Przejdź do głównej części strony

INTERIA.PL - Portal internetowy

Fakty

enhanced by Google

Nawigacja

Serwisy skojarzone

Górne menu

Kwaśniewski: Polska? Od Sasa do Lasa

Gdybym był dzisiaj politykiem europejskim i miałbym powiedzieć, co się dzieje w Polsce, miałbym kłopot. Bym powiedział: "Panowie! Od Sasa do Lasa" - mówił w Kontrwywiadzie RMF FM były prezydent Aleksander Kwaśniewski.

Posłuchaj Kontrwywiadu: Audio

Konrad Piasecki: Były prezydent nieobecny na obchodach unijnego pięciolecia. Pan wojażował czy bojkotował?

Aleksander Kwaśniewski: Wojażowałem. Przede wszystkim wojażowałem. Wróciłem przedwczoraj.

Ale to były dyplomatyczne wojaże, żeby nie być na tych uroczystościach?

Nie. Otrzymałem zaproszenie późno, było jakie było. Natomiast moje programy zagraniczne są ustalane dużo wcześniej.

Bo tutaj lewica jak lwica o pana walczyła.

Słusznie.

Mówiła, że to obraza, że takie zaproszenie, że jako jeden z gości?

Lewica walczyła o pamięć historyczną, która w Polsce jest traktowana bardzo politycznie, tzn. na własny użytek. Nie da się wymazać polskiej lewicy z całego procesu wejścia do Unii Europejskiej. Nie da się wymazać Millera, nie da się wymazać innych premierów lewicowych - Oleksego, rządów i mnie nie da się wymazać - prezydenta, który 10 lat tymi sprawami kierował.

Ale czy to oznacza, że gdyby pan nawet był, to i tak by pan nie poszedł na te imprezy rządowe?

Nie wiem. To się zmieniało. Ja to obserwowałem w Internecie. Były różne koncepcje. Być może w końcu zaproszenie byłoby potwierdzone nawet przez pana premiera. Nie wiem. Nie chcę spekulować. Moje plany wcześniejsze nie pozwoliły mi wziąć udziału w tym, natomiast uważam, że lewica ma naprawdę powód do dumy, że tak wiele zrobiła dla wejścia Polski do Unii Europejskiej. Ostatnie zdanie: Chwała Bogu, że jesteśmy w Unii Europejskiej, bo gdybyśmy dzisiaj jeszcze nie byli, a był kryzys globalny, boję się, że byśmy długo nie weszli.

Obejrzyj Kontrwywiad:

Przepraszamy, nie udało się załadować odtwarzacza. Musisz odwiedzić stronę Adobe aby pobrać Flash Player

To byśmy nigdy nie weszli?

Nie. Nigdy to jest za mocne słowo, ale długo byśmy czekali.

Na tych pan nie był, następnych może nie być. Donald Tusk mówi, że jeśli będą zapowiadane demonstracje w rocznicę 4 czerwca, to on odwoła obchody. Ma rację?

W jakimś sensie ma rację. My się musimy zdecydować, czy robimy uroczystości czy protesty.

Ale uroczystości i protesty - to często ze sobą jakoś współgra i na całym świecie to współgra.

Zgoda, ale czymś innym jest G20, gdzie zbierają się alterglobaliści i protestują przeciwko spotkaniu najbogatszych, bo tam chodzi o sprawę, która rzeczywiście łączy się - jedni mogą patrzeć na gospodarkę tak, drudzy inaczej. W Polsce chcemy obejść ważne wydarzenie dla Polaków, czyli rozpoczęcie procesu budowania demokratycznego państwa i nie widzę powodów, żeby mieszać to z wątkami gospodarczymi.

Czy Tusk ma rację chcąc odwołać czy strasząc odwołaniem?

Nie wiem. On wie lepiej, jaka jest skala zagrożeń. Wie lepiej, jakie mogą to być demonstracje. Jeżeli mamy robić zamiast święta pogrzeb, to nie ma sensu.

  • Frasyniuk wstydzi się za Wałęsę

    Lech Wałęsa czasem pojawia się na spotkaniach, na których nie powinien się pojawiać. To go ośmiesza - mówi "Dziennikowi" były opozycjonista Władysław Frasyniuk, komentując wystąpienie Wałęsy na kongresie partii Libertas. więcej »

W każdym razie wrócił pan ze Stanów, zobaczył pan Lecha Wałęsę, który przemawiał na kongresie Libertas i się pan załamał?

Nie. Wie pan, jest takie dobre angielskie słowo "confusion". To jest taka konfuzja, mówiąc szczerze, czyli zdziwienie połączone z niezrozumieniem i tyle.

Ale konfuzja, że Libertas, czy że tylko 50 tysięcy euro za takie wystąpienie?

Nie. Ja przeżywam tę konfuzję rozmawiając w świecie dużo poważniejszym. Mianowicie taki Libertas i Lech Wałęsa, który jest postacią - jak słusznie mówimy - rozpoznawalną i chyba jedyną w tej chwili z Polski rozpoznawalną, on wprowadza świat czy Europę w ową konfuzję. Niech pan zważy, podpisał prezydent Kaczyński Traktat Lizboński, a dzisiaj nie chce go ratyfikować; organizujemy wielkie spotkanie przywódców, premierów - prawda, że prawicowych, ale z Europy i okraszamy je protestami stoczniowców; Lech Wałęsa przemawia bardzo europejsko, po czym następnego dnia pojawia się na spotkaniu partii, która dla procesu europejskiego uczyniła wiele szkody...

Ale mówi wprost - tu przemawiałem dla idei, a tu przemawiałem dla pieniędzy.

Nie chcę tego nawet komentować, dlatego że uważam, że szkody, które my czynimy taką niejasnością naszej postawy, nieprzewidywalność postawy Polski, są ogromne. Gdybym ja był dzisiaj politykiem europejskim i miałbym powiedzieć, co się dzieje w Polsce, miałbym kłopot. Bym powiedział: "Panowie! Od Sasa do Lasa". Właśnie ta słynna fraza Wałęsy - "i są za i przeciw". Tak się nie da. To jest na dłuższą metę wyczerpująca nasz kraj polityka.

Ale znając stawki byłych prezydentów, wierzy pan w te 50 tysięcy euro? To godziwa stawka?

Powiedziałbym, że na poziomie przyzwoitych.

A nie uważa pan, że w takiej sytuacji jest jakimś nieporozumieniem, że byli prezydenci dostają? Po ile dostajecie emerytury?

To jest 3900 zł, które otrzymujemy na konto.

Czy to nie jest jakaś farsa, że były prezydent może zarobić podczas jednego wykładu 200 tys. zł, a jednocześnie państwo mu wypłaca 3900 zł miesięcznie?

To jest błąd, który moim zdaniem wymaga naprawienia. Boję się, że czas nie jest dobry, bo wszyscy mówimy o kryzysie, a w kryzysie podwyższanie płac tak niedużej, bo trzyosobowej grupie...

...czteroosobowej, bo jeszcze prezydent Kaczorowski.

Dobrze, czteroosobowej grupie - to wywoła więcej szumu, niż skutku. Natomiast państwo polskie powinno niewątpliwie, ze względu na swoją ciągłość, ze względu na szacunek dla osób, które pełniły wysokie funkcje, stworzyć czytelne, jasne i godne warunki - i dla byłych prezydentów, i dla byłych premierów, i dla byłych marszałków. Dlatego, że - przepraszam, ja powiem słowo, które może się panu nie spodoba - w jakimś sensie my jesteśmy też jakimś "dobrem narodowym". Biorąc pod uwagę demokratyczną Polskę, ci ludzie, którzy pełnili ważne funkcje, mają doświadczenie, mają pozycję, mają kontakty, mają nazwiska - to jest ważne.

źródło informacji: RMF

więcej na temat:Aleksander Kwaśniewskiwywiady


Dodatki

Konto z lwem

  • Otwórz konto Direct
    Otwórz konto Direct
    Bezpłatne konto
    i limit do 100 tys. Otwierasz?
    KONTO dla nowoczesnych, korzystających z Internetu Klientów
    Sprawdź

ecommerce.interia.pl

Przegląd prasy


Informacje dodatkowe