Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Cud czy rezultat?

Autor informacji: Piotr Galik

Charakterystyczne, że polskie Rady Delegatów potępiały zdecydowanie socjalistyczny Rząd Lubelski, doskonale wiedząc, że radykalny program ustrojowy skutecznie odciągnie od ideologii bolszewickiej znaczną część polskiego społeczeństwa.

Z wyjątkiem Galicji i byłej austriackiej strefy okupacyjnej, gdzie szybko i stosunkowo łatwo rozbrojono wojska habsburskie, pozostałe obszary ziem polskich pozostawały pod kontrolą niemieckich oddziałów wojskowych. To prawda, że w znacznej mierze zdemoralizowanych niepokojącymi wiadomościami z kraju i skłonnych do poparcia rewolucji bolszewickiej, jednak groźne mogły okazać się nie tyle lokalne garnizony w Królestwie, co frontowe formacje podległe dowództwu Ober-Ost. A były to dosłownie setki tysięcy dobrze uzbrojonych i doświadczonych żołnierzy, którym powrót do kraju utrudniały polskie starania niepodległościowe. Wizja stalowego walca, który przetacza się przez kraj paląc, grabiąc i mordując nie była wcale zupełną fantazją...

Mąż opatrznościowy

Rewolucja, która wybuchła w Niemczech, przyczyniła się do rozwiązania tego politycznego węzła gordyjskiego. 8 listopada Józef Piłsudski został zwolniony z więzienia i wyjechał do Warszawy, dokąd dotarł 10 tego miesiąca.

Następnego dnia, równocześnie z zakończeniem działań zbrojnych na froncie zachodnim mocą rozejmu, otrzymał z rąk Rady Regencyjnej pełnię władzy wojskowej, czyli w praktyce trzy pułki piechoty dawnego "Polskiego Wermachtu". Wiedząc w jak trudnej sytuacji znalazł się kraj, Piłsudski postanowił połączyć wodę z ogniem, czyli stworzyć ośrodek władzy, mogący zyskać akceptację tak cywilizowanej lewicy, jak i prawicy polskiej. Wezwał z Lublina rząd Daszyńskiego, a wkrótce doprowadził do samorozwiązania się Rady Regencyjnej, przekazującej na jego ręce pełnię władzy oraz rekonstrukcji rządu, 18 listopada stawiając na jego czele innego galicyjskiego socjaldemokratę, Jędrzeja Moraczewskiego.

16 listopada Piłsudski, co ciekawe - jako wciąż jeszcze Regent Królestwa Polskiego - oficjalnie notyfikował na arenie międzynarodowej powstanie niepodległego polskiego państwa o ustroju republikańskim. Uznał także wyjątkową rangę KNP w Paryżu i zaakceptował swojego długoletniego oponenta politycznego Romana Dmowskiego jako naczelnego reprezentanta Polski na przyszłym kongresie pokojowym.

Jednak największym, a współcześnie niemal zupełnie pomijanym sukcesem pierwszych dni przywództwa politycznego Józefa Piłsudskiego było uspokojenie sytuacji nad Bugiem, gdzie doszło do krwawych starć POW z żołnierzami Ober-Ostu. Oddelegowani do rozmów z niemieckim dowództwem oficerowie polscy zdołali wynegocjować zawieszenie broni, a dzięki świadectwu Niemców z garnizonu warszawskiego, potwierdzających zgodne z prawem wojennym zachowanie się Polaków względem rozbrajanych żołnierzy, groźba karnej ekspedycji pacyfikującej Warszawę została oddalona.

Kraj zyskał oddech, niezbędny by pozbierać siły, wysłać ekspedycję na odsiecz rodakom rozpaczliwie wołającym ze Lwowa o pomoc i zyskać wobec władz niemieckich parasol ochronny w postaci uznania Polski za kraj sprzymierzony z Francją. A później walka o niepodległość i granice mogła zacząć się na dobre...

Piotr Galik

Źródło informacji: Odkrywca

więcej o:
Święto Niepodległości,
1917,
ziemie,
Piłsudskiego,
niepodległości,
komitet,
kraj,
piłsudski,
niepodległość

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 50%
  • nie 50%
Ocen: 6
Zamknij

Dodatki

 


Informacje dodatkowe