Zmarł Ingmar Bergman

W wieku 89 lat zmarł znany szwedzki reżyser filmowy Ingmar Bergman - podała szwedzka agencja TT. Od czasu Strindberga uważany był za największego szwedzkiego artystę.

Zgon nastąpił w jego domu na wyspie Faaroe u północnych wybrzeży Gotlandii poinformowała siostra reżysera Eva. Według agencji TT, uroczystości pogrzebowe odbędą się w gronie rodziny i bliskich.

Reklama

Ernst Ingmar Bergman urodził się 14 lipca 1918 roku w Uppsali w rodzinie protestanckiego pastora, studiował historię sztuki i literaturę na sztokholmskim uniwersytecie. Debiutował w latach 40. Ograniczany początkowo przez producentów, rozwinął skrzydła pod koniec lat 50., kiedy to jego filmy ("Siódma pieczęć" i "Tam, gdzie rosną poziomki") odniosły sukces na festiwalach w Berlinie i Cannes. Bergman jest czołowym przedstawicielem kina autorskiego.

W ciągu swej kariery zrealizował ponad 50 filmów, wśród nich najsłynniejsze - "Siódma pieczęć", "Tam, gdzie rosną poziomki", "Szepty i krzyki", "Milczenie", "Wieczór kuglarzy", "Goście Wieczerzy pańskiej", "Persona", "Jajo węża", "Jesienna sonata", "Sceny z życia małżeńskiego" oraz "Fanny i Alexander". Po zrealizowaniu "Fanny i Aleksander" w 1982 roku reżyser zaprzestał kręcenia filmów poświęcając się w całości teatrowi.

Oprócz filmu Bergman reżyserował też sztuki teatralne i słuchowiska radiowe, był ponadto scenarzystą, dramaturgiem i producentem. Na deskach teatrów, w tym Teatru Starego w Krakowie, inscenizował dramaty klasyczne Moliera, Goethego i Szekspira, a także współczesne - wśród nich "Kto się boi Wirginii Woolf?" Edwarda Franklina Albee i "Iwonę, księżniczkę Burgunda" Witolda Gombrowicza.

Został laureatem Palmy Palm z okazji 50-lecia Festiwalu w Cannes.

Amerykański reżyser Woody Allen określił go mianem "prawdopodobnie największego artysty filmowego, uwzględniając wszystkich od czasu wynalezienia kamery filmowej".

Jego filmy, często pełne tragizmu, ukazywały złożoność stosunków między ludźmi, a także podkreślały samotność i zagubienie człowieka. W jego twórczości często przewija się wątek Boga. Bezwzględną dominantą jest pesymizm - pesymizm jednak dość konstruktywny, bo prowadzący do tezy, że fakt nieistnienia Boga nie przesądza o istnieniu życia czy sacrum.

Więcej na ten temat w serwisie Film

Dowiedz się więcej na temat: zmarły | film | Bergman

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje