Przejd¼ do g³ównej czê¶ci strony

Nawigacja

Górne menu

Obiekt 3003 "Templewo", czyli magazyny g³owic j±drowych na MRU

Mimo, ¿e w³adze PRL-u wielokrotnie deklarowa³y, i¿ nasz kraj by³ stref± bezatomow±, a nawet zg³asza³y na forum miêdzynarodowym inicjatywê denuklearyzacji, prawda wygl±da³a zupe³nie inaczej. Dla si³ zbrojnych PRL przewidziano g³owice rakietowe, bomby lotnicze i artyleryjsk± amunicjê atomow±, maj±ce pos³u¿yæ do ataku na kraje NATO. Magazyny tej broni atomowej rozlokowano w pó³nocno-zachodniej Polsce, a jeden z tych kompleksów s±siaduje z fortyfikacjami MRU. Ten zespó³ powojennych ju¿ zabytkowych budowli obronnych nosi kryptonim Obiekt 3003 "Templewo".

Schron typu "Granit" od strony ramp prze³adunkowych
Schron typu "Granit" od strony ramp prze³adunkowych /Odkrywca

Historia tej najpilniej strze¿onej tajemnicy PRL-u, zaczyna siê w po³owie lat 60. XX wieku.

Jest rzecz± oczywist±, ¿e Polska, czy NRD, stanowi±ce zachodni± rubie¿ Uk³adu Warszawskiego, by³y terenem sk±d mo¿na by³o zaatakowaæ kraje zachodniej Europy rakietami taktycznymi i taktyczno-operacyjnymi, a po³o¿one tu lotniska by³y blisko potencjalnego przeciwnika. Dlatego prawdopodobnie ju¿ od pocz±tku lat 60. XX w. broni± j±drow± dysponowa³y stacjonuj±ce w Polsce jednostki Pó³nocnej Grupy Wojsk Armii Radzieckiej.

Przyczyn± szerszego rozlokowania broni atomowej poza granicami ZSRR by³a negatywna ocena æwiczeñ ataku j±drowego na Europê Zachodni±, które mia³y miejsce w lutym 1965 roku. Transport bomb i g³owic z terenu ZSRR, na lotniska i do miejsc odpalenia rakiet zawiód³ - nastrêczy³ wiele trudno¶ci i opó¼ni³ siê. By³o to w czasie pokoju, a w warunkach wojny mog³o byæ tylko gorzej. Jedynym rozwi±zaniem poprawiaj±cym czas przygotowania ataku by³o umieszczenie sk³adów broni j±drowej blisko wojsk. Podjêto wiêc decyzjê o budowie kilkunastu sk³adów amunicji j±drowej rozmieszczonych w Polsce, NRD, Czechos³owacji, Bu³garii i na Wêgrzech.

W Polsce powsta³y trzy, wszystkie ulokowane w otulinie poligonów. "Obiekt 3001" ko³o poligonu lotniczego w Podborsku, "Obiekt 3002" w Brze¼nicy przy poligonie Borne Sulinowo oraz "Obiekt 3003" w Templewie przylegaj±cym do poligonu Wêdrzyn. Przygotowanie i zasady przekazania broni j±drowej Wojsku Polskiemu otrzyma³o kryptonim "Wis³a", a dotyczyæ mog³o nawet 250 g³owic (osobno funkcjonowa³y magazyny radzieckie, takie jak "Monolit" na lotnisku w Szprotawie).

Schrony magazynowe w sk³adach "serii 3000" zosta³y zbudowane w latach 1967-1970 wg projektów dostarczonych przez stronê radzieck±. Prace budowlane wykona³y polskie jednostki saperskie oraz dzia³aj±ce na rzecz wojska przedsiêbiorstwa cywilne. Roboty zakoñczono w styczniu 1970 r., a gotowe obiekty przekazano jednostkom Armii Czerwonej do wy³±cznego u¿ytku. Wybór lokalizacji na skraju poligonów spowodowa³, ¿e obecno¶æ nowych pododdzia³ów wojska nie budzi³a zdziwienia mimo, ¿e zajmowa³y tereny obejmuj±ce po 300 hektarów.

Same jednostki zorganizowano podobnie jak bataliony transportu samochodowego z mobilnymi warsztatami naprawczymi. Ka¿dy ze sk³adów "serii 3000" obejmowa³ dwa schrony magazynowe mog±ce pomie¶ciæ po 160 g³owic. Obok zbudowano koszary z zapleczem socjalnym (sauna, kino, itd.), dla obs³ugi i ochrony licz±cej 60 oficerów oraz 120 ¿o³nierzy. Teren otacza³o kilka linii p³otów z drutu kolczastego, pomiêdzy którymi znajdowa³y siê czujniki ostrzegawcze oraz ¶cie¿ki dla wartowników i psów stra¿niczych. Na ca³ym terenie wykonano liczne fortyfikacje polowe i pó³sta³e z prefabrykatów betonowych oraz przeszkody. W centrum kompleksu znajdowa³y siê dwa bli¼niacze schrony magazynowe z podziemnymi halami oznaczone "T-7" (prawdopodobnie nazwê t± nada³ wywiad USA).

Obecnie wyró¿niaj± siê w lesie jako p³askie pagórki poro¶niête gêstwin± drzewek iglastych (które mia³y je maskowaæ?). Dzieli je odleg³o¶æ oko³o 300 m, co pozwala³o stworzyæ osobno dozorowan± strefê wokó³ ka¿dego z nich. Schrony ulokowano w terenie w taki sposób, aby ich osie pod³u¿ne znajdowa³y siê prostopadle do siebie, a wej¶cia-wjazdy skierowane by³y w cztery ró¿ne strony ¶wiata. Ka¿dy mia³ dwoje przeciwleg³ych drzwi prze³adunkowych i dwie du¿e ¶luzy przeciwgazowe. Mia³o to na celu zminimalizowanie ryzyka uszkodzenia, zablokowania lub zniszczenia tych drzwi przez falê uderzeniow± wybuchu atomowego.

Schrony s± dwukondygnacyjne, przy czym, plan obu kondygnacji mocno siê ró¿ni. Kondygnacja naziemna jest niewielka i mie¶ci³a tylko wej¶cia ze ¶luzami gazoszczelnymi zamykanymi stalowo-betonowymi drzwiami pancernymi, podesty-antresole oraz suwnicê. Komunikacja pionowa poprowadzona by³a tylko po stalowych drabinach, a kondygnacja dolna usytuowana jest w ca³o¶ci poni¿ej poziomu terenu. Jej czê¶æ centralna, pokrywaj±ca siê z kondygnacj± górn±, to hala prze³adunkowo-obs³ugowa. Obok usytuowane s± komory magazynowe, które umieszczono prostopadle do osi wej¶æ - prawdopodobnie dla ograniczenia uszkodzeñ po prze³amaniu drzwi pancernych przez falê uderzeniow±. Ponadto konstrukcja taka pozwala³a na zalanie wod± poziomu magazynowego w razie "k³opotów".

Dolna kondygnacja ma wymiary oko³o 26×42 m, a "d³ugo¶æ" kondygnacji górnej to oko³o 40 m (w osi wej¶æ). Schrony s± w ca³o¶ci obsypane ziemi±, wiêc grubo¶æ ¶cian i stropów mo¿na jedynie szacowaæ na oko³o 1 m, sugeruj±c siê grubo¶ci± ¶cian w wej¶ciach. Pomieszczenia do magazynowania pojemników z g³owicami to cztery hale o wymiarach oko³o 21×5,50 m. W podsadzkach tych hal wykonano cztery rzêdy po 42 kotwy do mocowania wózków z pojemnikami - by³o to niezbêdne nie tylko z uwagi na falê uderzeniow±, która mog³a wedrzeæ siê do wnêtrza, ale tak¿e dla ograniczenia wp³ywu wstrz±sów tektonicznych nastêpuj±cych po wybuchu nuklearnym. Kolejne pomieszczenia z kotwami w pod³odze, prawdopodobnie przeznaczone do zadañ kontrolno-obs³ugowych, znajduj± siê pod ¶luzami gazoszczelnymi.

Poniewa¿ pierwsze g³owice atomowe wymaga³y w czasie przechowywania odpowiedniej temperatury i wilgotno¶ci, to wnêtrza magazynów by³y klimatyzowane i osuszane. Potrzebne pomieszczenia techniczne ulokowano naprzeciw komór magazynowych i prowadzi³y do nich drzwi pancerne. By³a tu si³owania awaryjna, filtry powietrza, sala agregatów ch³odz±cych, sprê¿arki, butle ze sprê¿onymi gazami, laboratorium i podrêczne magazynki. Tu równie¿ mie¶ci³ siê pokój oficera dy¿urnego oraz ubikacja i umywalnia. Pomiêdzy korytarzem a ¶cian± zewnêtrzn± znajduje siê klatka schodowa ze stalowymi drabinami, któr± obs³uga wchodzi³a do schronu (ponad teren siêga tylko cienko¶cienna betonowa nadbudowa). W schronach w widoczny sposób obawiano siê ³adunków elektrostatycznych, o czym ¶wiadcz± wszechobecne uziemienia.

Pojemniki z g³owicami transportowane by³y samochodami, a do za- i roz³adunku s³u¿y³y rampy wykonane przed magazynami i stanowi±ce bardzo charakterystyczny element wszystkich magazynów broni j±drowej. Pozwala³o to na w miarê szybkie operowanie pojemnikami, które przewo¿ono na rêcznie pchanych wózkach. Aby wózki transportowe mog³y pokonaæ wysokie progi drzwi pancernych, w przedsionkach gazoszczelnych stosowano rampy i kliny. Wymaga³o to jednak sporego wysi³ku, poniewa¿ wiele bomb i g³owic starszych typów wa¿y³o ponad pó³ tony...

W latach 70. XX w. ka¿dy ze sk³adów amunicji j±drowej uzupe³niono o nowy magazyn, obiekt "Granit", wykonany z ¿elbetowych prefabrykatów. Przechowywano w nim nowoczesne g³owice, bomby i pociski, które nie podlega³y ju¿ tak wy¶rubowanym re¿imom sk³adowania (obiekty "Granit" budowano tak¿e na terenie radzieckich jednostek stacjonuj±cych w Polsce). Schrony tego typu wykonywano z obsypanych ziemi± prefabrykowanych tubingów, które skrêcono ¶rubami i ustawiono na betonowej p³ycie-posadzce. Maj± formê przelotowego "tunelu" o ¶rednicy oko³o 6 i d³ugo¶ci oko³o 30 m. Koñcowe odcinki z obu stron tworz± masywniejsze tubingi, a zamkniêcie stanowi³y stalowe wrota. ¦ciany oporowe po obu stronach wrót równie¿ wykonano z tubingów, co nadaje tym schronom charakterystyczny wygl±d.

Przy "Granitach" zbudowanych w sk³adzie "Templewo" rampy prze³adunkowe urz±dzono tylko z jednej strony, z drugiej wykonano zwyk³y wjazd. Na nasypie kryj±cym schron, nad bramami ustawiono prefabrykowane stanowiska ogniowe typu SPS ("betonowy panzernest"). Woko³o biegn± linie okopów, a nasyp nad "tunelem" wype³niaj± rzêdy drewnianych s³upków, czyli resztki dawnych przeszkód przeciw desantowi powietrznemu (?). W przyleg³ym lesie rozci±ga siê "zona", czyli bezpo¶rednia strefa ochrony, obejmuj±ca kiedy¶ blisko 100 ró¿nego typu obiektów fortyfikacji polowych. Jest tu niemal¿e wszystko, co mia³o braæ udzia³ w III wojnie ¶wiatowej. Od okopów ze stanowiskami ogniowymi pocz±wszy, poprzez schrony bierne z prefabrykatów, po ¿elbetowe stanowiska bojowe ró¿nego typu (niestety stale ich ubywa). Oczywi¶cie fortyfikacje te nie mia³y chroniæ zawarto¶ci sk³adów przed bezpo¶rednim atakiem, lecz przed szeroko pojêt± dywersj±. W sytuacji narastaj±cego konfliktu magazyny zosta³y by opró¿nione, a g³owice i bomby dostarczone jednostkom Wojska Polskiego.

Na szczê¶cie taki scenariusz nigdy nie mia³ miejsca, a amunicjê atomow± wywieziono do ZSRR w roku 1990. Same magazyny i jednostki ochrony dzia³a³y do roku 1992. Obiekty, wraz z koszarami, zosta³y przekazane stronie polskiej jako w pe³ni wyposa¿one i utrzymane do koñca w stanie gotowo¶ci operacyjnej. Obecny stan jest rezultatem nieskrêpowanego dzia³ania przestêpców, którzy skradli niemal¿e wszystko, nawet stalowo-betonowe drzwi pancerne grubo¶ci 50 cm. Natomiast teczka operacji "Wis³a" znalaz³a siê w¶ród materia³ów Uk³adu Warszawskiego odtajnionych dopiero w roku 2006.

Zwiedzaj±c mniej znane zak±tki MRU, w tym budowle hydrotechniczne odcinka centralnego, warto wybraæ siê nad jezioro Buszno. Tu¿ przy drodze ³±cz±cej Wielowie¶ i Trzemeszno Lubuskie znajduje siê interesuj±cy jaz forteczny z 1934 roku (data odci¶niêta jest w elewacji nad kana³em). St±d mijaj±c jezioro i ³adn± pla¿ê widoczn± z szosy, nale¿y pojechaæ na zachód jeszcze oko³o 1 km, do miejsca, gdzie szosa krzy¿uje siê z drog± brukowan±. Dalej, oko³o 1 km, prowadzi droga brukowana, a nastêpnie betonowa. Tu znale¼æ trzeba skrêcaj±c± w lewo odnogê, któr± prowadzi³ g³ówny wjazd do "obiektu 3003". Przy wje¼dzie by³y koszary dla obs³ugi, po których pozosta³ rozleg³y betonowy plac (doskonale widoczny na fotografiach lotniczych i satelitarnych). Gdy miniemy ten plac, to przetniemy pas dawnego ogrodzenia "zony" wyznaczony betonowymi s³upami, a boczna droga zaprowadzi nas w pobli¿e obiektu "Granit". Gdy betonowa nawierzchnia siê skoñczy, nale¿y i¶æ dalej prosto i skrêciæ w lewo skos (patrz mapa). Po³o¿enie podziemnych hal wskazuj± wzniesienia pokryte iglastymi zagajnikami, które wyra¼nie odró¿niaj± siê od okolicznej zieleni.

Droga zatacza pêtle wokó³ tych wzniesieñ, natomiast po³o¿enie wjazdów do podziemnych magazynów wyznaczaj± krótkie odnogi zakoñczone rampami. Niestety, wjazdy s± zasypane, lecz wej¶cie do ¶rodka jest mo¿liwe (uwaga: jest to niebezpieczne!). Dojechaæ mo¿na tak¿e drog± nr 137 z Miêdzyrzecza. W rejonie Templewa, skrêcamy do przysió³ka Templewko po³o¿onego oko³o 2,5 km na po³udniowy zachód od wsi. Dalej prowadzi droga le¶na, oko³o 3 km, na pierwszym odcinku utwardzona kamieniem, a nastêpnie betonowa.

Jerzy Sadowski

¬ród³o informacji: Odkrywca

Oceñ artyku³:

zobacz ranking »
  • tak 77%
  • nie 23%
Ocen: 22
Zamknij

Dodatki

 

Twój komentarz mo¿e byæ pierwszy!

Piszesz jako Go¶æ

znaków do wpisania: 4000

Wype³nienie pól oznaczonych * jest obowi±zkowe.

Informacje dodatkowe