Na pierwszy rzut oka ta historia wygląda jak kilkanaście, czy kilkadziesiąt podobnych. 17-latek, warszawski licealista, zaangażowany w działalność podziemną, organizujący akcję podpalenia pomnika Dzierżyńskiego, wpada w łapy SB. Bity i maltretowany załamuje się, składa zeznania obciążające kolegę, ale podczas rozprawy sądowej wycofuje je i opowiada o tym, jak traktowali go oficerowie Służby Bezpieczeństwa, zapowiada też, że jest gotów ich rozpoznać. W kilka miesięcy później ginie w dziwnych okolicznościach, jego ciało zostaje wyłowione z Wisły, prokuratura podejmuje śledztwo i szybko je umarza, a prasa stanu wojennego pisze o "bezpodstawnych" podejrzeniach i oskarżeniach, dezawuując i samego chłopaka i jego najbliższych.
Kilka tygodni temu postanowiłem przyjrzeć się tej historii bliżej. Dotrzeć do ludzi, którzy byli w nią zaangażowani. Spróbować dowiedzieć się czegoś więcej o okolicznościach tajemniczej śmierci. Kluczowym świadkiem i najważniejszą dla wyjaśnienia zagadki zaginięcia i utonięcia Emila Barchańskiego postacią był jego o kilka lat starszy znajomy - Hubert Iwanowski. To on pojechał razem z Emilem nad Wisłę, to on był ostatnią osobą, która widziała Emila żywego, to on przywiózł znad Wisły rzeczy Emila i powiedział jego matce, że towarzysz jego wycieczki zaginął. Od pierwszych godzin po zniknięciu koledzy Emila podejrzewali Iwanowskiego, że ukrywa prawdę. Do dziś przekonują, że zmieniał zeznania, że kluczył, kręcił, był niekonsekwentny, sugerują, że być może był współpracownikiem SB, a przynajmniej, że był przez SB zastraszany i dlatego nie chciał ujawnić prawdy o tym, co zdarzyło się nad Wisłą.
Po prawie 30 latach udało mi się odnaleźć Huberta Iwanowskiego. Nie było to zresztą szczególnie trudne. Iwanowski nie ukrywa się przed światem, nie zmienił nazwiska, kilkukrotnie na różnych forach czy portalach społecznościowych próbował w ostatnich latach bronić się przed zarzutami o tym, że ukrywa wiedzę o śmierci Emila. Jego opowieść o feralnym dniu wygląda jednak dziś bardzo podobnie jak przed laty. Iwanowski opowiadał mi, jak wspólnie z Emilem wzięli psy i pojechali na dość odludną, pełną zarośli plażę. Gdy Iwanowski sięgnął po książki i zaczął się uczyć, Emil który - co ważne dla tej historii - bał się wody i nigdy do niej nie wchodził, bawił się z psem ucząc go aportowania. "Emil wziął swojego psa i przez jakiś czas go nie było. A ja w pewnym momencie usłyszałem takie wołanie. Ono było niewyraźne. Potem zastanawiałem się, czy to było "Buba", czy Hubert. Hubert to moje imię a "Buba" to imię psa". Iwanowski nie zareagował na wołanie. Gdy w jakiś czas później zaczął szukać Emila, nie znalazł ani jego, ani psa. Początkowo nie dopuszczał do siebie myśli o tym że stało się coś złego, ale dziś uważa, że Emil mógł rzucić psu patyk w nurt Wisły tak nieszczęśliwie, że pies został wciągnięty w wir, albo porwany prądem rzeki zaczął się oddalać. "Emil, który kochał swojego psa, zaczął krzyczeć, mógł też wejść do wody i mógł go porwać nurt" - opowiada. Iwanowski twierdzi, że nie mógłby nie zauważyć, gdyby ktoś inny pojawił się na plaży. Wyklucza, by na Emila ktoś napadł, czy wrzucił go do wody. Zapewnia też "Nie byłem ani agentem, ani szantażowanym człowiekiem przez SB. Krótko mówiąc nie współdziałałem z nikim w zabiciu Emila. Gdyby tam nawet coś było, to po tylu latach nie miałbym żadnych powodów, żeby ukrywać prawdę"
Znajomi Emila sprzed lat, jego przyjaciele z podziemia, historycy i dokumentaliści, którzy zajmowali się tą sprawą są przekonani, że śmierć 17 latka nie była wypadkiem. Opowiadają o kilku, związanych z Emilem osobach, których losy budzą podejrzenia o to że współpracowały z SB, o tym jak nietypowe były losy akt tej sprawy, jak dziwne historie przytrafiały się tym, którzy próbowali ją wyjaśniać tę śmierć. Przyznają też jednak, że nie natrafili na żaden dokument, czy żaden fakt, który byłby twardym dowodem na to, że Emil został zamordowany. Prokuratorzy, którzy od lat prowadzą śledztwo w sprawie, także nie postawili nikomu zarzutów, a z nieoficjalnych informacji i przecieków wynika, że lada miesiąc po raz kolejny umorzą śledztwo.
Emil Barchański był mądrym i dzielnym młodym człowiekiem. To, co zrobił i wycierpiał w stanie wojennym, sprawia, że warto mówić i pamiętać o takich jak on. Nawet jeśli przy sformułowaniu "najmłodsza ofiara stanu wojennego" pojawia się znak zapytania.












~58 latek
Niesiołowski pomnik Lenina - i o czym to świadczy? Tylko o głupocie tych ludzi!
~muszka
byłeś esbekiem!!!
~jerry
sprawa, a mianowicie okazuje się ,że wszyscy byli w solidarności!!!
~edi
:Ciekawe, czy to była rodzina :?
~bob
zdradliwych przyjkaciol, np. tomasza s.
~Bob
ktory podaje sie za przyjaciela Emial Barchanskiego... syn profesora ozenil sie z niewyksztalocn...
~Bunny Fill
prawda?
i taki pocieszny
~Obsydian
polskiej pseudodemokracji ?
~muszka
~Dariusz Osiński
poszedłem(poszłem)gdzieś tam,a właściwie nigdzie nie poszedłem (poszłem), bo czytałem,... a od 8...
~Żwirek
rozliczał, bo gdyby takie były zamiary to zrobiono by to zaraz po 1989 roku. Ale wtedy autora st...
~M
Czemu to służy? I czemu pan łaskawie nie napisał o tym, że ciało Emila Barchańskiego znalezione ...
~M
może o tym nie pomyśleli. Oględziny ciała wykazały ślady bicia, co ciekawe ciała Emila nie schow...
~valdi
wydarzyło się przed 30 laty, tym więcej rzeczy było dla mnie niejasnych
...konradku nasypałeś so...
~pop
są wyjaśnione morderstwa zlecane przez Kiszczaka, Jaruzelskiego i pomniejszych zbrodniarzy, gnid...
~Rob Roy
1970 niejaki Janek Wiśniewski lat 16 robił w nocy na ulicach Gdańska w czasie obowiązywania godz...
~lml
byś wiedział, że Janek Wiśniewski jest postacią fikcyjną... a tak to piszesz bzdury...
~adwent
zainstalowanym nam za CIA doalary przez solidaruchów zmarło 100 osób zapisanych na lampy, rezona...
~Polak lat 71.
zaciągnięto kredyty na Zachodzie to wszystko bylo i w latach 50-tych, 60-tych też i wtedy kredyt...
~eryk
~fanka SLD
zrobicie?
~bierdiajew
nadzianie się wielu górników pod ostrzał ZOMO. A mogli zostać w domach !
Piasecki to idealny to...
~x
śmiesznie 'ludziki' padały
~Strah
PO i przeklinają pis że im napędził stracha lustracją
~M Binek
wojenny Czechów Niemców oni maja w archiwach rozkazy wojsk ,a wydane był dwa dni prze...
~eda
znajomych co byli w tym czasie w wojsku i mówili jak wydano rozkazy gotowości bojowej,ale i tak ...
~Marcin Sz.
~annen
sowieckiego generala Jaruzela...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »