Nawigacja
Pingwin Happy Feet wrócił do domu

Happy Feet w zoo w Wellington został poddany operacji/AFP
Pingwin zwany Happy Feet, znaleziony na nowozelandzkiej plaży, wrócił do domu na pokładzie statku badawczego Tangaroa. Na statku przebywał w specjalnie dla niego zbudowanej skrzyni obłożony 60 wiadrami lodu i karmiony rybami. Metrowego pingwina cesarskiego znaleziono 20 czerwca na plaży na południowym zachodzie Wyspy Północnej. Ostatni raz dzikiego pingwina cesarskiego, największego żyjącego przedstawiciela rodziny pingwinów, widziano w Nowej Zelandii 44 lata temu. Po tym jak zachorował od odżywiania się piaskiem z plaży, który prawdopodobnie pomylił ze śniegiem, Happy Feet na ponad dwa miesiące trafił do zoo w Wellington. Tam przybrał na wadze i powrócił do zdrowia. Stał się także sławny, ponieważ można było go oglądać w internecie dzięki kamerze umieszczonej w zoo. Losy ptaka, który został wyposażony w nadajnik GPS, nadal można śledzić online. Najprawdopodobniej nadajnik jednak odpadnie, gdy pingwin straci zużyte pióra.
Dodatki
Najlepiej oceniane zdjęcia
![]() | ![]() | |
| AKTUALNA OCENA: 4.72 | AKTUALNA OCENA: 4.68 | |
|---|---|---|
![]() | ![]() | |
| AKTUALNA OCENA: 4.68 | AKTUALNA OCENA: 4.65 |
PRZYSYŁAJCIE DO NAS ZDJĘCIA!
Jesteś świadkiem ważnych zdarzeń lub ciekawych sytuacji? Czekamy na Twoje zdjęcia!
Informacje dodatkowe
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright © 1999-2012 INTERIA.PL, wszystkie prawa zastrzeżone.





~Szeregowy
~leń
gdzie był i co widział :) Biedne ptaszę, miło, że
się dobrze skończyło.
~Goblin
ptaki i się normalnie pierzą ... Tyle lat żyć w
błędzie. Dla uściślenia - droga redakcjo,
pingwi...
~szpiegator
piora wypadaja, ignorancie...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »