Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Wassermann: Jak przegramy, PiS-u w komisji nie będzie

Ministerstwo Obrony Narodowej chce, by już dalsza weryfikacja oficerów WSI odbywała się bez wysłanników prezydenta. Zwiastuje to wojnę na linii pałac-ministerstwo, pańskim zdaniem?

To jest cały czas kontynuacja takich działań, które pokazują, że rząd Tuska nie toleruje nowych służb specjalnych, w tym szczególnie wojskowych.

Albo chce coś zrobić z tą weryfikacją, która się ślimaczy od dwóch lat i cały czas ponad 50 proc. oficerów nie zostało zweryfikowanych?

To bardzo trudny proces. Nikogo nie było stać przez 19 lat, żeby tego dokonać. Nie mieli odwagi. Myśmy to zrobili, ale nie dano nam dokończyć. Proszę sobie przypomnieć zachowanie pana Reszki - atakowanie członków komisji, odbieranie im dostępu do tajemnic, niedopuszczanie do oprogramowania komputerów, wycofywanie personelu, który ułatwiał sprawę.

To wszystko wiem, ale wcześniej było 1,5 roku na weryfikację. Ona strasznie wolno idzie.

A wie pan, ilu było tych żołnierzy i jak trudny to jest proces, żeby komuś udowodnić, że postępował w taki sposób, który go eliminował z tego.

A wie pan, jak ciężko być niezweryfikowanym oficerem WSI i nie wiedzieć, czy się pracuje czy nie. Nie żebym jakoś strasznie trzymał kciuki za oficerów WSI, ale wydaje mi się, że to też sytuacja życiowo katastrofalna.

Dlatego też panie redaktorze, najlepszym rozwiązaniem jest przywrócenie WSI, mówię to oczywiście z pewnym sarkazmem.

A ja pana chwytam za słowo; tam będzie wojna, pańskim zdaniem? Będzie wojna na gesty i słowa, czy prezydent może jakimś cięciem pokrzyżować rządowi szyki?

Myślę, że nie będzie wojny, bo tutaj mamy do czynienia z pewną degrengoladą prawa, bo jeżeli proces weryfikacji jest regulowany ustawą, a tylko po to, żeby nie można było złych rozwiązań ustawowych zaskarżyć jako sprzecznych z konstytucją, to schodzi się na poziom aktu wykonawczego, który daje po pierwsze możliwość bardzo szybkiego rozwiązania sprawy, a po drugie usuwa spod kontroli Trybunału Konstytucyjnego.

Ale prezydent może w tej sytuacji coś zrobić, czy jest bezradny, czy wszystkie karty są w rękach rządu?

Pan prezydent ma inicjatywę ustawodawczą, może zgłosić rozwiązanie prawidłowe, czyli ustawowe. Ja myślę, że podejmie takie działania, żeby nie dopuścić do zniszczenia tego, co z takim trudem staraliśmy się zrobić.

Pan myśli, pan wie, czy pan sugeruje prezydentowi?

Ja nie współpracuję na co dzień w tym zakresie z panem prezydentem.

Ale prezydent czasem się pana radzi.

Wiem, jakie są uprawnienia pana prezydenta, wiem, że pan prezydent, w każdej sytuacji, w której dochodzi do naruszenia standardów, także prawnych, podejmuje działania. Myślę, że i w tej sytuacji.

Podpowiada mu pan, żeby zgłosił własny projekt ustawy?

Myślę, że to jest inicjatywa, która ma do końca rozburzyć to, co w sprawie utworzenia nowych służb, po likwidacji WSI, PiS zrobił.

Ja próbuję postawić kropkę nad "i": powinien zgłosić własny projekt ustawy?

Myślę, że tak.

ródło informacji: RMF

więcej o:
idea,
opozycja,
zbigniew,
Zbigniew Wassermann,
prezydent,
WSI,
Wassermann,
Prawo i Sprawiedliwość

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 53%
  • nie 47%
Ocen: 71
Zamknij

Dodatki

Warto przeczytać

 


Informacje dodatkowe