Busy pod lupą

Mija miesiąc od wypadku niewielkiego busa pod Bydgoszczą. 9-osobowym samochodem jechało 24 pasażerów. W zderzeniu z tirem zginął kierowca busa, a wszyscy pasażerowie odnieśli rany.

Miesiąc po wypadku sytuacja niewiele się poprawiła. Nadal na ulicach Bydgoszczy i na liniach podmiejskich spotkać można przeładowane busy. Coraz częściej jednak podąża za nimi nieoznakowany radiowóz i kontrolerzy z bydgoskiego urzędu miejskiego z kamerą video.

Reklama

Wyniki kontroli nawet dla nich są szokujące:

Kierowcy i właściciele firm w takich przypadkach mogą być ukarani nie tylko mandatem ale nawet 30 tysięczną karą administracyjną. Za jednym z bydgoskich busów jeździł reporter RMF Marcin Friedrich.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje