Kutno: Karetka nie przyjechała, mała Basia zmarła. Jest śledztwo

Trwa dochodzenie w sprawie śmierci półrocznego dziecka, które zmarło w sobotę w kutnowskim szpitalu. Śledczy sprawdzają dlaczego dziewczynka czekała kilka godzin na specjalistyczną karetkę.

- Prokurator bierze pod uwagę dwie przyczyny, które mogły doprowadzić do zgonu dziecka - mówi Jacek Pakuła z prokuratury okręgowej w Łodzi.

Reklama

Śledczy podejrzewają, że przyczyną śmierci mogło być zbyt długie oczekiwanie na karetkę, bądź komplikacje po przyjęciu szczepionki.

6-miesięczna Basia zmarła w sobotę. Dzień wcześniej do kutnowskiego szpitala przewieźli ją rodzice.

Dziecko prawdopodobnie źle zniosło podaną zintegrowaną szczepionkę. Lekarze zdecydowali, że konieczne jest przetransportowanie dziewczynki do specjalistycznego szpitala w Łodzi. Jednak karetka - z nieznanych na razie powodów - nie przyjeżdżała. Dziecko zmarło.

Śledczy zabezpieczyli dokumentację medyczną. W tym tygodniu zaplanowano sekcja zwłok dziecka i przesłuchania lekarzy. Ministerstwo zdrowia na razie nie komentuje sprawy. Czeka na informacje od wojewody.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje