Zginęły dwie osoby

Czwartek, godzina przed północą, w okolicach Pruszcza volskwagen jetta prowadzony przez osobę nie posiadającą prawa jazdy uderza w drzewo i dachuje.

Ginie 20-letni pasażer, cztery osoby trafiają do szpitala. Poniedziałek godz. 9.30, 20 kilometrów dalej, 23-latek podczas wyprzedzania czołowo zderza się z ciężarówką, również ginie.

Reklama

Zjechał na pobocze, uderzył w drzewo, dachował

W czwartkowy wieczór samochodem volkswagen jetta podróżowało pięciu młodych mężczyzn. Wszyscy pochodzili z jednej miejscowości z gminy Gostycyn.

- Krótko przed 23.00 volkswagen jetta jadący drogą wojewódzką nr 237 w kierunku miejscowości Kamienica w gminie Gostycyn na prostym odcinku drogi nagle zjechał na prawe pobocze i uderzył w drzewo. Następnie dachował.

Na miejscu zginął 20-letni pasażer pojazdu. Pozostali mężczyźni - dwaj 17-latkowie i 21-latek - podróżujący autem oraz 24-letni kierujący z obrażeniami ciała zostali przewiezieni do szpitala. Jak ustalili policjanci kierowca nie posiadał prawa jazdy. Okoliczności tragicznego wypadku wyjaśniają policjanci z posterunku w Gostycynie - mówi Kamila Dzierzyk, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Tucholi.

Dodaje też, że na razie nie wiadomo, czy kierowca był trzeźwy.

- Od wszystkich uczestników zdarzenia została pobrana krew do badań. Ze względu na zaistniałe obrażenia nie można ich było poddać badaniu na miejscu za pomocą alkomatu - przyznaje Wojciech Raddatz, naczelnik sekcji prewencji i ruchu drogowego Komendy Powiatowej Policji w Tucholi.

"Jeden był przygnieciony przez samochód"

Relację z akcji ratunkowej zdaje nam straż pożarna.

- Po naszym przybyciu trzech mężczyzn znajdowało się poza pojazdem. Jeden był przygnieciony przez samochód. Ostatni z poszkodowanych był zakleszczony wewnątrz. Lekarz stwierdził zgon tego ostatniego. Wiedzieliśmy w związku z tym, że wyciągamy już tylko ciało.

- Pozostałych zabrano do szpitala. Dwóch z nich znajdowało się w stanie ciężkim. Przyczyna zdarzenia to prawdopodobnie nadmierna prędkość. Na drodze nie było śladów hamowania - przypomina Waldemar Kierzkowski, komendant powiatowy Państwowej Straży Pożarnej.

"Czołowo zderzył się z autem ciężarowym"

Cztery dni później koło godziny 9.30 od strony Koronowa do Bydgoszczy (czyli również na trasie Tuchola - Bydgoszcz) fiatem panda kierował 23-latek, również mieszkaniec gminy Gostycyn. Dla niego także podróż skończyła się katastrofalnie.

- Kierowca fiata pandy podczas wyprzedzania czołowo zderzył się z autem ciężarowym DAF. 23-latek zginął na miejscu. Kierowca DAF-a nie poniósł żadnych obrażeń, był trzeźwy. To czy kierujący fiatem był pod wpływem alkoholu wykaże sekcja zwłok - informuje nas rzecznik komendy wojewódzkiej policji Monika Chlebicz.

Wypadek bardzo szybko spowodował kilometrowy korek. Droga przez pewien czas była całkowicie zablokowana. Później uruchomiono tam ruch wahadłowy, który prowadzono tam aż do 18.30.

Autorzy: pp, z

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje