Przejd¼ do g³ównej czê¶ci strony

Nawigacja

Górne menu

Felietoni¶ci INTERIA.PL

¯a³osna hucpa Grossa

Po raz pierwszy i ostatni zabieram g³os na temat kolejnej historycznej wycinanki pana Jana Tomasza Grossa. Fakt, ¿e jego nowa ksi±¿ka nie ukaza³a siê jeszcze po polsku, a wiêc jej nie czyta³em, zupe³nie mi w tym nie przeszkadza.

Po pierwsze, nie przeszkadza nikomu - medialna kampania wokó³ Grossa obywa siê doskonale bez tego, bo Gross jest jak ten facet z kawa³u, któremu siê wszystko kojarzy³o z jednym, albo jak Michnik: z góry wiadomo, co powie i napisze, zanim jeszcze otworzy usta i siêgnie po pióro.

Skoro entuzja¶ci rzucili siê reklamowaæ jego kolejny paszkwil bez czekania na druk, nie rozumiem, dlaczego cz³owiek maj±cy do tego autora stosunek daleki od entuzjazmu mia³by czekaæ a¿ bêdzie siê móg³ z nimi wdaæ w merytoryczn± polemikê. Zreszt± bardzo merytoryczn± polemikê, pe³n± historycznych argumentów, na które Gross przy ka¿dej mo¿liwej okazji odmawia odpowiedzi, napisa³ ju¿ Piotr Gontarczyk. Moim zdaniem Jan Tomasz Gross na ni± nie zas³ugiwa³.

Nie muszê te¿ czytaæ kolejnej ksi±¿ki tego autora, ¿eby wiedzieæ, ¿e mam do czynienia z manipulatorem. Wiem to ju¿ po szumnie reklamowanych "S±siadach", opartych - co ³atwo wykazaæ w kilku zdaniach - na ¶wiadomym i grubym przeinaczeniu.

Ca³y sens "S±siadów" opiera siê na za³o¿eniu: pewnego dnia polscy mieszkañcy Jedwabnego spontanicznie rzucili siê mordowaæ ¿ydowskich s±siadów, i wszystkich wymordowali. Gross odrzuca jakikolwiek udzia³ w tym mordzie Niemców (no, mo¿e tylko "fotografowali") bo to mu nie pasuje do za³o¿onej wymowy dzie³a, i do tezy, któr± udowadnia poprzez selekcjê ¼róde³, w praktyce opieraj±c siê na zeznaniach jednego tylko ¶wiadka, i przemilczaj±c wszystko, co czyni tego ¶wiadka ma³o wiarygodnym.

Otó¿ istnieje bardzo bogata literatura historyczna dotycz±ca pogromów ¯ydów w zachodnich guberniach carskiego imperium w drugiej po³owie XIX i pierwszej XX wieku. Takich pogromów, mniej lub bardziej inspirowanych przez Ochranê i "Czarn± Sotniê" opisano kilkadziesi±t. Wspóln± ich cech± jest podobny mniej wiêcej odsetek ofiar. Licz±c poszkodowanych na wszelkie sposoby, nigdy nie przekracza on 60, 70 procent zaatakowanej populacji, w czym oko³o jedn± trzeci± stanowi± zabici.

Jest to oczywiste. Je¶li pogrom ma charakter spontanicznego wybuchu, czê¶æ zaatakowanych zawsze bêdzie mia³a którêdy uciec, nawet pomimo poturbowania. Nie ka¿dy z uczestników pogromu zdecydowany jest zabijaæ, nawet ci zdecydowani w pewnym momencie wiêcej uwagi po¶wiêcaj± rabunkowi.

W Jedwabnem natomiast jednego dnia zamordowano praktycznie 100 proc. ¿ydowskiej populacji. Jest wiêc oczywiste, ¿e nie by³ to spontaniczny pogrom, tylko starannie zaplanowana i dowodzona przez kogo¶ akcja, której pocz±tkiem by³o zablokowanie dróg ucieczki. Tego nie mogli zrobiæ miejscowy piekarz z miejscowym kowalem. Jedynymi, którzy mieli i mo¿liwo¶æ, i si³y policyjne, i "know how" niezbêdne do takiego przedsiêwziêcia, byli Niemcy.

Tyle mówi elementarny zdrowy rozs±dek. Badanie historyczne pozwalaj± bez trudu stwierdziæ, ¿e, owszem, specjalna einsatztruppe zosta³a w tym czasie wys³ana w okolice Jedwabnego z zadaniem eksterminacji ludno¶ci ¿ydowskiej tamtejszych miasteczek. Znamy jej szlak, znaczony podobnymi do Jedwabnego zbrodniami w s±siednich miejscowo¶ciach w dniach wcze¶niejszych i pó¼niejszych, znamy instrukcjê, w której dowództwo przykaza³o im w maksymalny sposób wci±gaæ do wspó³pracy w zbrodni ludno¶æ miejscow±.

To wszystko Gross ignoruje, bo nie pasuje do za³o¿onej tezy, i nie ma akurat ¶wiadka pozwalaj±cego dzia³ania niemieckiego oddzia³u specjalnego przedstawiæ jako spontaniczny akt przemocy ze strony polskich s±siadów. Tak samo jak on zachowuje siê ca³a czereda p³atnych propagandystów i "po¿ytecznych idiotów", udaj±cych, ¿e nie rozumie najoczywistszych faktów i latami plot±ca androny o "konieczno¶ci zmierzenia siê z polsk± win±".

Nie ma s³owa lepiej to oddaj±cego, ni¿ zaczerpniêta z jidysz "hucpa". Ale poniewa¿ hucpa z Jedwabnem by³a udana, ma swoje kolejne ods³ony. Równie ¿a³osne. Inspiracj± napisania ksi±¿ki "Z³ote ¿niwa" jest fotografia, która ma rzekomo przedstawiaæ grupê polskich hien przeszukuj±cych tereny by³ego obozu na Majdanku w poszukiwaniu ¿ydowskich z³otych zêbów.

Cokolwiek mówiæ o tzw. w³adzy ludowej, wszelkiego rodzaju szaber traktowa³a ona jako przestêpstwo, i choæ wiêcej si³ zu¿ywa³a na walkê z "reakcj±", przy okazji surowo kara³a tak¿e rabusiów. Na zdjêciu mamy tymczasem ludzi, którzy wyra¼nie pozuj± do kamery, ustawieni równo, w ¶rodku dnia, z ³opatami i innymi narzêdziami w rêkach. Niektórzy s± w mundurach.

Jest oczywiste, ¿e to nie z³odzieje. Z³odzieje nie dzia³aj± w ¶rodku dnia, a ju¿ na pewno nie robi± sobie pami±tkowych zdjêæ. Najpewniej jest to jedna z grup, które zajmowa³y siê, jak najbardziej legalnie, porz±dkowaniem terenu by³ego obozu. ¯eby uwierzyæ Grossowi, ¿e cmentarne hieny dzia³a³y w pe³nym s³oñcu i robi³y sobie jeszcze pami±tkowe fotki, by mia³ on po pó³ wieku nad czym rwaæ szaty, trzeba byæ albo skrajnym idiot±, albo cz³owiekiem tak jak on sam chorym z nienawi¶ci do Polski i Polaków.

Tak samo, jak ¿eby wierzyæ, i¿ szewc i krawiec z Jedwabnego zorganizowali spontanicznie perfekcyjn± pacyfikacjê wioski, i przeprowadzili j± ze stuprocentowym sukcesem maj±c za ca³± broñ wid³y i kije.

Wszelk± dyskusjê o ksi±¿kach Grossa uwa¿am za niepotrzebn±. S± to dzie³a równie powa¿ne, jak ksi±¿ki dowodz±ce, ¿e Lady Dianê kaza³a sprz±tn±æ Królowa Brytyjska za puszczanie siê z Arabem, ¿e w dniu zamachu na World Trade Center wszyscy pracuj±cy tam ¯ydzi zostali uprzedzeni i nie przyszli do pracy, ¿e Bin Laden robi³ interesy z Bushem i po zamachu opu¶ci³ USA wojskowym samolotem, albo ¿e papie¿ kierowa³ masowym przerzutem hitlerowskich zbrodniarzy do Argentyny.

Dopóki jest popyt na bzdury, dopóki mo¿na na nich zarobiæ pieni±dze, a w tym wypadku dostaæ te¿ dobrze p³atn± profesurê i zyskaæ mo¿nych politycznych protektorów - dopóty bzdury bêd± pisane, wydawane i reklamowane. Ale ¿eby bzdury Grossa traktowaæ powa¿nie? Doprawdy, nie mam na to innej odpowiedzi, ni¿ wskazanie miejsca, gdzie mnie mog± hucpiarze poca³owaæ.

Rafa³ A. Ziemkiewicz

¬ród³o informacji: FELIETONY INTERIA.PL

Oceñ artyku³:

zobacz ranking »
  • tak 69%
  • nie 31%
Ocen: 7862
Zamknij

Dodatki

 


Informacje dodatkowe