Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Polska policja jak gestapo i NKWD

Polska policja została postawiona obok gestapo i NKWD. Szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Walentin Naliwajczenko, jeden najbliższych współpracowników prezydenta Wikora Juszczenki, w jednym szeregu wymienia te trzy służby, których celem miało być niszczenie ukraińskiego narodu.

Polska policja znalazła się w "doborowym" towarzystwie
Polska policja znalazła się w "doborowym" towarzystwie /AFP

Naliwajczenko otwierał we Lwowie muzeum urządzone w więzieniu na ulicy Łąckiego. To dawny klasztor brygidek, w którym przed drugą wojną światową mieściło się polskie więzienie. Po zajęciu tych ziem przez sowietów przejęło je NKWD. W 1941 roku było jednym z głównych miejsc we Lwowie, w którym mordowano więźniów politycznych. Teraz w gmachu powstało muzeum ofiar totalitaryzmów.

A co podczas otwarcia mówił szef SBU? - Na ukraińskiej ziemi władze zmieniały się jedna za drugą. Miały jednak wspólny cel - zniszczyć wszystko, co ukraińskie. Rozbić jedność naszego narodu. Nie ważne, czy do więzienia na Łąckiego kierowała polska policja, niemieckie gestapo, czy radzieckie NKWD, ich głównymi więźniami byli bojownicy o niepodległość, członkowie ruchu wyzwoleńczego. Więzienie na Łąckiego było nie tylko więzieniem, ale katownią, gdzie dochodziło do zbrodni przeciwko ludzkości.

Takie słowa, a głównie wymienianie jednym tchem polskiej policji z gestapo i NKWD mogą budzić sprzeciw. Tym bardziej, że w tym lwowskim więzieniu ginęli gównie Polacy.

ródło informacji: RMF

więcej o:
muzeum,
naliwajczenko,
nkwd,
historia,
Ukraina,
policja,
Gestapo

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 32%
  • nie 68%
Ocen: 27
Zamknij

Dodatki

 


Informacje dodatkowe