To wynik działań Najwyższej Izby Kontroli, która sprawdziła stan obiektów wojskowych. Wiele z nich nie było poddawanych obowiązkowym, okresowym kontrolom przez wojskowe zarządy infrastruktury.
Dowódcy nie byli świadomi niebezpieczeństwa. Nie chodzi tylko o ewentualne wypadki, ale także o zagrożenie pożarem.
Problem tkwi jednak w środkach na utrzymanie wojskowych nieruchomości. Niektóre z nich, nawet bez kontroli, wyglądają na zniszczone i wymagające natychmiastowych remontów.
Także przetargi i prowadzone później roboty wzbudziły podejrzenia kontrolerów. Pojawiły się podejrzenia o niegospodarność i korupcję.
MON utrzymuje wiele niepotrzebnych budynków, które dawno powinny zostać sprzedane. Część z nich stoi nieużywana od lat i generuje tylko niepotrzebne koszty, jak choćby podatek od nieruchomości - czytamy w "Rzeczpospolitej".









~mk
V kolumna osiągneła cel!
~a.
do wysprzedawania następnego majątku. Jak zawsze 'bezwartościowego'.
~cezary
Wyburzyć, zaorać i sprzedać! A cegły?- pyta szeregowy. Cegły do banku w kieszeniach nie będę ich ...
~Wiarus
Większość kadry fachowej już dawno odeszła do cywila-nie nadawali się do pielgrzymek i kleczenia....
~e tam
ZSRR. A kadra przeżera 75% budżetu armii, i tak.
~FAKTY
ALE MAMY ZASTEPY GENARAŁÓW...
~inz.mamon
wypadki lotnicze i sie towarzystwo wykruszy...
~Kazaj
Wojsko jest potrzebne na wojnę a to jeszcze 3 miesiące i kasa się znajdzie.
~OCENA
ALE MAMY ZASTĘPY GENERAŁÓW...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »