Tajemnica UJ. Co się stało z aktami fundacyjnymi uczelni?

Nie zostały zniszczone i nie wiadomo, gdzie się znajdują. Radio Kraków dowiedziało się, że los najcenniejszych dokumentów Uniwersytetu Jagiellońskiego: aktów fundacyjnych z 1364 i 1400 roku, jest prawdopodobnie inny niż do tej pory podawano.

Dziennikarka Radia Kraków Magdalena Wadowska ustaliła, że dokumenty nie mogły zniknąć w sposób, o jakim mówi znana, oficjalna wersja.

Według niej, dokumenty uległy zniszczeniu w skrytce, w której ukryto je przed Niemcami na czas drugiej wojny światowej. Podawano, że gdy otwarto skrytkę po wojnie, w szklanym słoju znaleziono tylko szczątki po dwóch pergaminach Kazimierza Wielkiego i Władysława Jagiełły.

Przeprowadzone z okazji jubileuszu 650-lecia UJ badania słoja wykazały jednak, że ich tam nie ma - przyznaje Anna Zielińska-Żukowska, konserwator Muzeum UJ.

Konserwatorom ciężko jest bowiem uwierzyć, że z powodu złych warunków przechowywania dokumenty uległy takiemu zniszczeniu, aby nie można było odnaleźć nawet drobnych szczątków.

Po dokumentach fundacyjnych UJ pozostały jedynie kopie wykonane w latach 50-tych.
 
Dokumenty fundacyjne UJ mają nieocenioną wartość dla polskiej kultury. Takimi dokumentami dysponuje wyjątkowo mało uniwersytetów na świecie. W czasie II wojny światowej zniknęły podobne dokumenty Uniwersytetu Praskiego.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje