Doktorantka UAM próbuje rozwikłać zagadkę śmierci Kleopatry

Ponad 2 tys. lat po rzekomo samobójczej śmierci Kleopatry VII, królowej Egiptu z dynastii Ptolemeuszy, okoliczności śmierci władczyni pozostają dla naukowców zagadką. Karolina Anna Kulpa z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza stara się tę tajemnicę wyjaśnić.

W popularnej kulturze utarł się pogląd, ukazujący honorową śmierć Kleopatry poprzez ukąszenie żmii. Badaczka postanowiła przyjrzeć się bliżej antycznym przekazom na temat samobójstwa królowej.

Reklama

- Kleopatra przeszła do historii jako kochanka Juliusza Cezara i Marka Antoniusza. Dostępne dziś antyczne źródła literackie są bardzo stronnicze - przedstawiają ją jako rozpustną królową Wschodu, która kupcząc swoim ciałem ośmieliła się rzucić wyzwanie rzymskiej potędze, aby po przegranej ocalić resztki godności w samobójczej śmierci - mówi Karolina Anna Kulpa, doktorantka Zakładu Kultury i Tradycji Antycznej gnieźnieńskiego Instytutu Kultury Europejskiej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Doktorantka podaje w wątpliwość taką wersję wydarzeń. Swoje obiekcje uzasadnia faktem, że źródła pisane na temat Kleopatry zachowane po dziś dzień pochodzą w zasadzie jedynie od jej wrogów - autorów z Rzymu, państwa które podbiło Egipt i uczyniło go swoją prowincją w 30 roku p.n.e. - w momencie śmierci królowej.

- Nie zachowały się żadne egipskie teksty - jedynie kilka materialnych okruchów świetności państwa w postaci posągów, reliefów i edycji monetarnych. Kleopatra pojawia się w starożytnych rzymskich źródłach literackich tylko w kontekście głównych aktorów sceny politycznej u schyłku końca Republiki Rzymskiej- Gajusza Juliusza Cezara, Marka Antoniusza i Gajusza Juliusza Cezara Oktawiana - stwierdza Kulpa.

Jak dodaje, nie posiadamy wielu podstawowych informacji na temat życia ostatniego faraona. Kim była jej matka? Jak wyglądała? Jakie były jej losy do momentu objęcia tronu w wieku 18 lat? - na te pytania ciągle trudno uzyskać jednoznaczną odpowiedź.

Kulpa nie podważa autentyczności antycznych przekazów, ale zastanawia ją stopień ich wiarygodności. Większość z nich zostało napisanych wiele dziesięcioleci po śmierci królowej. Zdaniem doktorantki wyłania się z nich następujący przekaz: po samobójczej śmierci kochanka i przejęciu władzy nad Aleksandrią przez Oktawiana, królowa miała wynegocjować bezpieczeństwo swoich dzieci ze związku z Markiem Antoniuszem. Po zapewnieniach, że nic jej nie grozi, zamknęła się wraz z dwoma służkami i popełniła samobójstwo. W ten sposób miała ochronić swoją godność przed udziałem jako branka w triumfie w Rzymie. Doktorantka stawia hipotezę, że już antyczny przekaz jest wyobrażeniem na temat życia i śmierci królowej.

- Taki opis ostatnich chwil królowej przeniknął do różnych aspektów sztuki, a w XX wieku również do filmów, w których Kleopatra odgrywana przez piękne aktorki znajduje spokojną śmierć za pomocą jadu węża. Zapomina się, że śmierć królowej i jej dwóch sług, Iris i Charmion, za przyczyną zabójczego jadu, jest jedną z możliwych, ale nie jedyną wersją tamtych wydarzeń. Słowa Plutarcha z Cheronei, że "prawdy tu nie zna nikt" paradoksalnie najpełniej oddają starożytny i współczesny stan wiedzy na ten temat - przekonuje doktorantka.

W dziełach Lucjusza Anneusza Florusa, Wellejusza Paterkulusa, Gajusza Swetoniusza Trankwiliusa i poety Horacego Kleopatra umiera po ukąszeniu przez węża. Z kolei w przekazach Plutarcha, Strabona czy Kasjusza Diona Kokcejanusa autorzy nie potrafili jednoznacznie stwierdzić co zabiło królową, ale wymieniają oprócz jadu węża  truciznę.

- Kleopatra prawdopodobnie była obeznana z truciznami. Według źródeł ponoć testowała różne specyfiki na niewolnikach - dodaje badaczka.

Jak wyjaśnia doktorantka, jednym ze źródeł stereotypowego obrazu śmierci Kleopatry przy pomocy kobry lub innego gada może być fakt, że w pochodzie triumfalnym po podbiciu Egiptu przez Oktawiana brał udział posąg kobiety z przedstawieniem węża. Stąd zapewne zrodziła się relacja o takiej śmierci Kleopatry. Współcześni badacze debatują również nad tym, jaki gatunek węża, kryjący się pod terminem "aspis", mógł być na tyle jadowity, żeby zabić, jak podają antyczne źródła, aż trzy osoby, po czym przepaść bez wieści. Źródła podają, że gad miał być sekretnie dostarczony w naczyniu z wodą, bukiecie kwiatów lub koszu z figami. Jednak na ciele królowej nie było żadnych śladów wskazujących na zatrucie jadem.

- Moim zdaniem pod uwagę należy wziąć dwa gatunki węży. Najbardziej jadowitymi w Egipcie są kobra egipska Naja haje i żmija rogata. Ta pierwsza jest największą kobrą na terenie Afryki, dorastającą do długości nawet czterech metrów. Śmierć człowieka po ukąszeniu następuje po kilku godzinach, w czasie których obrzęk i zatrucie czynią w organizmie spustoszenie. Z kolei żmija rogata dorasta do osiemdziesięciu centymetrów i choć bardzo jadowita, to raczej niemożliwe, by jeden osobnik był w stanie zabić jednocześnie trzy osoby - dedukuje Kulpa.

Według badaczki bardziej przekonująca jest teoria, wedle której Kleopatra zginęła po zażyciu trucizny pochodzenia roślinnego.

- Po pierwsze, truciznę łatwiej byłoby ukryć przed strażnikami niż żywe zwierzę, a także zaaplikować. Źródła jednakże milczą na temat tego, jaka roślina mogłaby zabić królową i towarzyszące jej kobiety. W związku z czym badacze mogą jedynie spekulować nad możliwymi do użycia przez Kleopatrę znanymi wówczas truciznami takimi jak tojad, szczwół plamisty czy szalej jadowity - mówi Kulpa.

Jak dodaje doktorantka, nie można wykluczyć jeszcze jednej opcji. Prawdopodobne jest także przekupienie przez Oktawiana lekarza królowej, Olymposa lub służby, aby nakłonili Kleopatrę lub wręcz zmusili do samobójstwa.

- Być może nigdy nie dowiemy się, w jaki sposób umarła Kleopatra, lecz badanie recepcji antycznych źródeł na temat jej śmierci w poantycznych wytworach kultury jest fascynującą przygodą naukową, która mam nadzieję, zmieni stereotypowy obraz tej niezwykłej postaci - kończy badaczka, która zajmuje się tematem w ramach przygotowywanej pracy doktorskiej.



Dowiedz się więcej na temat: Kleopatra

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy