Bywa, że dziennikarze nie rozróżniają podstawowych faktów w życiu Lecha Wałęsy i miesza im się okres 1970-1976 z okresem po 1980. Bywa (częściej) i tak, że słuszna, "wiecie-rozumiecie", linia polityczna gazety/telewizji nakazuje te rzeczy ze sobą mieszać, a dziennikarze wyczuwają, czego oczekuje od nich szef.
Na to wszystko mamy jeszcze Lecha Wałęsę - postać specjalnej troski - i jego wypowiedzi, gdzie nie ma już mieszania, tylko wręcz odwracanie kota ogonem. Efekt jest taki, że czytelnik/widz niespecjalnie biegły w historii PRL-u i niezbyt czujny wobec medialnych manipulacji kompletnie się w tym gubi i powtarza brednie o tym, jak to IPN właśnie udowodnił, że Wałęsa nie był tajnym współpracownikiem "Bolkiem".
Prym w mieszaniu wiedzie - jak zawsze - "Gazeta Wyborcza". Mylący, choć nie da się powiedzieć, że wprost fałszywy, jest już tytuł ("SB fałszowała kwity na Wałęsę"), bo z niego zdaje się wynikać, że SB fałszowała wszelkie dokumenty dotyczące Wałęsy, a stąd już tylko krok do wniosku, że historia t.w. "Bolka" też jest zmyślona.
Tytuł, który byłby adekwatny do newsa z wczoraj, mógłby brzmieć: "SB próbowała sztucznie przedłużyć okres współpracy Wałęsy", albo "SB chciała reanimować 'Bolka'", albo jakoś podobnie.
Nie chodzi jednak o to że "Wyborcza" się pomyliła, nie umiała etc. Bardzo dobrze umiała i wiedziała, co robi, tytułując właśnie tak. Bo chodzi właśnie o to, żeby rozmyć kontury prawdy, więc na tytule się nie kończy.
W tekście czytamy np.: "Spór między historykami toczy się o to, czy bezpieka nie sfałszowała również materiałów z wcześniejszych lat i czy w ogóle da się w tej sprawie odróżnić materiały prawdziwe od fałszywek."
Nie ma takiego sporu. Jest spór między historykami, którzy badali dokumenty dotyczące Wałęsy (jak Sławomir Cenckiewicz i Piotr Gontarczyk), a ideologami.
Historycy stwierdzają niezbity fakt współpracy Wałęsy z SB po 1970 r. przez kilka lat (był zarejestrowany do 1976, faktyczna współpraca ustała wcześniej) i nie mniej niezbity fakt wypożyczenia przez prezydenta Wałęsę akt dotyczących t.w. "Bolka" oraz nie zwrócenia ich do ówczesnego Urzędu Ochrony Państwa. Ideolodzy usiłują albo zaprzeczyć faktom, albo je zrelatywizować.
Jeśli zaprzeczyć, to np. powołując się na późniejszą o dekadę akcję SB mającą na celu "przedłużenie" okresu faktycznej współpracy Wałęsy aż poza rok 1980. Ale w takim przypadku jest to powołanie się kłamliwe. Bo czym innym była SB-ecka próba wykreowania współpracy Wałęsy w latach 80., a czym innym byłaby próba wykreowania jego współpracy w latach 70. Tego drugiego nie trzeba było robić, bo to było faktem. W pewnym sensie akcja SB z lat 80. jest potwierdzeniem nie wprost wcześniejszej współpracy Wałęsy, bo opierała się na autentycznych dokumentach t.w. "Bolka".
Niekiedy ideolodzy próbują rzecz całą jedynie zrelatywizować. Tu poczesne miejsce przyznałbym profesorowi Friszke, który pisząc o książce Cenckiewicza i Gontarczyka wynajdywał tysięczne powody (same w sobie raczej słuszne) do krytyki autorów, tyle że żaden z tych powodów nie imał się istoty rzeczy.
Oczywiście takich relatywistów był i jest legion, i poniekąd ślad takiego rozumowania widać, lepiej czy gorzej, w wielu dzisiejszych prasowych informacjach i komentarzach o sprawie fałszywek.
O Wałęsie i jego wywodach aż nie chce mi się pisać. Hadko słuchać.
Roman Graczyk












~kopol
komunę ale komunistom krzywdy zrobić nie pozwolił tylko pomógł skrzydła rozwinąć, musiał nim zostać
~D I N A K
kilka napisał, bo do pisania ma talent. Nie pokusiłem się o złośliwość pisząc to zdanie, gdyż On...
~gugu
włozyc kto miał honor temu mogli na pukiel skoczyć
~Paweł
przepraszam, co chciał napisać w swoim felietonie Pan Graczyk ?. Czytałem uważnie, ale niczego ...
~jas
edim1234
powie Doneczek dzwoneczek,wyborcza no i oczywiście obiektywne jak zawsze TVN.
~sed 50
jest bohaterem stanu wojennego. Obalił komunę w czasie jaki inni potrzebuja do obalenia 1/2 litr...
~moher
pozwolił zrobić. Nie odciął ich od koryta.
~kopol
napisze o mocodawcach, dzisiaj szanowani obywatele biznesmeni, kiedyś kanalie dziś zresztą też t...
~.
pracownicy i ich mocodawcy się cieszą. A może by zacząć od właściwego końca, zamiast od d..y?
~iuyek widelec
swoja nowa czapke-ten kaskiet.Wzglada jak Rudilf Walentino na bezrobociu
~pis-k...
70tych . Zawsze dziwi mnie wiara w esbeckie zapiski , to co byli tacy fajni i rzetelni . A...
~AJ.
rozróżniania produkowanych na użytek różnych manipulacji (dla odbiorcy "zewnętrznego") fałszywek...
~Polak mały
Graczyk nie pisze o biskupach wspolpracujacych ochoczo z UB (co jest znane), albo siegnie do his...
~Jaca
Ksieza wobec bezpieki...Poczytaj...
~mm
Agentura doradziła, aby nie ujawnił, że kiedyś był agentem. W latach 60,70 zostawało się agentem...
~Gal
prezydenta i narod by mu Wybaczyl
~Free
dyskusji ?
~KRajan
wyobrażają sobie jak to mogło być. Nie ma ustawy zakazującej ujawnienia teczek homosiom. Jest us...
~Frank2w
sbeckie dokumenty Wałęsy są prawdziwe a dokumenty JKaczyńskiego są fałszywe,Zaznaczam że obaj p...
~guc
istnieje, dopiero podczas obrad "okrągłego stołu". Świadczy to o tym, że Kaczyński nie tylko nie...
~k
sp. J. Kurtyki. Powiedział ,że L.Wałęsa w latch 70 współpracował z SB, potem kontakty ustały, a ...
~BayaBongo
istnieje. Jeśli odpowie twierdząco to musi być prawdą. -Funksjonariusz SB, którego szkolono w os...
~J nie NADAJE
Moskwie. Jest też Kwasa i Milerka i Oleksika oraz innych co teraz np w "PO" -dużo ich było i jes...
~krak
~Polak
złotych, na rok przyszły chcą o prawie 37 milionów więcej. Tylko takie ubogie kraje, jak Polska ...
~Bolo
Miedzynarodówce.Twoja sprawa i twoja micha.Ale są też inni Polacy choć się tak nie podpisują to ...
~marek
~kiwi
Komentarze: 3
Były funkcjonariusz MO w Gdańsku, Janusz S. zeznał przed Sądem Okręgowym w Gdańsku...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »