Madagaskar - "polska" wyspa na Oceanie Indyjskim

Niedziela, 15 listopada 2009 (14:49)

Niesławne hasło "Żydzi na Madagaskar" i literatura podróżnicza Arkadego Fiedlera - takie są pozostałości po przedwojennych, polskich planach kolonizacji Madagaskaru. W poniedziałek mija rocznica urodzin majora Mieczysława Lepeckiego, podróżnika i literata, który dowodził rządową misją, mającą zbadać możliwości kolonizacyjne wyspy.

Mieczysław Lepecki urodził się 16 listopada 1897, zmarł 26 stycznia 1969 r. Walczył w Legionach Polskich. Pracował w Ministerstwie Spraw Wojskowych, w latach 1931-1935 pełnił służbę w Generalnym Inspektoracie Sił Zbrojnych, gdzie był adiutantem marszałka Józefa Piłsudskiego. Był autorem licznych książek podróżniczych.

W 1937 r. kierował tzw. Komisją Studiów, której zadaniem było zbadanie możliwości skolonizowania Madagaskaru przez polskich osadników. Uczestnikiem misji na Madagaskar i niezależnym ekspertem był także m.in. pisarz i podróżnik Arkady Fiedler.

Reklama

- Plany pozyskania Madagaskaru jako polskiej kolonii były od początku mało realne - powiedział prof. Witold Mazurczak, kierownik Zakładu Najnowszej Historii Politycznej Wydziału Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

- Sprawa kolonii nie była oficjalnie podejmowana przez rząd Polski. Pretensje do przyznania Polsce zamorskich krajów rościła przede wszystkim utworzona w 1930 roku polska organizacja społeczna Liga Morska i Kolonialna. Rozpoczęła nawet nieformalne rozmowy z Francuzami na temat polskiej kolonizacji Madagaskaru. Pomysł nigdy jednak nie wyszedł poza sferę planów - stwierdził.

Dr Marek Arpad Kowalski, autor książki "Kolonie Rzeczypospolitej" uważa, że pewne zainteresowanie sfer rządowych koloniami pojawiło się przy okazji koncepcji przebudowy gospodarki kraju z typowo rolniczej na rolniczo-przemysłową.

- Polsce nie były potrzebne kolonie ze względów mocarstwowych, chodziło raczej o względy gospodarcze i ekonomiczne, tj. np. dostęp do surowców mineralnych i roślinnych. Istniało też przekonanie o przeludnieniu kraju. Twierdzono, że "nadwyżki" ludnościowe można by kierować do kolonii, gdzie bezrobotni i bezrolni mogliby znaleźć warsztaty pracy i gospodarstwa - powiedział.

Do misji dołączyli też przedstawiciele niektórych organizacji żydowskich związanych z syjonistami, którzy dążyli do utworzenia własnego państwa.

- Liczono na to, że uda się przekonać Francuzów do zgody na autonomię językową, kulturalną dla zgrupowanych w jednym regionie polskich plantatorów. Przedstawiciele organizacji żydowskich liczyli z kolei na to, że uda im się znaleźć na Madagaskarze dobre miejsce na stworzenie kolonii żydowskiej dla tych, którym nie udało się wyjechać do Palestyny - powiedział.

Jak wyjaśnił, pomysł syjonistów podniosła polska endecja, która zaczęła głosić hasło "Żydzi na Madagaskar".

- Hasło endeków nie miało żadnego związku z elementami kolonizatorskimi, chodziło po prostu o to, by Żydów wypędzić z kraju - powiedział.

Misja Lepeckiego wykazała możliwości rozpoczęcia kolonizowania badanego terenu na Madagaskarze, takie możliwości były też zawarte w raporcie przygotowanym przez Arkadego Fiedlera. Jednak pisarz otwarcie krytykował "naiwne mrzonki" dotyczące kolonizacji. - Lepecki wyliczył, że na obszarze, który mieliby zająć polscy kolonizatorzy można by ulokować do 70 tys. osób. Zdaniem Fiedlera na możliwym do zasiedlenia obszarze ok. 44 tys. ha. zmieściłoby się najwyżej ok. 1,5 tys. rodzin. Dopuszczał on kolonizację, lecz obwarowywał ją wieloma zastrzeżeniami, wyliczył że potrzebne byłyby potężne nakłady na prace melioracyjne i inwestycyjne. Ustalenia Lepeckiego nazywał niepoczytalną fantazją i naiwną mrzonką - powiedział syn pisarza, Arkady Radosław Fiedler.

Pomysł kolonii upadł m.in. w związku z publikacjami prasy francuskiej, donoszącej, że Polska chce przenieść Żydów na ich wyspę. Polskie plany kolonialne ostatecznie zakończyła II wojna światowa.

Jak podkreślił prof. Mazurczak, ewentualne pozyskanie Madagaskaru jako kolonii w niczym nie zmieniłoby sytuacji prawnej Polski po 1939 roku - po wybuchu II wojny światowej funkcjonował rząd Rzeczypospolitej Polskiej na uchodźstwie, który został uznany za reprezentanta narodu polskiego.

Owocami wyprawy z 1937 roku, poza raportami dotyczącymi możliwości skolonizowania wyspy, były książki: m.in. "Madagaskar, Ludzie Kultura i Kolonizacja" Mieczysława Lepeckiego oraz "Jutro na Madagaskar" Arkadego Fiedlera.

Po wojnie Lepecki wydał także książkę "Maurycy August Beniowski. Zdobywca Madagaskaru" poświęconą podróżnikowi żyjącemu w XVIII w., który odwiedził Madagaskar i w 1776 roku został obwołany królem wyspy. W dwudziestoleciu międzywojennym Beniowski był w Polsce uważany za prekursora polskich kolonizatorów.

Czytaj też nasz raport specjalny Kiedy Polska będzie mocarstwem?

oraz

Rzeczpospolitej kolonie zamorskie

INTERIA.PL/PAP
Więcej na temat:hasło | pomysł | żydzi | wyspy | kolonie | wyspa | historia