Łódź: Władze AM uwzględniły protesty rodziców

Władze łódzkiej Akademii Medycznej uwzględniły dzisiaj protesty rodziców kandydatów na I rok studiów i postanowiły przyjąć dodatkowych kandydatów na studia. Wokół Akademii zrobiło się głośno, gdy okazało, że tegoroczne wyniki egzaminów były nadzwyczaj dobre. Zbyt dobre.

W ubiegłym tygodniu rodzice kandydatów, którzy nie dostali się na akademię prosili władze uczelni o rozszerzenie limitu miejsc albo o powtórzenie egzaminów. Ich zdaniem, doszło do "przecieku" testów egzaminacyjnych i dlatego aż tyle osób uzyskało bardzo dobre wyniki.

Reklama

Komisja, na podstawie średniej krajowej liczby punktów, uzyskanych przez zdających na wszystkie akademie medyczne w Polsce, obniżyła limit punktów wymaganych, aby kandydat został przyjęty na studia. Na Wydział Lekarski przyjęto dodatkowo 16 osób, które uzyskały na egzaminach co najmniej 79 punktów, a na Oddział Stomatologiczny - 37 osób, które otrzymały minimum 75 punktów.

- Oświadczam rzecz jedną, nie było żadnego przecieku na uczelni. Pewność mamy stąd, że była komisja z ministerstwa i to sprawdzała. Mamy to potwierdzone protokołem - powiedział rektor Stępień. Rodzice przede wszystkim odczuli ogromną ulgę, niektóre mamy kiedy zobaczyły nazwiska swoich dzieci na świeżo wywieszonych listach miały łzy w oczach. Nie wiadomo, czy będzie doniesienia prokuraturę, większość rodziców raczej przychylała się do zdania, że najważniejszy cel został osiągnięty, bo ich dzieci będą studiować tam gdzie sobie wymarzyły.

Posłuchaj relacji Beaty Lubeckiej z Łodzi:

RMF Łódź

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje