Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

"Szef IPN to człowiek nienawistny"

No tak, ale to był ten Lech Wałęsa z 1980 roku. A jednak współpraca miała się zakończyć w '76 roku. To mógł być zupełnie inny Wałęsa.

Jak ja słyszę te wszystkie wypociny tych ludzi, którzy tam gdzieś nagrali, którzy słyszeli, że Wałęsa się przyznał, że Bogdan Borusewicz wiedział o tym, że Wałęsa się złamał, że rozpoznawał kolegów, to gdyby Bogdan miał te informacje, a jak znam Bogdana, faceta zakonspirowanego głęboko, to na pewno nie powiedziałby, że Wałęsę włączamy do organizacji strajku.

No dobrze, ale było to słynne nagranie z domu państwa Gwiazdów, na którym Wałęsa rzeczywiście przyznaje się, że w 1970 roku rozpoznawał kolegów?

Byłem kilkanaście razy w mieszkaniu u Andrzeja Gwiazdy. Jak słyszę, ze tam było 40 osób, to to jest technicznie niemożliwe.

Było 40 czy 20, to nie jest kluczem do sprawy. Było przyznanie się czy nie?

Jeśli ktoś kłamie co do ilości osób, może kłamać jeśli chodzi o nagranie. Chociaż, jak pan ostatnio słyszał, z tym nagraniem to różnie bywa. Pan Bulc już teraz mówi, że Wałęsa się nie przyznał, tylko dali mu zdjęcia i on rozpoznawał tych stoczniowców. Więc jest wiele niekonsekwencji i niedomówień. I trudno w to uwierzyć.

Ale jak pan słucha tłumaczeń Wałęsy one są często sprzeczne ze sobą, kompletnie sprzeczne ze sobą, to one nie zasiewają w panu ziarna niepewności?

Znam Lecha Wałęsę, tak jak wielu słuchaczy, którzy wiedzą, że Wałęsa jest za, a nawet przeciw. To jest taki jego styl.

Ale dlaczego wielu uwierzyło, nie zwykłych Polaków, ale wtedy waszych towarzyszy z wolnych związków zawodowych, potem z "Solidarności". Wielu z nich jest dzisiaj absolutnie przekonanych, że Lech Wałęsa był "Bolkiem".

Może z ich konstrukcji psychicznej, z ich zawistnej postawy to wynika, bo co by nie mówić; może Andrzej Gwiazda dzięki Kaczyńskim został w IPN-ie, ale oni nic nie znaczyli, niczego nie osiągnęli.

Ma pan dziś w sobie przekonanie, że za książką o Wałęsie stoi polityka?

Jestem przekonany. Wolałbym, żeby IPN ścigał bandytów, wyszukał tych milicjantów, którzy nas turbowali i tłukli na ulicach Gdańska, a dziś ich adresy są tajne, bo podaje się tylko adres jednostki, w której stacjonowali. Wolałbym, żeby to odnaleziono.

ródło informacji: RMF

więcej o:
Lech Wałęsa,
"Wałęsa",
nienawiść,
stoczni,
jerzy borowczak,
strajk,
przyjaciel,
Lech,
IPN

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 43%
  • nie 57%
Ocen: 52
Zamknij

Dodatki

Warto przeczytać

 


Informacje dodatkowe