Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Szczygło: Prezydent byłby lepszy w skoku wzwyż

Ale można zagrać dopiero w drugim losowaniu, w drugim ruchu maszyny losującej.

Nie ma takiej możliwości. "No option" - ktoś tak mówił.

To dlaczego w takim razie za poparcie dla Rasmussena prezydent nie zażądał niczego dla Polski?

To nie w ten sposób. Jeżeli chce się uzyskać jakieś efekty na spotkaniu międzynarodowym, to trzeba dobrych kilka miesięcy wcześniej pokazywać naszym partnerom, jakie są nasze oczekiwania. I to jest rola dyplomacji polskiej, żeby mówić: "słuchajcie, będzie do rozstrzygnięcia kilka spraw na szczycie - taka, taka i taka. W związku z tym my uważamy...". I wtedy rozmawia się z naszymi wszystkimi partnerami. A nie, przyjeżdża się na szczyt - mówię o ministrze spraw zagranicznych - i podnosi się głos, że czegoś oczekiwaliśmy. To ja zadaję pytanie: co robiła w tym czasie polska dyplomacja pod kierownictwem pana ministra Sikorskiego?.

Panie ministrze, ale można sobie wyobrazić, że prezydent mówi: "nie popieramy Rasmussena, wolimy się zastanowić" i po cichu sączy w uszy prezydentów i premierów: "jeśli nam dacie instalacje NATO-wskie, to wtedy Rasmussen wygra już dzisiaj".

W ciągu tych kilkunastu godzin, tak?

Czemu nie. Szczyty są od tego, żeby negocjować.

Panie redaktorze, czy w ten sposób komukolwiek, bez przygotowania wcześniejszego, udało się cokolwiek uzyskać? Oczywiście, że nie.

Czyli gdyby prezydent coś takiego zrobił na szczycie, to byłaby kompromitacja?

Byłaby to kompromitacja, dlatego, że nikt by nie rozumiał, dlaczego tak postępujemy, dlaczego wcześniej nie sygnalizowaliśmy, że mamy jakieś zastrzeżenia, i że czegoś oczekujemy. Bo to też jest kwestia powagi. Nawet nie chodzi o stanowiska, czy ktoś jest prezydentem, czy premierem, czy ministrem, tylko kwestia powagi człowieka. Nikt poważny nie wyskakuje w ostatniej chwili z żądaniami, o których wcześniej w ogóle nie dawał sygnału.

Ale był tu w piątek pański poważny zastępca, który mówił, że przy wyborze sekretarza trzeba podjąć próbę dyskusji dotyczącej nie tylko stanowisk, ale np. instalacji NATO-wskich.

Tak, oczywiście, tylko trzeba to zrobić wcześniej.

Czyli za późno już było?

Nie. Moim zdaniem, jeżeli poważnie przygotowujemy się na następny szczyt NATO za rok mniej więcej, to trzeba już teraz zacząć działania. I pokazywać, o co nam w tym wszystkim chodzi.

Panie ministrze, a czy istnieje jakaś notatka z rozmowy, jaką na pokładzie samolotu odbywał prezydent i Radosław Sikorski? Pan coś notował? Ktokolwiek coś notował?

Nie. To są rozmowy zupełnie prywatne, półprywatne.

Czyli nie poznamy żartów, które tam sobie opowiadano. Bo podobno były - tak mówi prezydent, że pośród żartów usłyszał o polskiej kandydaturze.

Tak, tak.

A dobre chociaż te żarty były?

Zależy z której strony.

A z której strony były dobre?

Jak zwykle ze strony prezydenta.

A ze strony Sikorskiego?

Pan minister Sikorski wie, że nie cenię jego żartów.

Ale mimo wszystko opowiadał?

Ale to nie ja byłem głównym odbiorcą.

A prezydent się śmiał?

Chyba czasami.

Szef prezydenckiego BBN-u, dziękuję bardzo.

Dziękuję.

Źródło informacji: RMF

więcej o:
BBN,
notatka,
skuteczność,
rasmussen,
notatki,
Sikorski,
Sikorskiego,
Szczygło,
Aleksander Szczygło,
NATO,
wywiady,
prezydent

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 71%
  • nie 29%
Ocen: 21
Zamknij

Dodatki

Warto przeczytać

 


Informacje dodatkowe