Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Wałęsa: Mogę poprzeć Olechowskiego. Mam dług wobec SD

A kiedy Olechowski mówi, że układ prezydent Tusk - premier Sechetyna będzie patologiczny, bo to będzie jak układ premier Kaczyński - prezydent Kaczyński, to pan myśli, że coś w tym może być?

Wie pan i tak, i nie. Dzisiaj już jesteśmy tak daleko rozdemokratyzowani, że tu za dużo się nie da zrobić.

Podoba się panu ten pomysł Piskorskiego i Olechowskiego na wielką reaktywację partii, z którą kiedyś pan wchodził w koalicję, czyli Stronnictwa Demokratycznego?

Proszę pana tak, różne są pomysły, coś tu trzeba zrobić. Obecny układ nie jest do końca dobry.

Czyli SD może coś z tym wszystkim zrobić?

Ja mam dług wdzięczności do SD i w związku z tym... Oni wtedy pomogli bardzo, bez nich nie byłoby rządu Mazowieckiego i ich reform. Ja muszę ten ich dług jakoś spłacić.

O! Czyżby zamierzał pan popierać teraz SD?

Nie wiem, jak będą zorganizowani. Na pewno będę popierał pana Malinowskiego i pana Jóźwiaka. Dlatego, że ci ludzie naprawdę wtedy ryzykowali, łamali konstytucję nawet w paru punktach, a więc trzeba to widzieć i trzeba się zrewanżować, kiedy będzie możliwość.

A kończąc ten wątek Olechowskiego: rozumiem, że ma się po co wybierać do Gdańska, żeby się spotkać z panem i o to wsparcie pana prosić?

Ja lubię Olechowskiego, był zresztą ministrem z mojej poręki, był dobrym ministrem, więc jak najbardziej jesteśmy zaprzyjaźnieni przecież.

Panie prezydencie, czy pan myślał kiedyś o tym, żeby wystąpić o odszkodowanie za czas internowania?

Nie, proszę pana. Polska jest poobijana, biedna i nie można. Ja wszystkich, którzy występują do teraz wolnej Polski, ale z tego okresu walki, to... Źle na nich patrzę.

Wczoraj zrobił to Jan Rokita, ale ma szlachetne intencje. Mówi, że przeznaczy 25 tysięcy zł, bo tyle można dostać, na pomoc dla tych działaczy, którym dziś się żyje biednie.

No wie pan, to ładne pod publiczkę, ładna rzecz.

Ale pan nie rozważa i pan nie wystąpi o odszkodowanie?

Nie, nigdy. Wolna Polska jest naprawdę zmaltretowana, wolna Polska jest biedna. I trzeba - jeśli wybraliśmy demokrację - popierać tych ludzi, wybory demokratyczne i im dać prawo pieniędzy rozdysponowania. Nie każdy będzie dysponował, gdzie będzie chciał, bo ma taki kaprys.

Panie prezydencie, pan świeżo po spotkaniu z Irlandczykami. Czy przekonał ich pan do głosowania w referendum?

Każdego, kogo spotkałem - przekonałem. Ani jeden nie był przeciw po moich wywodach i mojej argumentacji.

Ale spotkał pan tylu, że są w stanie przechylić szalę w tych wyborach, w tym referendum?

Wie pan, trudno powiedzieć, jaki miałem zasięg. Ja tego nie sprawdzałem, nie miałem czasu, bo następne zadanie do wykonania, w związku z tym nie wiem. Ja się im oddałem do dyspozycji i mówiłem "szczególnie proszę o przeciwników różnego typu, bo chcę zmierzyć się na argumentację" i chcę zobaczyć, jakimi argumentami dysponują, by być przeciw, kiedy to jest wyższa konieczność naszego rozwoju.

To stawia pan, że powiedzą "tak" w referendum na temat Traktatu Lizbońskiego, czy myśli pan, że jednak przepadnie?

Ja jestem realistą, ja nie gdybam, ja czekam na wyniki. Argumenty dostali wszystkie, że rozsądnie powinni być za. Ale w dzisiejszych czasach nie zawsze rozsądek wygrywa.

Źródło informacji: RMF

więcej o:
prezydent,
Wszystkich Świętych,
referendum,
układ,
Lech,
Donald Tusk,
dług publiczny,
zatrzymanie Romana Polańskiego,
Lech Wałęsa,
Stronnictwo Demokratyczne,
"Wałęsa"

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 37%
  • nie 63%
Ocen: 44
Zamknij

Dodatki

Warto przeczytać

 


Informacje dodatkowe