Przesądy nasze powszednie

Poniedziałek, 31 grudnia 2007 (08:54)

Przesądy to wiara w magiczne, tajemnicze, nadprzyrodzone związki między zjawiskami, a także w tajemniczą moc słów. Wielu z nas wierzy w nie i postępuję w życiu kierując się głoszonymi przez nie zasadami.

Zdjęcie

/materiały prasowe
/materiały prasowe
Na ogół ludzie są przesądni. Jedni mniej, inni więcej. Są też prawdziwi eksperci.

Wierzyć - to jedno, przyznać się - to drugie. Najwięcej do powiedzenia miały dwie urzędniczki z poważnej instytucji. Oto ich przestrogi i rady.

Reklama

- W Wigilię trzeba włożyć do portfela łuski od karpia, zapewni to pieniądze przez cały rok.

- W Wigilię trzeba postawić dodatkowe naczynie - nie tylko dla głodnego, ale też z myślą, żeby było co włożyć na talerz przez cały rok.

- Broń Boże jak w Nowy Rok próg domu pierwsza przekroczy kobieta - nieszczęście murowane. Tak samo jak w tym dniu przez okno zobaczy się kobietę - nie wróży to nic dobrego na cały rok. Pożądany jest mężczyzna.

- Do ślubu musi być coś starego, nowego i pożytecznego - wtedy będzie szczęście.

- Pan młody przed ślubem nie może widzieć sukni panny młodej.

- W kościele panna młoda nie może obrócić się wokół pana młodego, bo będzie przez całe życie wokół niego latać.

- W dniu ślubu świeczki na ołtarzu muszą się palić równo. Jeśli tak nie jest, to źle.

- Jeśli coś zostawimy w odwiedzanym miejscu np. na wczasach, to z pewnością tam wrócimy.

- Jeśli źle się zapnie, a ktoś to zauważy to szczęście.

- Oglądanie nóg wróży wesele.

- Nie wolno bielizny ubrać na lewą stronę, bo wtedy cały dzień nieszczęście.

- Nie ogląda się rąk, bo to wróży pogrzeb

- Jak umarły leży przez niedzielę, to następny pogrzeb murowany.

- Wysypana sól to pewna awantura.

- Nie pożycza się igieł i spinek, bo będzie kłótnia nie z tej ziemi. Jeśli już się pożyczy, należy dać za to choć grosik.

- Trzeba uważać, jak się kładzie chleb - należy go kłaść płaską stroną, jeśli zrobimy odwrotnie to kłótnia.

- Nie nosi się krzyżyków tylko medaliki, krzyżyki wróżą ciężkie życie.

Moja rozmówczyni powiedziała: - "Mój brat nosił krzyż i szło mu ciężko, dopiero jak powiesił go na ścianie jego los się odmienił".

- Nie daje się przepisów na ciasto, bo się nie udaje. Chyba, że ten ktoś komu daliśmy przekaże następnej osobie, wtedy szczęście wróci.

- Jak się szkapa oźrebi, to źrebię musi mieć zawiązaną wstążeczkę. Wtedy urośnie zdrowe.

Panie, które zdradziły mi swoje tajemnice przestrzegają tych zasad, każdy ich krok czyniony jest z rozmysłem.

Z nadejściem nowego roku związanych jest wiele przesądów. Niebezpieczny jest szczególnie pierwszy dzień Nowego Roku. Należy mieć oczy i uszy otwarte. Szczególną uwagę trzeba zwracać na pierwszych dwanaście dni stycznia. Każdy przeżyty dzień wskaże nam jak postępować w danym miesiącu. Pierwszy dzień stycznia pokaże co czeka nas w styczniu, drugi przedstawi jak w zwierciadle luty i tak dalej.

Nie daj Boże, jak na początku umrze dziecko, a szczególnie dziewczynka. Wyciągnie wtedy na tamten świat tylu ludzi, ile paluszków ma u rąk. - " W Gogółkowie był przed laty taki wypadek. Na początku roku zmarła dziewczynka - ta nawyciągała ludzi! Dość wspomnieć, że trzech chłopców jak malowanie poszło tego roku do ziemi" - opowiadają ludzie.

Przesądów jest jednak znacznie więcej i nie zawsze zdajemy sobie sprawę z ich funkcjonowania w naszym życiu.

Prawie wszyscy wiemy, że dużym zagrożeniem są koty, szczególnie czarne. Jak przebiegnie drogę, trzeba koniecznie obrócić się trzy razy wokół siebie - wtedy czary nie działają. Szukając ludzi przesądnych spotkałam spotkałam tylko jednego cynika, który powiedział: "jak jadę samochodem i widzę kota, to kot ma szczęście, że go nie przejadę".

Zapytana o przesądy pani kurator powiedziała: - "Nie mogę pochwalić się zdrowiem dzieci. Jak powiem, że zdrowe, zaraz chorują.

Burmistrz Żnina mówi, że nie jest przesądny. Jeśli się czegoś boi, to złych ludzi.

Wójt Rogowa i pani wójt z Dąbrowy nie przyznają się do wiary w przesądy.

Dyrektorka szkoły z Sarbinowa II wierzy w szczęśliwą "13" i "14".

Nie jest przesądna pani kierownik żnińskiego USC: - "Jeśli komuś obrączka spadnie, to nic, bo to nerwy".

Jeden z muzyków kapeli "Rogowiacy", urodzony w Ostrówcach pamięta, że kiedy był dzieckiem ludzie ostrzegali przed zabiciem jaskółki. Mówili, że jeżeli się to zrobi, krowa będzie dawać krew zamiast mleka. Te opowieści były przeznaczone dla dzieci, aby nie niszczyły gniazd.

Troszkę do wiary w przesądy przyznał się prezes Sądu Rejonowego w Żninie. Powiedział: - "Nie jestem przesądny jeśli idzie o 13, nawet jeśli to piątek. Wiąże się to z obroną mojej pracy magisterskiej". Prezes zdawał egzaminy wcześniej niż sobie zaplanował i promotor dołączył go do grupy zdających 13 w piątek o godz. 13:00. Zdał celująco. Wierzy natomiast w sny, bo niektóre mu się sprawdziły. Największe obawy i złe wspomnienia ma w związku z zatrzymaniem wahadła zegara. Kiedyś wyjeżdżał na wczasy i zatrzymał wahadło. W pierwszych dniach odpoczynku jego syn dostał zapaści. Wtedy stanęło mu przed oczami zatrzymane serce zegara. -"Wtedy wszystko dobrze się skończyło, ale ja tak wbiłem sobie w głowę ten fakt, że kiedy wyjeżdżam, nakręcam zegar, bo wiem, że wtedy wrócę do domu" - powiedział. Sprawdziły mu się także niektóre złe horoskopy. - "Sięgałem do nich po czasie. Okazało się, że zapowiadały te przeżycia" - powiedział.

Inny sędzia - z działu rodzinnego - nie wyznacza spraw na 13. Kiedyś tak robił, ale wszystkie mu spadały.

Dawniej ze szczególną ostrożnością odnoszono się do Cyganów. Pod Foluszem, gdzie dziś obozują harcerze, mieli zawsze postój. Ludzie choć sami biedni, dzielili się z Cyganami najdrobniejszą rzeczą. Mówili, że oni wierzą w tego samego Jezusa i Matkę Bożą co my, dlatego jak się ich obdaruje, to tak jakby się samego Jezusa i Matkę Bożą wspomagało. Inna rzecz, że jak się im nic nie dało, to na głowy ludzi sypały się najgorsze życzenia. Ludzie bali się, że się spełnią.

Kobiecie w ciąży nigdy się nie odmawiało. Nawet Cygance. Jak chciała kurę, to trzeba jej było dać. Inaczej groziło, że wszystkie rzeczy odmawiającego zostaną pogryzione przez myszy.

Wszyscy wiedzą, że szczęście może przynieść kominiarz, więc na jego widok łapmy za guziki.

Życzymy Państwu szczęścia przez cały rok. Nie dziękujcie!!!

Maria Warda

Artykuł pochodzi z kategorii: WIADOMOŚCI LOKALNE

Tygodnik Pałuki