Pożegnanie Wojciecha Kilara. Hymn państwowy i salwy honorowe

Zakończyły się uroczystości pogrzebowe Wojciecha Kilara. Wybitny kompozytor spoczął w rodzinnym grobowcu na cmentarzu w Katowicach.

Podczas ceremonii odegrano hymn państwowy, oddano trzy salwy honorowe. W uroczystościach wzięli udział przedstawiciele władz państwowych - między innymi wicepremier Elżbieta Bieńkowska, minister kultury Bogdan Zdrojewski oraz małżonka prezydenta RP Anna Komorowska.

Bogdan Zdrojewski zaznaczył, że kompozytor potrafił oddać hołd różnym osobistościom. Swoją muzykę dedykował między innymi Janowi Pawłowi II, stworzył także kompozycje do filmu o Januszu Korczaku - wspominał minister kultury. 

Reklama

Wojciech Kilar był kompozytorem muzyki do ponad 100 filmów i jak podkreśliła minister Elżbieta Bieńkowska - gdyby nie on, te filmy byłyby inne. Żegnamy go my, ci, którzy mają zaszczyt mieszkać na tej samej ziemi, którą on wybrał do mieszkania - mówiła wicepremier.

"Był ubogi w duchu, wszystko przypisywał Bogu, a nie sobie" - tak o Wojciechu Kilarze mówił arcybiskup Wiktor Skworc w homilii podczas mszy pogrzebowej.

Metropolita katowicki przypomniał słowa artysty, że chciałby on być zapamiętany jako dobry człowiek, który wniósł w świat odrobinę miłości, nadziei i wiary. "Mistrzu Wojciechu, twoje pragnienie się spełniło. Jesteś tak zapamiętany" - mówił arcybiskup. Metropolita katowicki dodał, że światowej sławy kompozytor żył w czasach estetyki hałasu, a sam był głosem dotykającym tajemnicy, pokazywał, iż muzyka nie moze pochodzić z pustki, lecz z prawdy. "Przemawiał do nas językiem serca, pełnym emocji, uczuć, wątków narodowych i patriotycznych, religijnych i ludowych" - powiedział arcybiskup.

Wybitnego kompozytora żegnali również przedstawiciele świata kultury. Wśród nich - reżyser Krzysztof Zanussi. Jak wspominał, Kilar był osobą, która kochała życie. Był w jakimś sensie hedonistą, kochał świetną kuchnię, dobre ubrania, wspaniałe samochody, a jednocześnie był ascetą, filantropem, niewielu pamięta ile pieniędzy po cichu przeznaczał na cele charytatywne - mówił reżyser.

Krzysztof Zanussi dodał, że światowość Wojciecha Kilara była pomieszana z jego wielkim patriotyzmem. Znał wiele języków, świetnie czuł się w Paryżu, Nowym Jorku czy Monachium, a jednocześnie był głębokim Ślązakiem z wyboru po tym, jak przyjechał jako wygnaniec ze Lwowa - zaznaczył Zanussi. 

Wojciech Kilar zmarł 29 grudnia w wieku 81 lat. Na świecie znany jest głównie z muzyki filmowej. Skomponował ją do ponad 130. obrazów. Współpracował między innymi z Jane Campion, Francisem Fordem Coppolą, Andrzejem Wajdą i Krzysztofem Kieślowskim. Ma w dorobku wiele popularnych utworów, jak piosenka "W stepie szerokim" z serialu "Przygody pana Michała", muzyka do kultowego "Rejsu", czy "Pana Tadeusza", gdzie motywem przewodnim jest słynny polonez.

Karierę kompozytorską rozpoczął w końcu lat 50. na pierwszych edycjach festiwalu Warszawska Jesień. Od początku lat 60. współtworzył nową polską szkołę awangardową wraz z Krzysztofem Pendereckim i Henrykiem Mikołajem Góreckim. W połowie lat 70. zaczął komponować utwory od wpływem inspiracji religijnych i ludowych. Wtedy powstał jeden z jego najsłynniejszych utworów - "Krzesany".
Wojciech Kilar skomponował wiele utworów pod wpływem inspiracji tatrzańskich, jak: "Kościelec", "Siwa mgła", "Orawa". Kompozytor tworzył także dzieła związane z wielkimi wydarzeniami w Polsce - "Bogurodzica", "Exodus", "Angelus" oraz "Victoria".

Kompozytor zdobył wiele laurów i wyróżnień. W 2012 roku za wybitne osiągnięcia w pracy twórczej został uhonorowany Orderem Orła Białego - najwyższym odznaczeniem państwowym.

Dowiedz się więcej na temat: Wojciech Kilar

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje