Przedwojenna legenda polskiego uzbrojenia wraca do Polski

​Unikatowy, przedwojenny pistolet maszynowy MORS wraca po wielu latach do Polski. Pistolet, który znajdował się dotąd w Muzeum Wojskowości w Budapeszcie, już wkrótce trafi na wystawę do Muzeum Wojsk Lądowych w Bydgoszczy. W węgierskiej stolicy MORS-a uroczyście odebrał minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.

Pistolet MORS to broń, która nigdy nie trafiła do powszechnego uzbrojenia w polskiej armii. Tuż przed II wojną światową wyprodukowano zaledwie 39 sztuk tej broni. Wszystkie zostały w 1939 roku wywiezione z Polski. Dzisiaj znany jest los jedynie kilku z nich. Jeden ale niekompletny MORS jest w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie, a drugi przyjedzie do Polski z Budapesztu. 

Reklama

"Mamy przypuszczenia, że ten egzemplarz został oddany w depozyt stronie węgierskiej na granicy w czasie opuszczania Państwa Polskiego. Chodziło o to, aby nie zginął w zawieruszce wojennej" - tłumaczy dyrektor Muzeum Wojsk Lądowych w Bydgoszczy Mirosław Giętkowski. Pistolet MORS był dotąd w zbiorach Muzeum Wojskowości w Budapeszcie. 

W siedzibie placówki broń uroczyście przekazano dzisiaj na ręce ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego. "Być może miał to być standardowy pistolet Wojska Polskiego w latach 30. Ta historia jest także dla nas przestrogą, aby nie żałować pieniędzy na wojsko" - powiedział Sikorski w Budapeszcie. Pistolet MORS kalibru 9 milimetrów ma jeszcze w tym roku trafić na wystawę broni strzeleciej w Muzeum w Bydgoszczy. Jest to trzeci przekazany w ostatnim czasie do placówki egzemplarz broni. Dzięki staraniom MSZ, muzeum otrzymało już karabin przeciwpancerny Ur z Norwegii i karabin maszynowy ZB-30 z Afganistanu. 

 Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Wojciech Cegielski, Budapeszt

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje