Łódź: 3 lata więzienia za doprowadzenie do samobójstwa syna?

Przed łódzkim sądem dobiega końca proces w sprawie matki, oskarżonej o fizyczne i psychiczne znęcanie się nad dwoma synami. Zdaniem prokuratury, starszy z nich, 13-letni Rafał nie wytrzymał napięcia i targnął się na swoje życie.

Prawie dwa lata temu powiesił się w mieszkaniu na szaliku. Jego matka piła w tym czasie alkohol w tej samej kamienicy.

Reklama

Według oskarżenia Elżbieta K., rozwiedziona matka samotnie wychowująca dwóch synów, od lat nadużywała alkoholu. Nałóg i problemy rodzinne wyzwalały w niej agresję. Młodszy z braci, 11-letni Marcin dobrze pamięta, że mama biła i jego, i Rafała. - Jak raz dostał dwóję, to mama uderzała jego głową o ścianę. Mnie naskoczyła na brzuch i biła po twarzy. Jak się chciałem osłonić ręką, to mnie ugryzła - wspomina Marcin. - Powiedziała też, że jak powiemy o tym babci, to tak nas pobije, że przez dwa dni nie wyjdziemy z domu.

Prokurator domagał się dziś dla oskarżonej kary 3 lat więzienia, obrona - uniewinnienia albo łagodnego wyroku. Elżbieta K. nie przyznaje się do winy. Grozi jej do 12 lat pozbawienia wolności.

Wyrok w tej sprawie sąd ogłosi za tydzień.

Ze względu na drastyczność tej sprawy, proces toczył się za zamkniętymi drzwiami.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje