- Uważam, że nie naruszyłem dobrej pamięci o Kapuścińskim. Po prostu prawda okazała się bardziej skomplikowana niż mit, jaki sobie stworzyliśmy - i, co widać w temperaturze komentarzy - do którego bardzo się przywiązaliśmy. Polubiliśmy ikonę reportera, a nie pełnokrwistego, żywego faceta, który miał w swoim życiu rozmaite zakręty, polityczne, osobiste, ideowe. Po napisaniu tej biografii nadal uważam Kapuścińskiego za swojego mistrza. Był mistrzem myślenia o świecie i o pisaniu - powiedział Domosławski.
- Szacunek nie oznacza jednak, że nie można stawiać pytań, a podczas analizy tekstów Kapuścińskiego pewne pytania same się nasuwają. Okazuje się, że mistrz literatury faktu właśnie fakty traktował niekiedy dość nonszalancko. W większym stopniu niż dotąd przypuszczaliśmy, przekraczał granice między reportażem a literaturą, co prowokuje do dyskusji o tym, jaką drogą powinien iść reportaż jako gatunek. Niektóre z książek Kapuścińskiego przesuwam z półki z napisem reportaż na półkę literacką - powiedział Domosławski.
Wiele namiętności budzi stosunek Kapuścińskiego do PRL-u. Dla wielu zaskoczeniem okazuje się skala jego zaangażowania w komunizm, zwłaszcza w latach 50., kiedy działał w ZMP, potem w partii. - Nie było w tym wyrachowania, karierowiczostwa. Kapuściński naprawdę wierzył, że dla powojennej Polski nie było alternatywnej drogi. Dla niego droga rewolucji społecznej, awansu społecznego biedniejszych, była uzasadniona - mówił Domosławski.
Kapuściński legitymację partyjną oddał dopiero w roku 1981 po wprowadzeniu stanu wojennego, nigdy jednak nie opowiedział o swoim doświadczeniu z komunizmem. - Powodem, dla którego Kapuściński nie mówił o swojej przygodzie z komunizmem, jest fakt, że po '89 roku ta przeszłość zaczęła mu ciążyć, obawiał się, że zostanie ona wykorzystana przeciwko niemu. W Polsce po 1989 roku nie było atmosfery, żeby spokojnie opowiedzieć o przygodzie z komunizmem, bez strachu, że się zostanie wdeptanym w ziemię - mówił Domosławski.Autor biografii podejmuje też wątek współpracy Kapuścińskiego z PRL-owskim wywiadem. - Był okazjonalnym i sporadycznym współpracownikiem, który dostarczył kilka politycznych analiz. Nie wyciągam tego epizodu jego życia, aby na tej podstawie formułować jakikolwiek akt oskarżenia, raczej staram się zrozumieć okoliczności. Uważam, że Kapuściński - człowiek, który uważał Polskę Ludową za swoją ojczyznę, miał prawo uważać, że nie czyni niczego złego, przeciwnie, wypełnia jakiś rodzaj obywatelskiego obowiązku dostarczając informacji o tajnych operacjach CIA w trzecim świecie. W którymś momencie musiał jednak zrozumieć, że jakakolwiek współpraca dziennikarza z wywiadem jest rzeczą niewłaściwą - uważa Domosławski.
Autor pisze, że Kapuściński wykreował swój mit - nieustraszonego reportera, który naprawdę wielokrotnie ryzykował życiem, jednak niektóre niebezpieczne sytuacje, w jakich się znalazł, ubarwiał, czynił bardziej sensacyjnymi niż w rzeczywistości były.
Według legendy, Kapuściński był przyjacielem Che Guevary i Lumumby, tymczasem Domosławski przywołuje relacje, z których wynika, że reporter nieco przesadzał w opowieściach o swojej odwadze, nie spotkał się też nigdy z Guevarą, ani z premierem Konga. Nieprawdziwa jest też opowieść o ucieczce ojca Kapuścińskiego z transportu do Katynia. Zaskoczeniem dla Domosławskiego okazał się też fakt, że Kapuściński w pewnym momencie wyszedł z roli reportera i chwycił za broń podczas wojny domowej w Angoli.
- Jednak jeszcze bardziej zaskoczyło mnie, że Kapuściński opowiadał o tym publicznie w dwu wywiadach, opublikowanych w latach 70., ale nikt tego nie zapamiętał. To pokazuje pewien sposób odbierania Kapuścińskiego w Polsce. Zrobiliśmy z niego ikonę i wcale nie byliśmy ciekawi prawdziwego Kapuścińskiego - powiedział Domosławski. Książka "Kapuściński non-fiction" została opublikowana przez wydawnictwo Świat Książki.
Sprawdź: Tania książka







~cai
sa judaszowe srebrniki najgorszy to jest fałszywy przyjaciel wstyd sie sprzedawać ale prostytuki...
~Ewa z Krakowa
się interesować sprawami kraju Ameryki Płn.
Kapuściński - CYTUJĘ: "człowiek, który uważał Pols...
~takijestescwaniaku
-.."ach juz ja lepiej wiem od samego Kapuscinskiego co on robil bo potrzebuje zarobic na tym pare...
~B I B E R
To jest typowe zagranie w stylu PiSu. "Ja nic nie mówię, ale proszę sobie spojrzeć w kwity". A ja...
~prawda
~B I B E R
Uczciwy komunista nigdy nie złamie przysiegi danej PRL i I-wszemu sekretarzowi.Fak że ci którzy n...
~Bardzostarypielg...
warszawskim mieszkaniu starego prawdziwego komunisty - jak sam o sobie poewiedział. Był to żydok...
~arek1701
Wstydzą sie ,ciąży to na nich jak powikłania po dżumie,ale przyznać sie to zadem pachołek moskiew...
~buraczany
swołoczy staje swołocz jak to miało miejsce z Sobotką,Blidą,Dr.G,Sawicką czy abk.Wieldusa,"Bolka...
~AngelOfDeath
Kapuś.cińskiego, żeby stado jego piewców miało "intelektualną" ucztę.
~oni tak działają
i był GW potrzebny jako "kieszonkowy autorytet" popierający amerykańskie wojenki, to Wybiórcza go...
~har
po prostu wyszedł z Hebana kamunista.
~dar
na podstawie jakichś kwitów... Nawet jeśli informował wywiad PRL o akcjach CIA to przecież jako o...
~AngelOfDeath
deprecjonować są rzetelnym źródłem informacji i twoja poetyka pisania o nich tego nie zmieni. Ko...
~Remi
Magdalenę (prawdopodobnie) aby ją ukamieniować. Kto jest bez grzechu - niech pierwszy w nią rzuci...
~wf
katastrofa.
~Jedrunia
kto jest bez winy ? Kto jest kryształowo czysty ? Kto pierwszy rzuci kamieniem ? Każdy człowiek m...
~AngelOfDeath
.
~pani_leda@yahoo.ca
ZA MOZLIWOSC NAPISANIA PARU DOBRYCH KSIAZEK DONOSAMI ZLAMAL ZYCIE PARU LUDZIOM,TAKICH MISTRZOW LA...
~a-jack kaszebe
donosił to zapewne na ludzi,jak to kapuś!
~psiuolog
łajnem na lewo i prawo , mówi że obrzucany dalej jest jego mistrzem.
~Ola
łajnem zawsze łatwo się rzuca. Czy nick ma coś wspólnego z myciem kibli i pisuarów?
~Jan
Jak w innych normalnych krajach oni mają to wszystko już za sobą wiedzą kto donosił na kolegów. A...
~puniu72
możliwe jest pisanie biografii bez zgody członków najbliższej rodziny osoby o którym napisano ksi...
~An
nie wydali i wszyscy wierzyli by w moralność pana K... A tak znamy prawdę i wiemy że ta moralnoś...
~ja
Oddałem jego ksiazki do bilioteki publicznej.Był napewno mocny intelektualnie ale mierny moralnie...
~mruk
pewnie się w grobie przewraca widząc takiego ucznia
dodaj komentarz »wszystkie wątki »