Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Stasiak: Klatki są w zoo

To porozmawiajmy o liście powodów, dla których prezydent gniewa się lub może się gniewać na rząd. Dorzućmy do tej listy kolejną sprawę. Minister spraw wewnętrznych nie chce być gorszy od prezydenta i chce mieć prawo przywracania obywatelstwa polskiego. Dobry pomysł?

Uważam, że zły. Rozwiązanie, które teraz obowiązuje jest czytelne i jasne. Prezydent, który nadaje obywatelstwo w polskiej tradycji, w polskim prawie zawsze to było jednoznacznie regulowane. Czy to jest kwestia gniewania? Nie sądzę. Jeżeli rozmawiamy o ustroju, o właściwości instytucji, o tym co jest właściwe dla polskiej tradycji i polskiego prawa to nie jest kwestia gniewania tylko raczej rozsądku.

Ale konstytucja pisze o tym nie do końca czytelnie, nie do końca odnosi się do tej sprawy. Prezydent nadaje obywatelstwo, prezydent wydaje zgodę na zrzeczenie się obywatelstwa. Nie ma mowy o przywracaniu obywatelstwa. Może to jest taka techniczna sprawa, którą można oddać ministrowi spraw wewnętrznych?

Być może warto o tym porozmawiać. Ale co do tego, że obywatelstwo jest w gestii przyznawania prezydenta - właściwie do tej pory nigdy to nie budziło wątpliwości.

Pan to traktuje jako zamach na konstytucyjne prerogatywy prezydenta?

Nie. Spokojnie. Pewnie jeszcze powinienem tutaj rozedrzeć szaty.

Jakby pan zrobił Rejtana, czemu nie.

To jeszcze nie ten moment dziejowy.

Czyli zamach nie? A godzenie?

Pan myśli że godzenie? Widzę, że pana to wzięło strasznie.

Bo to ciekawa sprawa.

Nie trzeba się tak strasznie przejmować, ale warto porozmawiać. Rozmowa jest zawsze rzeczą cenną i pożądaną.

A z ministrem Klichem jak się panu rozmawiało na wspólnej konferencji?

W ogóle się nie rozmawiało niestety. Pan minister jeszcze przed konferencją potwierdzał udział, ale potem go jakoś zabrakło.

Czuje się pan urażony, obrażony, zlekceważony?

Szkoda, że pan minister trochę się przestraszył rozmowy. A szkoda, bo było sporo ekspertów różnych, z różnym doświadczeniem, z różnych opcji, zjechali się z całego kraju. To była najlepsza chwila, żeby wyjaśnić wszystkie wątpliwości.

A jak minister Klich wytłumaczył to, że się nie stawił?

Że nie odpowiada mu ta konferencja. Poprzedniego dnia ustami swojego sekretariatu mówił, że będzie. Duża szkoda.

Jak będą następne tego typu konferencje, zaprosi pan jeszcze ministra?

Z całą pewnością zaproszę, dlatego że siły zbrojne, profesjonalizacja wojska polskiego to rzecz ważna.

Czyli minister Stasiak niepamiętliwy?

Pewnie, że niepamiętliwy. Dla dobra sprawy jestem w stanie nawet piechotą, albo nawet lektyką wozić zacnych dostojników.

Ministra Klicha też?

Też.

Chciałbym zobaczyć, jak pan niesie ministra Klicha.

Proszę bardzo. Jestem do dyspozycji. Ważne jest jednak to, mimo wszystko, żeby porozmawiać o profesjonalizacji. Profesjonalizacja jest potrzebna, nikt jej nie kwestionuje, dlatego że chcemy sprawniejszych sił zbrojnych w Polsce. To nie znaczy, że nie mamy prawa rozmawiać o tym, jak sprofesjonalizować dobrze.

Czuję że po tym, co zrobił minister Klich, ustalenie nominacji generalskich na 11 listopada będzie bolesne.

Ale pan tylko w kategoriach rozgrywki traktuje. Czy bolesne? Zawsze warto o tym rozmawiać.

Dostaliście już listę nominacji?

Nie dostaliśmy. Ja jednak wolałbym porozmawiać o tym, jak usprawnić wojsko polskie, jak profesjonalizować solidnie, jak bez błędów wyliczać środki finansowe. Wolałbym o tym rozmawiać dlaczego jest program na 2007-2010, 2009-2012 - wyliczenia.

Ostatnie pytanie. Anna Fotyga nie jest już szefem Kancelarii Prezydenta. Jest w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego?

Jest.

I to się nie zmienia?

Nie zmienia.

Ta rada to dziwny twór. Coraz więcej byłych, coraz mniej obecnych.

Ale my pracujemy na bieżąco.

Dziękuję za rozmowę.

Źródło informacji: RMF

więcej o:
RMF,
Sikorskiego,
obywatelstwo,
minister,
Tajne,
klatka,
prezydent,
Stasiak,
ZOO,
Władysław Stasiak,
wywiady

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 43%
  • nie 57%
Ocen: 31
Zamknij

Dodatki

Warto przeczytać

 


Informacje dodatkowe