zezwoleń na kontynuację tego gazociągu.

Andrzej Stankiewicz: Wicepremier Pawlak powinien sprzeciwić się budowie tej nitki?

Tak i równocześnie przyspieszyć budowę gazoportu w Świnoujściu, bo to jest nasza polisa bezpieczeństwa.

Agnieszka Burzyńska: Ale oczekujecie tego do Waldemara Pawlaka? Będzie jakieś oficjalne wystąpienie do niego?

Nie wiem, czy trzeba pisać oficjalne wystąpienie. Jest program i trzeba pilnować jego realizacji. To jest jedna z ważniejszych polis ubezpieczeniowych dla Polski, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo gazowe.

ródło informacji: RMF

więcej o:
żołnierze,
RMF FM,
RMF,
NIK,
Niemcy,
Dzień Dziecka,
pomysł,
kontrole,
bezpieczeństwo,
Władysław Stasiak,
gaz,
BBN,
prezydent,
Stasiak,
"Rzeczpospolita",
Stankiewicz,
burzyńska

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 54%
  • nie 46%
Ocen: 85
Zamknij

Dodatki

Warto przeczytać

 


Informacje dodatkowe