​Łódzkie: Policjanci podejrzani o korupcję

Do 10 lat więzienia grozi siedmiu policjantom drogówki podejrzanym o niedopełnienie obowiązków służbowych podczas kontroli samochodów i kierowców firm transportowych. Dwóm z nich prokuratura zarzuca przyjmowanie korzyści majątkowych - poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania.

Jak zaznaczył Kopania, to kolejne osoby, które zostały zatrzymane i usłyszały zarzuty w związku ze śledztwem prowadzonym przez Prokuraturę Rejonową w Pabianicach oraz łódzki Wydział Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji. Według prokuratury, do przestępstw miało dochodzić od kwietnia 2016 do lutego 2017 r.

Reklama

Rzecznik przypomniał, że pierwsze zatrzymania miały miejsce w ostatnich dniach stycznia tego roku. Do aresztu trafili wówczas: 44-letni właściciel jednej z firm transportowych, 41-letni były już funkcjonariusz policji oraz 42-letni policjant Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Łodzi. Po postawieniu temu ostatniemu zarzutów, komendant policji podjął decyzję o wydaleniu funkcjonariusza ze służby.

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że właściciel firmy wręczał policjantom łapówki, aby "zyskać ich przychylność" oraz by odstępowali oni od ukarania w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości lub stosowali łagodniejsze kary.

"Przede wszystkim chodziło o to, aby uniknąć kar za przekroczenie nośności wykorzystywanych samochodów. Większy załadunek gwarantował bowiem osiągnięcie większych zysków. Zdarzało się, że samochody kierowane były przez osoby nieposiadające stosownych zezwoleń, a stan techniczny pojazdów budził zastrzeżenie" - wyjaśnił Kopania.

Ustalono też, że jeden z podejrzanych przekazywał przedstawicielom firmy transportowej informacje o miejscach, w których planowane były kontrole.

Wobec pięciu zatrzymanych ostatnio funkcjonariuszy zastosowano policyjny dozór i zawieszenie w czynnościach służbowych. Wobec kolejnych dwóch skierowano wniosek o areszt.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje