Przejdź do głównej części strony

INTERIA.PL - Portal internetowy

Fakty

enhanced by Google

Nawigacja

Serwisy skojarzone

Górne menu

Rozmiar tekstu: A A A

Ćwiąkalski: Reaktywować Trybunał Stanu

Więcej na temat: Zbigniew Ćwiąkalski, Zbigniew Ziobro

Nawet jeśli tak, nie ma pan poczucia, że jest coś sensownego w tym pomyśle, żeby jednak za te wszystkie historie Zbigniew Ziobro odpowiadał raz przed Trybunałem Stanu, a nie, żeby go ciągać po prokuraturach, sądach, i żeby on tracił czas? I w gruncie rzeczy, żeby w gruncie rzeczy cierpiał na tym autorytet państwa, że minister sprawiedliwości jest ciągany za każdą drobną sprawę po prokuraturach? Przecież one wszystkie składają się na jeden obraz. Tego, jak Zbigniew Ziobro wykonywał swój urząd, jaki miał pomysł na urząd ministra sprawiedliwości. Można się z nim zgadzać lub nie, ale tak jest.

Zgadzam się co do tego, że tu chodzi o całokształt sprawowania władzy. Bardzo zły, którego już nikt nigdy nie powinien powielać, i rzeczywiście instytucja Trybunału Stanu obumarła. Sędzia Trybunału Stanu to dziś funkcja honorowa.

Dla Zbigniewa Ziobry powinno się ją reaktywować? To byłby dobry pomysł?

Może dla samego Zbigniewa Ziobry nie, tylko w ogóle dla polityków. Politycy powinni mieć świadomość, że oni w pierwszej kolejności odpowiadają przed Trybunałem Stanu za zły sposób sprawowania władzy.

Czy prawnik Zbigniew Ćwiąkalski nie uważa, że postawienie Ziobry przed Trybunałem Stanu to byłby dobry pomysł?

Trybunał Stanu dla polityków, a Zbigniew Ziobro jest politykiem. Dba o swój image; te kilkaset słynnych konferencji prasowych. Cały czas zabiega o swoją popularność.

I jeśli powinien przed czymś stanąć, to przed Trybunałem Stanu?

Z całą pewnością. Byłoby korzystniej, gdyby całość spraw sposobu sprawowania władzy powinien osądzić Trybunał Stanu.

Podpowiada pan to kolegom politykom?

Politykom nie trzeba podpowiadać. Są politykami, więc doskonale wiedzą do czego służy Trybunał Stanu. Natomiast prokuratury są zobowiązane prowadzić konkretne postępowania, i tak długo jak nie przejmie tego Trybunał Stanu, tak długo muszą to robić prokuratury.

Dwa pytania o IPN. Czy nieumieszczenie Lecha Wałęsy w tym katalogu osób poszkodowanych wzburzyło w panu krew?

Wzburzyło we mnie krew prawo, które jest złe.

Ale wie pan, kto to prawo uchwalił?

Oczywiście. Posłowie, Sejm.

Platforma Obywatelska, pańscy koledzy z rządu. Donald Tusk, Grzegorz Schetyna, Julia Pitera, Ewa Kopacz, oni wszyscy byli za tą ustawą.

Proszę zwrócić uwagę, że w tej chwili, właśnie z inicjatywy Platformy Obywatelskiej podjęto pracę nad zmianą tego prawa.

Ale IPN miał prawo nie umieszczać tam Lecha Wałęsy.

Niestety. Jest przepis art. 52, p. 7, który mówi, że nie umieszcza się w katalogu osób, które wprawdzie były represjonowane, ale zachowały się co do nich jakiekolwiek materiały mogące nasuwać wątpliwości, co do tego, czy przypadkiem nie były związane w jakiś sposób ze Służbą Bezpieczeństwa.

Śledztwo w sprawie śmierci generała Sikorskiego. To ma sens, żeby prokuratorzy się tym zajmowali po tylu latach?

Taka jest rola biura śledczego IPN.

Czy nie uważa pan, że prokuratorzy mają, choćby z najbliższej przeszłości, sprawy, którymi powinni się trochę bardziej zająć?

Zajmują się bardzo wieloma sprawami.

Panu się podoba to śledztwo?

Na razie śledztwo wszczęto. Nie wiem jak długo będzie kontynuowane i kiedy się zakończy. Wszystko zależy od Brytyjczyków tak naprawdę.

Obawiam się, że oni swoich archiwów nie pokażą, bo taką mają świętą zasadę.

Zobaczymy. Na pewno wystąpimy do Brytyjczyków o szczegółowe dane. Zresztą prokuratorzy w tym biurze podlegają mnie.

Dziękuję bardzo.

Dziękuję.

źródło informacji: RMF

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 29%
  • nie 71%
Ocen: 23

Dodatki

Warto przeczytać



Informacje dodatkowe