Uroczystości 69. rocznicy wyzwolenia Auschwitz

Uroczystości 69. rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu Auschwitz rozpoczęły się w Oświęcimiu. Byli więźniowie wspólnie z dyrekcją Muzeum Auschwitz złożyli kwiaty i zapalili znicze przed Ścianą Straceń KL Auschwitz oddając hołd ofiarom nazistów.

W poniedziałek kwiaty zostały złożone także m.in. przy budynku dawnego krematorium w Auschwitz I i przed znajdującą się nieopodal mogiłą kilkuset więźniów, którzy zostali zabici tuż przed wyzwoleniem lub zmarli zaraz po nim. Złożono je także w miejscach, gdzie znajdowały się pierwsze prowizoryczne komory gazowe, pod pomnikiem upamiętniającym zagładę Romów i na grobach jeńców sowieckich w byłym Auschwitz II-Birkenau.

Były więzień Bogdan Bartnikowski powiedział, że dokąd tylko starczy mu sił będzie przyjeżdżał do byłego obozu. - Przeżyliśmy w obozie ciężkie chwile. Czuję satysfakcję, że udało mi się to przeżyć i wyjść stąd nie przez komin, a na własnych nogach - mówił.

Reklama

Jadwiga Bogucka trafiła do Auschwitz II-Birkenau wraz z matką z ogarniętej powstaniem Warszawy. - Byłam więźniarką do wyzwolenia. Mój przyjazd tutaj traktuję jako obowiązek i świadectwo. Jako żywi świadkowie, chcemy przekazywać prawdę. Pamięć o tym miejscu zostanie zachowana, bo przekazujemy ją wnukom, kolejnym pokoleniom - powiedziała.

Małgorzata Polak z Warszawy, która pomaga byłym więźniom działając w stowarzyszeniu Maksymiliana Kolbego, uważa, że pamięć o tych wydarzeniach nigdy nie zaginie. - Spotkałam tu młodych, którzy bardzo się interesują tą historią. Losy więźniów dają nam siłę do życia. Jeśli oni przeżyli, zahartowali się i niosą ze sobą przeżycia nie poddając się, to my czerpiemy z tego siłę - powiedziała Polak, której ojciec zginął w Auschwitz 28 stycznia 1941 r.

Wstrząsające zdjęcia. Zobacz wyzwolenie obozu Auschwitz

Główna ceremonia rocznicowa z udziałem byłych więźniów, Żydów ocalonych z Zagłady, rabinów i duchownych chrześcijańskich, a także polityków, w tym kilkudziesięciu parlamentarzystów izraelskich oraz z krajów europejskich, Stanów Zjednoczonych i Kanady odbędzie w wczesnym popołudniem w byłym obozie Birkenau.

Tegoroczne obchody mają szczególny charakter ze względu na rocznice. 70 lat temu Niemcy deportowali do obozu ok. 438 tys. Żydów z Węgier. Większość z nich zgładzili. Deportacje sprawcy udokumentowali na ponad 200 fotografiach. Na zdjęciu, które jest wizualnym symbolem uroczystości, widać twarze trójki zamordowanych wówczas dzieci: Dori, Judith oraz Erwina Wollstein z Szombatheley.

70 lat upłynęło także od likwidacji getta w Łodzi oraz buntu Sonderkommando w Auschwitz II-Birkenau, który był największym wystąpieniem więźniów w historii obozu. 70 lat mija też od likwidacji tzw. obozu romskiego w Birkenau i deportacji do obozu 13 tys. Polaków aresztowanych w powstaniu warszawskim.

Dowiedz się więcej na temat: Auschwitz

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje