Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Zabójstwa w Wołominie: Ziobro w akcji

Policja twierdzi, że pański brat, który zginął właśnie teraz w sobotę, nie chciał współpracować.

Mariusz Cz.: Wierutna bzdura. Policja twierdziła, czy prokuratura, że moi bracia widzieli moment zabójstwa mojego pierwszego brata. Jest to nieprawdą. Moi bracia potwierdzili mi, że nie widzieli tego. Być może oni nie współpracowali w takim stopniu jak ja, ale na pewno nie odmawiali żadnej pomocy.

To była jeszcze inna wersja wydarzeń: że pan współpracował, a pański brat, który zginął w sobotę nie chciał tej ochrony.

Mariusz Cz.: Powtarzam po raz kolejny: chciał ochrony. Tylko on nie był tak aktywny w tym postępowaniu jak ja. Jakby reprezentantem rodziny byłem ja. Jaki był sens, żebyśmy my wszyscy trzej bracia, narażając siebie, kontaktowali się z policją, czy chodzili do komendy stołecznej? Chyba jako jedyny, jako głowa rodziny - najstarszy brat - wystarczyłem w tej sprawie. I w imieniu swoim i całej rodziny prosiłem. Więc po prostu błagam, nie kłamcie, nie brońcie własnych tyłków. Urzędnicy, ministrowie, komendanci policji. Nie kłamcie, prokuratorzy. Ponieście odpowiedzialność. Miejcie odwagę powiedzieć, że zaniedbaliście, że po prostu nie zrobiliście nic w tej sprawie i nie obarczajcie mnie i moich świętej pamięci braci.

W tej chwili trwa obława na "Czuczu". Boi się pan?

Mariusz Cz.: Oczywiście, że się boję. Boję się bardzo o siebie, a przede wszystkim o swoją rodzinę. Przede wszystkim, w pierwszym rzędzie o swoją rodzinę. A obława jest zbyt późno. Być może nie dojdzie do trzeciej tragedii.

Dzisiaj ma pan na sobie kamizelkę kuloodporną?

Mariusz Cz.: Tak, dzisiaj mam kamizelkę kuloodporną. Dzisiaj ją dostałem - za późno.

ródło informacji: RMF

więcej o:
sprawiedliwość,
minister,
prokuratura,
policja,
konsekwencje,
braci,
brat,
Zbigniew Ziobro,
Wołomin,
zabójstwo

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 55%
  • nie 45%
Ocen: 193
Zamknij

Dodatki

Warto przeczytać

 


Informacje dodatkowe