Udostępniono świadectwa procesowe ocalonych z Auschwitz-Birkenau

W 73. rocznicę wyzwolenia nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau Ośrodek Badań nad Totalitaryzmami im. Witolda Pileckiego udostępnił świadectwa procesowe ocalonych z obozu.

Świadectwa te były składane tuż po zakończeniu II wojny światowej przez ocalonych z obozu - Żydów, Polaków, Romów, Rosjan i osoby wielu innych narodowości - na potrzeby dwóch największych procesów w sprawie Auschwitz-Birkenau, które odbyły się w 1947 r. w Polsce. Były to proces komendanta obozu Rudolfa Hoessa w Warszawie i tzw. pierwszy proces oświęcimski w Krakowie.

Takich świadectw zebrano wówczas ok. tysiąca; ponad trzy czwarte z nich złożono w języku polskim. To największy na świecie zbiór relacji procesowych dotyczących Auschwitz-Birkenau.

Reklama

Świadectwa zebrane w języku polskim zostały teraz udostępnione w bazie świadectw "Zapisy Terroru", która jest podstawowym projektem Ośrodka. To cyfrowe polsko-angielskie repozytorium dokumentów historycznych dotyczących zbrodni nazistowskich i komunistycznych. Ze względu na specyfikę świadectw dotyczących Auschwitz-Birkenau, można z nich korzystać w warszawskiej siedzibie Ośrodka.

"My w Ośrodku Badań nad Totalitaryzmami im. Witolda Pileckiego wydobywamy te świadectwa z akt procesowych, przepisujemy je, redagujemy, tłumaczymy na język angielski i umieszczamy w bazie świadectw 'Zapisy Terroru'" - wyjaśnił podczas sobotniej konferencji prasowej w Muzeum Auschwitz-Birkenau kierownik działu ds. programowych Ośrodka Tomasz Stefanek.

Jak mówił, dotąd udostępniono tam wszystkie świadectwa związane z głównymi procesami dot. Auschwitz-Birkenau, zebrane w języku polskim. Zbiór ma w przyszłości zostać uzupełniony o zeznania w innych językach, a także o inne relacje gromadzone przez Główną Komisję Badania Zbrodni Niemieckich w Polsce w ramach mniejszych śledztw i procesów dotyczących Auschwitz-Birkenau. Zeznania są też tłumaczone na język angielski - obecnie dostępnych w tym języku w "Zapisach Terroru" jest m.in. ponad 600 świadectw z tzw. pierwszego procesu oświęcimskiego.

Dyrektor Muzeum Auschwitz-Birkenau Piotr Cywiński podkreślił, że udostępnione teraz świadectwa są bardzo trudnym materiałem historycznym. Jak mówił, wynika to m.in. ze specyfiki pracy śledczej i sądowej - często są efektem konkretnych pytań, na sali sądowej odpowiedzi padają w pewnym napięciu między obroną i oskarżeniem, ostatecznie są spisywane przez sekretarzy czy asesorów sądowych. Ponadto są związane z perspektywą jednej osoby - dopiero ich wielość składa się na pewną całość, do której trzeba dochodzić trudnymi badaniami.

Także w tym kontekście kwestię tłumaczenia polskich świadectw na język angielski Cywiński uznał za fundamentalną. Relacji nt. Auschwitz-Birkenau jest bowiem bardzo dużo - problem w tym, że były składane w wielu językach - stąd trudność w integracji całości materiału. "Z tym tłumaczeniem mam nadzieję, że wkraczamy w zupełnie inną erę, która pozwoli nie tylko historykom polskim na łatwy dostęp do zindeksowanego całego tekstu, ale też pozwoli historykom z całego świata na zaczerpnięcie z czegoś, do czego nie bardzo mieli dostęp" - ocenił.

Wicedyrektor Ośrodka Wojciech Kozłowski dodał, że szereg instytucji na świecie postawiło sobie za istotny i ważny cel zbieranie doświadczenia Holokaustu. Ze względów technicznych zdecydowana większość dostępnych świadectw jest jednak zapisami wideo. Jednocześnie wiele dostępnych, popularnych na świecie prac na ten temat nie korzystało dotąd ze świadectw złożonych w języku polskim.

"Ta baza świadectw, którą przygotowaliśmy, jest w dużej mierze uzupełnieniem tego, z czego wielu badaczy może korzystać w różnych ośrodkach. Jestem przekonany, że fakt, że udaje nam się to tłumaczyć na język angielski będzie przełomem. (...) Od dzisiaj jest już łatwiej, bo można ten materiał zobaczyć, przeczytać, badać go" - podkreślił Kozłowski.

Inicjatorka utworzenia w 2016 r. Ośrodka, wiceminister kultury Magdalena Gawin, mówiła w sobotę o wartości udostępnianych świadectw z Auschwitz-Birkenau - historycznej, edukacyjnej. Zaznaczyła, że mogą być one przydatne dla naukowców, ale też np. nauczycieli szkolnych, licealnych i akademickich.

"Idea repozytorium i zbierania polskich świadectw wzięła się z namysłu nad bardzo dynamicznie zmieniającą się pamięcią Europy w XXI w. Chodziło nam jednak, aby uchronić pamięć od zniekształceń, od manipulacji, aby zachować te świadectwa dla kolejnych pokoleń" - podkreśliła wiceminister kultury.

Obecnie "Zapisy Terroru" obejmują 3927 różnych świadectw w języku polskim, z czego 2531 przetłumaczono dotąd na język angielski. Wszystkie są spisane, przez co można przeszukiwać je nie tylko po słowach kluczowych, ale też np. frazach tekstu. Repozytorium udostępnia też 13891 stron materiału źródłowego; zebrane materiały m.in. łączy ze zdjęciami, odnosi je też do poszczególnych lokalizacji.

Najobszerniejszy zbiór relacji w "Zapisach Terroru" stanowią protokoły przesłuchań świadków - obywateli polskich, którzy po II wojnie światowej składali zeznania przed Główną Komisją Badania Zbrodni Niemieckich w Polsce. 17 września ub. roku w bazie udostępniono pierwsze relacje o zbrodniach sowieckich, składane przez żołnierzy Armii Andersa i ludność cywilną po wydostaniu się ze Związku Sowieckiego.

Ośrodek Badań nad Totalitaryzmami im. Witolda Pileckiego powstał wiosną 2016 r. Jego głównym celem jest badanie, popularyzacja i dokumentowanie wiedzy na temat zbrodni nazistowskich i komunistycznych.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy